Niebezpieczne państwo ★

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 28 marca 2013

To co się dzieje, przypomina sytuację z lat 90., kiedy szalała przestępczość, a policja była wobec niej bezradna. 

Napad z bronią w ręku w biały dzień, ranni ochroniarze i zrabowane blisko 4 mln zł; zastrzelenie trzyosobowej rodziny; kilkadziesiąt kradzieży i rozbojów – to kryminalny bilans tylko jednego dnia w 2013 r.

Fatalny poziom bezpieczeństwa potwierdza Stanisław Pięta, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych.

– Na ten stan rzeczy na pewno miał wpływ spadek liczby policjantów. Sytuacja jest fatalna i złożymy wniosek o zwołanie posiedzenia komisji, na którym komendant główny będzie się musiał wytłumaczyć – mówi nam poseł Pięta.

Powrót do przeszłości

To co się dzieje, przypomina sytuację z lat 90., kiedy szalała przestępczość, a policja była wobec niej bezradna. Na poprawę bezpieczeństwa miały wpływ decyzje związane z działaniami Władysława Stasiaka, ówczesnego wicedyrektora Departamentu Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa Wewnętrznego Najwyższej Izby Kontroli. Opracował on projekt wzmocnienia pionu kryminalnego w policji oraz powołania na wzór zachodni specjalnej policyjnej formacji zwalczającej zorganizowaną przestępczość. W efekcie rozbudowano piony kryminalne policji, powstało także Centralne Biuro Śledcze. Dziś, mimo tych instrumentów, przestępczość kryminalna szaleje, a zwykły obywatel często nie może się doprosić przyjęcia zgłoszenia przestępstwa na policję, jak było w przypadku jednego ze znanych artystów. Został on napadnięty wieczorem, gdy wracał do domu, a powiadomiona policja nie chciała przyjąć zgłoszenia. Statystyki policyjne pokazują, że w 2008 r. stwierdzono 735 218 przestępstw kryminalnych, a w 2012 było ich już 781 340.

– Musiałabym zobaczyć te liczby. Niemniej jednak nie sądzę, żeby to była kwestia wzrostu przestępczości. Jest po prostu większa wykrywalność, większa sprawność policji – komentuje posłanka PO Ewa Żmuda-Trzebiatowska.

Trudno jednak zgodzić się z takim podejściem, były to bowiem przestępstwa zgłoszone przez obywateli, a liczba wszczętych postępowań kryminalnych była znacznie mniejsza – w 2012 r. wynosiła 663 285 (rok wcześniej – 684 000).

Z kolei poseł PSL Mirosław Pawlak, zastępca przewodniczącego komisji, tłumaczy, że komendant główny Policji przedstawił informację na temat przestępczości na posiedzeniu komisji. – To się rozkłada różnie w różnych regionach kraju. Będziemy jeszcze ten temat z pewnością wielokrotnie poruszać, zapewne wystosujemy jakiś dezyderat – mówi poseł.

Nieudolni antyterroryści

Obecne problemy dotknęły także antyterrorystów, których wpadki przejdą już do historii. Wystarczy przypomnieć pomylenie mieszkań w 2012 r. W trakcie tej akcji 24-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna zostali poszkodowani – byli m.in. brutalnie kopani po głowach, bici i szarpani, a mieszkanie zostało totalnie zdemolowane. Policja przeprosiła później za pomyłkę, a prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Kolejna kompromitacja, niestety z tragicznym skutkiem, miała miejsce w styczniu tego roku. Podczas próby zatrzymania groźnego przestępcy Andrzeja B. podejrzewanego o zabójstwo policja popełniła fatalne błędy. W czasie akcji policyjni antyterroryści z trudem pokonywali przeszkody – po internecie krąży film, jak jeden z funkcjonariuszy nie może sforsować płotu okalającego budynek, w którym ukrywał się bandyta. Akcja zakończyła się tragicznie – Andrzej B. najpierw zastrzelił swoją 17-letnią dziewczynę, a później popełnił samobójstwo.

Działania policji skrytykował Tomasz Kaczmarek, obecny poseł PiS, wieloletni funkcjonariusz CBŚ, a później CBA. Zarzucał on policjantom m.in. brak profesjonalizmu i decyzyjności.

– Za fatalny stan policji odpowiada kierownictwo Komendy Głównej Policji. W tej sytuacji poszkodowani są zwykli obywatele i policjanci, którzy w większości przyszli do tej służby dla dobra państwa. Są to bardzo dobrzy funkcjonariusze, których zdolności i umiejętności marnują źli szefowie – powiedział nam poseł Kaczmarek.

Dziurawe granice

Podobne problemy ma także Służba Celna. Temat nieszczelnych granic i bezradności celników poruszaliśmy na łamach „Gazety Polskiej” wielokrotnie. Sławomir Siwy, szef Związku Zawodowego Celnicy PL, w wywiadzie udzielonym nam w sierpniu 2012 r. wspominał, że eksperci w Ministerstwie Finansów i koncerny tytoniowe szacują, że w Polsce na 60 mld papierosów 20 mld pochodzi z przemytu, z tego połowa zostaje w kraju, a reszta wędruje na Zachód. Są w naszym kraju miejsca, w których ok. 90 proc. wypalanych papierosów pochodzi z nielegalnych źródeł, także z lewej produkcji. Rekord to 96 proc. – To m.in. wynik tego, że wprowadza się przepisy ułatwiające de facto przemyt. Co kuriozalne, o niektórych z nich informuje opinię publiczną…

Ministerstwo Finansów. Tak jest np. w przypadku odpraw opartych wyłącznie na systemach informatycznych. Informacje o takich ułatwieniach wykorzystują przestępcy – mówił nam Sławomir Siwy. Opowiadał też, jak jakiś czas przed Euro 2012 celnicy ujawnili przemyt karabinu snajperskiego.

Celnicy PL informowali także o nieprawidłowościach w zakresie poboru opłat od alkoholu etylowego. Chodziło m.in. o nieprawidłowości w kształtowaniu prawa, opóźnienia, tworzenie luk w prawie, co sprzyjało przestępczości i nieuczciwym przedsiębiorcom. Łatwo mogli oni wykorzystywać np. rozcieńczalnik, który zawierał 96-proc. spirytusu, do celów spożywczych.

Jednym z drastyczniejszych przykładów świadczących o nieszczelności granic jest sprawa tzw. grupy lubaczowskiej. O jej działaniach informował celnik Artur Kaczor. Prokuratura umarzała postępowania w zgłaszanych przez niego sprawach. Jednak w styczniu 2012 r. wpadł celnik o pseudonimie „Wąski”. Odprawił on busa, podbijając dokumentację, zgodnie z którą miał się w nim znajdować towar o wartości 495 tys. zł. Tymczasem bus był pusty. Chodziło o wyłudzenie zwrotu VAT. Kontrola urzędu celnego wykazała podobne nieprawidłowości w przypadku trzech kolejnych celników. Rzeszowska Prokuratura Apelacyjna zapytana przez nas, na jakim etapie znajduje się śledztwo, jak wielkie są straty skarbu państwa w związku z tą aferą i czy komuś postawiono już zarzuty, potwierdziła, że faktycznie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jednak, co ciekawe, prokurator referent wydał zarządzenie o niewyrażeniu zgody na rozpowszechnianie wiadomości z postępowania przygotowawczego, ponieważ „z uwagi na charakter niniejszej sprawy oraz jej przedmiot udostępnianie opinii publicznej w jakikolwiek sposób informacji z przedmiotowego postępowania stwarza realne zagrożenie dla prawidłowego biegu prowadzonego śledztwa”.

Jak mówią nasi informatorzy, wskutek gigantycznych oszustw, jakie miały miejsce na przejściu granicznym w Korczowej, straty skarbu państwa sięgać mogą nawet 20 mln zł.

Dorota Kania, Magdalena Michalska • GAZETA POLSKA
fot. narodowcy.net

Reklama

Możliwość komentowania Niebezpieczne państwo ★ została wyłączona

%d blogerów lubi to: