GRZECHY KOŚCIOŁA

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 29 marca 2013

Dziś Wielki Czwartek -więc nie może być inaczej- dziś o Kościele i o ludziach Kościoła.

Duchowni, choć powołani do tego by być naszymi kierownikami duchowymi, by być dla ludzi przykładem, to jednak zwykła społeczność, to faceci tacy jak my wszyscy z tą różnicą, że noszą koloratki.

Tak jak, wśród innych społeczności, zawodów i tam pojawiają się też czarne owce, którym nie tylko daleko do Boga, ale także do zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

Zresztą od zawsze Kościół tworzyli czy nawet kierowali nim ludzie niedoskonali.

To przecież już apostołowie w wielu wypadkach zawiedli. Święty Piotr, wyparł się Jezusa, Święty Tomasz nie wierzył mimo że był tak blisko Zbawiciela, a Judasz zdradził. Dziś w ramach Kościoła znajdą się i Judasze, niedowiarki tacy jak Tomasz, czy zapierający się Piotrowie. To normalne, bo Kościół tworzą normalni ludzie.

Błędem Kościoła, a nawet wielkim grzechem było udawanie, że duchowni to osoby święte i tuszowanie wszelkiego zła, które Ci duchowni popełnią.

Jeszcze parę lat temu słyszało się o praktyce zwykłego przenoszenia księży z jednej parafii do drugiej, zamiast stanowczo zareagować w sytuacji gdy jakiś ksiądz narozrabiał.

Jasnym jest iż prawdziwie wierzących nie odciąga od Kościoła fakt, że jakiś ksiądz zachował się jak bydlak bo przecież nie dla księży ktoś wierzy i nie dla nich chodzi do Kościoła. Ludzi zniechęca natomiast postawa jaką po złym zachowaniu księdza przyjmują jego zwierzchnicy, postawa tuszowania i uciszania, po to by się to nie rozniosło.

Takie myślenie to strzał do własnej bramki. Bo może faktycznie, dany ksiądz jest niewinny i to tylko nagonka na niego, ale zamiast to tuszować, trzeba to zbadać. Przegięciem, czy wręcz kpiną nie tylko z potencjalnych pokrzywdzonych, z wiernych ale nawet z Ewangelii jest sytuacja w której wewnętrzne śledztwo z czasem się wycisza, a duchowny jak gdyby nigdy nic robi karierę na innej parafii. W takich sytuacjach powinny sprawnie działać nie tylko instytucje kościelne, ale powinna się tym zająć prokuratura i sprawę, normalnie jak w każdym innym przypadku wyjaśnić. Gdyby się okazało, że oskarżenia są bezpodstawne, to przecież Kościół – też ma prawo do wystąpienia na drogę cywilną, np w sprawach o pomówienie.

To jest jednak tylko jedna strona medalu, druga to linczowanie ludzi Kościoła, za wszystko. Wyciąga się każdą pierdułkę i bród byle by tylko dołożyć księżom i zdyskredytować Kościół. W Polsce, w ciągu ostatnich miesięcy księża stali się medialnym wrogiem numer jeden, w którego to wroga bije się wszelkimi dostępnymi metodami, słusznie czy nie słusznie.

Taki atak przeżywa ostatnio arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i ja nie mówię że jest święty i to jasne że swoje za uszami ma, ale ten wręcz histeryczny atak mediów na jego osobę jest tak przesadzony, że aż śmieszny. Tego typu nagonka na ludzi Kościoła to ostatnio modny trend w polskich mediach. Specjalistami w tej dziedzinie stają się tuzy polskiego dziennikarstwa, tacy jak Tomasz Lis i to specjalistami tak szaleńczego ataku, że w tym szaleństwie sami nie zauważają iż z tuz dziennikarstwa stają się tuzami antykościelnej propagandy.

Atak bowiem na Kościół stał się nieobiektywny i jednostronny, często też pozbawiony argumentów, posługujący się stereotypami i niesprawdzonymi badaniami naukowymi, albo pseudonaukowymi.

Jednostkowe przypadki tych przysłowiowych czarnych owiec, o których pisałem wyżej często przedstawia się jako normę. Wykorzystuje się każdą sposobność, każde nawet małe potknięcie się duchownego byle by tylko nagłaśniając to potknięcie móc zlinczować Kościół.

Fakt co by nie mówić o księżach i Kościele tym hierarchicznym, Kościół jest jedną z ostatnich, jak nie ostatnią tak dużą organizacją sprzeciwiającą się źle pojętej wolności i stającą na straży tradycyjnych wartości i prawd które od zawsze były podstawą funkcjonowania i rozwoju ludzkiej cywilizacji.

W czasach gdy ludzkość uparcie chce podciąć gałąź na jakiej jest osadzona, Kościół wręcz krzyczy że po tym podcięciu nastąpi bolesny upadek i jest drzazgą w oku tych którzy o skutkach tego upadku nie wiedzą, bądź nie chcą wiedzieć.

Krytykując więc księży trzeba też pamiętać o tej drugiej stronie medalu i o tym iż to nie dla księży się wierzy, a sami księża to nie są chodzące anioły. No i trzeba pamiętać, że księża to mimo wszystko wielki dar, dzięki któremu możemy uczestniczyć w jeszcze większym darze jakim jest Eucharystia.

andi • salon24.pl
fot. greekadmen – flickr.

Reklama

Możliwość komentowania GRZECHY KOŚCIOŁA została wyłączona

%d blogerów lubi to: