Pojedynek na złośliwości

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 26 lutego 2013

Solidarna Polska nie zagłosuje za wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości w sprawie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska i za kandydaturą prof. Piotra Glińskiego na premiera.

Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro oceniał wczoraj, iż przedsięwzięcie z konstruktywnym wotum nieufności dla rządu Tuska to propagandowa inicjatywa PiS, niemająca na celu realnej zmiany władzy, lecz nakierowana na zbicie politycznego kapitału.

Premier Donald Tusk może liczyć na to, że nie tylko posłowie koalicji nie zdecydują się zagłosować za odwołaniem rządu swojej ekipy, ale ręki za tym nie podniesie także znaczna część posłów opozycji. Za odsunięciem od rządów Tuska podczas przyszłotygodniowego głosowania opowiedzą się najprawdopodobniej jedynie ci, którzy wniosek w tej sprawie zgłosili – posłowie Prawa i Sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu – po spotkaniu z kandydatem na premiera rządu technicznego prof. Piotrem Glińskim – przewodniczący SLD Leszek Miller ogłosił, że za wnioskiem PiS nie zagłosuje. Wczoraj analogiczną deklarację złożył prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Poinformował, że jego klub wstrzyma się od głosu. Ziobro uzasadniał, iż Gliński z pełną świadomością uczestniczy „w propagandowym przedsięwzięciu Prawa i Sprawiedliwości, udając, że uprawia poważną politykę”. Wytknął także Glińskiemu, iż w przeszłości kandydował z list partii Leszka Balcerowicza – Unii Wolności.

Atak i kontratak

Politycy Solidarnej Polski rozmawiali wczoraj z Glińskim. Rozpoczynając spotkanie, Ziobro ocenił, iż „arytmetyka sejmowa” nie wskazuje, by przedsięwzięcie z konstruktywnym wotum nieufności dla rządu zakończyło się sukcesem. – Nie wydaje się to projekt o poważnych szansach na realizację. (…) Powaga wymaga respektu wobec rzeczywistości i arytmetyki, to zostanie zupełnie niedługo sprawdzone. Rzeczą wyborców, ludzi, jest ocenić, co jest tylko i wyłącznie fikcją, fabułą, (…) a co jest działaniem na rzecz realnej zmiany – mówił Ziobro. Przepytywanie Glińskiego przez polityków Solidarnej Polski przybrało formułę wzajemnej wymiany złośliwości.

Pytany o opinię co do koncepcji Solidarnej Polski obniżenia podatków dla średnio i mniej zamożnych oraz ograniczenia finansowania partii politycznych z budżetu państwa, Gliński zarzucił posłom SP populizm. – Państwo próbujecie swoje dość nieodpowiedzialne, populistyczne propozycje sprzedawać medialnie. To jest działalność propagandowa i nieodpowiedzialna – stwierdził Gliński. W jego ocenie, w obecnej sytuacji gospodarczej nie można sobie pozwolić na obniżenie podatków, choć nad podwyższeniem kwoty wolnej o podatku można się zastanowić. Gliński powiedział także, iż ograniczenie finansowania partii z budżetu skutkować by mogło niepożądanym finansowaniem polityki przez biznes. Złośliwie ocenił, iż populistyczne – w jego ocenie – pomysły SP wynikają z walki tej partii o pozostanie w parlamencie. – Rozumiem, państwo jesteście w trudnej sytuacji politycznej. Wystarczy spojrzeć na sondaże, jak one wyglądają – mówił Gliński.

Tadeusz Cymański, w którym Solidarna Polska widziała swojego kandydata na premiera, wytknął Glińskiemu, iż ten nie przyjął jego propozycji wspólnej debaty. – Z całym szacunkiem dla pana, ja nie mogę rozmawiać z każdym posłem, który zostanie w mediach przedstawiony jako kandydat na premiera – odpowiedział Gliński. Wyjaśniał, iż – w przeciwieństwie do kandydatury Cymańskiego – został poparty odpowiednią liczbą podpisów posłów, by był oficjalnym, konstytucyjnym kandydatem na premiera, co wynikało ze zgłoszenia wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla funkcjonującego rządu. Ludwik Dorn zauważył, iż w październiku ubiegłego roku, gdy Cymański kierował do Glińskiego list w sprawie debaty, pod kandydaturą Glińskiego nie widniały jeszcze żadne podpisy posłów.

Frakcja ekologiczna

Złośliwości nie brakowało również ze strony polityków Solidarnej Polski. W ramach tej konwencji zadawali Glińskiemu pytania: „czy podtrzymuje postulat, aby nie budować autostrad, lecz ścieżki rowerowe”, „jakie poglądy Leszka Balcerowicza na gospodarkę podziela, skoro kandydował z list Unii Wolności”, „czy skoro jego ekspert Witold Modzelewski mówił w latach 1994-1995 o wprowadzeniu podatku katastralnego, to Gliński zamierza wprowadzić ten podatek w wysokości 8 proc. czy 10 proc.”, „czy z uwagi na to, iż posłowie PiS nie chcieli podpisać wniosku Solidarnej Polski o wotum nieufności dla ministra transportu Sławomira Nowaka, to widzi miejsce dla Nowaka w swoim gabinecie”.

Gliński wyjaśniał, iż w Unii Wolności należał do frakcji ekologicznej i liberalnych poglądów Balcerowicza nie podziela. Także swoją działalnością w ruchu ekologicznym – z którym, jak tłumaczył, rozstał się, gdy ten podążył w stronę „tęczową” i lewicową – tłumaczył lobbing za ścieżkami rowerowymi. Gliński zaznaczył, iż w dużych miastach powinna być gęsta sieć ścieżek rowerowych. Przekonywał także o wyższości dróg ekspresowych – jako tańszych – nad autostradami. Gliński rozwiewał wątpliwości, tłumacząc, że dla Nowaka nie widzi miejsca w jakimkolwiek rządzie, oraz zadeklarował, iż nie jest zwolennikiem wprowadzenia podatku katastralnego, a obecnie są ważniejsze sprawy niż roztrząsanie tego, co ktoś powiedział 19 lat temu.

Artur Kowalski • Nasz Dziennik
fot. Tomasz Gzell / PAP

Reklama

Możliwość komentowania Pojedynek na złośliwości została wyłączona

%d blogerów lubi to: