Propaganda III Rzeszy w służbie III RP

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 22 stycznia 2013

… przeciętny Polak jest winny wierzycielom ok. 16 tys. zł. Łączna suma naszych długów sięga 37 mld zł.

Po publikacji dramatycznych danych przez GUS, wskazujących na krach polskiej gospodarki i nadchodzącą nędzę społeczeństwa, którego nie stać nie tylko na zakup nowych mieszkań, ale nawet i żywności – głos zabrał współtwórca naszego „dobrobytu”, czyli Rostowski Vincent. Vincent, czerpiąc szeroką garścią ze skarbnicy ministra propagandy i oświecenia publicznego III Rzeszy Niemieckiej Josepha Goebbelsa, rozprawił się z informacjami, które mogą dobić lemingów – fanatycznych obrońców Platformy Obywatelskiej, której notowania ciągle utrzymują się na wysokim poziomie.

Buchalter rządu Tuska, w bezkompromisowy sposób wyjaśnił w Kontrwywiadzie RMF FM, dlaczego w grudniu 2012r. produkcja przemysłowa poszła w dół, sprzedaż poszła w dół, budownictwo poszło w dół, a ekonomiści mówią, że są to bardzo słabe dane, znacznie poniżej oczekiwań… Otóż, według Vincenta – te słabe dane, są dokładnie zbieżne z naszymi oczekiwaniami…. Innymi słowy mówiąc, czyli słowami Jospha Goebbelsa: „Wycofaliśmy się na z góry upatrzone pozycje”, co powinno być powodem do dumy i uzasadnionej satysfakcji ludności III RP, że mamy tak przewidującą władzę.

Problem jednak w tym, że jeszcze nie tak dawno ten sam Vincent przekonywał u boku Donalda o pokonaniu kryzysu przez Polskę – jedyną Zieloną Wyspę na kontynencie europejskim. Stając u boku swego pryncypała na tle czerwonej mapy Europy z jedną zieloną plamą – Vincent nie wspomniał jednak nic o swych przewidywaniach: że za ponad rok, cały ten zielony mit runie. Ale był to okres przedwyborczy, gdy przekonywano społeczeństwo, że  Tuskowi potrzebna jest druga kadencja, by wreszcie wyczarował nam cud gospodarczy. A tu rok mija i okazuje się, że musimy się wycofać na z góry upatrzone pozycje. Ale po co ? Otóż po to – by już za pół roku zaatakować całą Europę gospodarczym wzrostem: „Jesteśmy przekonani, że w drugiej połowie 2013 roku nastąpi poprawa” – przewiduje naczelny buchalter państwa Tuska.

Analizując te wszystkie zapowiedzi, wyartykułowane w 4 godzinnym expose Tuska z 2007 roku z dzisiejszymi realiami, nieuchronnie narzuca się dręcząca myśl, że państwo Tuska oparte jest na ogólnopaństwowej propagandzie, przypominającej czasy III Rzeszy i Josepha Goebbelsa. Propaganda ta – oparta była na kłamstwach i oddziaływaniu na ludność przez ówczesne środki masowego przekazu – radio, prasę i kino. Pod koniec II wojny światowej zadaniem Goebbelsa stało się przygotowanie Niemców na krwawe starcia ze zbliżającą się do granic Rzeszy Armią Czerwoną. Skutkiem była fanatyczna obrona Berlina i mit o hitlerowskiej „Wunderwaffe” – cudownej broni, która lada dzień miała odwrócić losy wojny.

Dziś, gdy słyszymy z ust Vincenta Rostowskiego, że „w drugiej połowie 2013 roku nastąpi poprawa”, aż chciałoby się zapytać, jaką to cudowną broń posiada ten rząd, aby odwrócić nadciągający krach ekonomiczny i demograficzny ? Jednak już sama zapowiedź, że w drugiej połowie 2013 roku znów będziemy Zieloną Wyspą, jest dokładnie takim samym zabiegiem socjotechnicznym, jak szerzenie mitu o Wunderwaffe. I ten rząd wie doskonale, że na samej tylko propagandzie może rządzić do samego końca krachu, gdyż ma za sobą wiernych fanatyków, gotowych bronić kancelarii szefa III RP aż do dnia katastrofy.

Wśród tych fanatyków jest armia urzędników, zatrudnionych przez pięć lat rządów Tuska, żerujących na państwie i Polakach. Są też „młodzi i wykształceni z wielkich miast”, którzy zainwestowali w Tuska całe swoje życie. To oni zaciągnęli w 2008 roku kredyty we frankach na zakup mieszkań, których dzisiejsza wartość nie przekracza 60 procent ówczesnej wartości, a frank – mimo zapowiedzi o spadku jego wartości – nadal jest o 50 procent droższy niż np. w lipcu 2008 roku, gdy kosztował 2,01 złotego. W dramatycznej sytuacji w związku z rosnącym kursem franka szwajcarskiego, znalazły się osoby, które zaciągnęły w Polsce kredyt hipoteczny w tej walucie, wierząc w cud gospodarczy Tuska. Dziś – po pięciu latach, gdy za niespłacony kredyt grozi utrata całego majątku – psychologowie i lekarze stworzyli katalog zaburzeń psychicznych i medycznych, którym ulegają coraz częściej Polacy nadmiernie obciążeni finansowo. Ci, których zobowiązania przekraczają wpływy – albo jeszcze fanatycznie wierzą w Wunderwaffe tandemu Tusk-Rostowski, albo już popadli w spiralę natręctw, a nawet obłędu. Są wśród nich tacy, co stracili pracę: wtedy kończą w szpitalnej sali bez klamek.

Jeśli spojrzeć na twarde dane ekonomiczne, takich osób będzie coraz więcej. Jak wynika ze zbiorczych informacji Biura Informacji Kredytowej, BIG InfoMonitora oraz Związku Banków Polskich, przeciętny Polak jest winny wierzycielom ok. 16 tys. zł. Łączna suma naszych długów sięga 37 mld zł. W 2010 r. wynosiła 22 mld zł. W ciągu dwóch lat wzrosła zatem aż o 15 mld zł !  Z kolei – w 2011 r. w Polsce z powodów problemów finansowych zabiło się 450 osób. W 2007 roku – 270. To wzrost o 40 proc. w okresie zaledwie czterech lat.

Cena obrony kancelarii szefa III RP będzie więc nieuchronnie rosnąć, przy coraz głośniejszej kanonadzie propagandy państwowej – jedynej „cudownej” broni, którą ten rząd posiada.

Kapitan Nemo • niepoprawni.pl

Reklama

Możliwość komentowania Propaganda III Rzeszy w służbie III RP została wyłączona

%d blogerów lubi to: