Defetyzm pisowski ☚ przeczytaj

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 13 Maj 2013

Sytych i zadowolonych już prawie nie ma. Nasz pisowski defetyzm zrobił w końcu swoje. Przekonaliśmy wyborców Platformy, że nie ma żadnych sukcesów, że to pic.

Słusznie mecenas Giertych Wielki domaga się tego, by Platforma Obywatelska mówiła dużo więcej o swoich sukcesach, których ma, że ho, ho. Te sukcesy, jej bóstwo Tusk, przypłacił widocznym zmęczeniem, co przyznał Schetyna Troskliwy.

Rośnie eksport żywności do Moskwy, oraz do Rosji, a także do naszego wschodniego sąsiada. O trzydzieści procent – mówił Giertych Wielki.

I dalej …cisza. Nic.

Co jeszcze?

Defetyzm pisowski już działa. Bo samo słowo „pisowski” zawiera już w sobie depresję, defetyzm i autodestrukcję. Kiedy Stefan Niesiołowski mówi o czymś pisowskim, to tak, jakby mówił o krostach na nosie, wrzodach gdzie indziej i smarkach na koszuli. Prawda, że brzmi obrzydliwie? Czy PiS odpowiedział Platformie czymś podobnym? Lemingami. Nawet syczące „PiiiiSssss” ma dużo większy ładunek emocjonalny, nie wspominając już o „PiS da”.

Do tego mohery. Za samo słowo „mohery” dżentelmen Tusk powinien zapłacić słoną grzywnę, albo przez trzy miesiące czyścić kominy. Justyna Pochanke mogłaby go ubezpieczać, z własnej, nieprzymuszonej woli. Nareszcie mamy Wandę Wasilewską mediów, ale o tym później. Co znaczy tak naprawdę słowo mohery, co słyszymy w nim podświadomie? Staruchy, zacofane stare baby. To już jest rasizm, w czystej postaci, który tak wielbią tropić lewacy.

Przez sześć lat, cała ta machina medialno – polityczna skupiona wokół PO, kodowała codziennie, że wyborcy PiS, to jakaś gorsza, głupsza rasa. To był faszyzm w czystej postaci, tyle, że właśnie teraz widzimy, jak się rozpada, razem z partią, która go głosiła.

To Platforma jest dziś defetystyczna do szpiku kości. Chodzą sfrustrowani po sejmowych korytarzach, nie mają nic do powiedzenia, a Halicki wygląda tak, jakby miał wymioty. A przecież wyspa jest zielona. Kłamstwo za kłamstwem, tak toczyły się rządy Platformy w Polsce i jak najbardziej faszystowskie podejście do wyborców PiS-u. Nie wspominając już o podejściu do ludzi chcących czcić pamięć ofiar Smoleńska. Pojawiło się przecież określenie sekta smoleńska, a wyraz sekta znowu miał wzbudzić pogardę u sytych i zadowolonych dla tych z Przedmieścia.

I tu pojawia się puenta tych luźnych myśli. Sytych i zadowolonych już prawie nie ma. Nasz pisowski defetyzm zrobił w końcu swoje. Przekonaliśmy wyborców Platformy, że nie ma żadnych sukcesów, że to pic. Że nigdy nie było żadnej zielonej wyspy, tylko chaszcze i zarośla, w których swoi mogli do woli ssać kasę państwa. Tego Tusk się nie spodziewał, że coś pisowskiego może być tak skuteczne.

Tylko Wanda Wasilewska mediów broni partii jak niepodległości. Do Pana Laska mówiła wprost, żeby nie rozmawiać z Macierewiczem, żeby robić swoje. Dziennikarka (chyba nią jest), szczuje na antenie dużej komercyjnej telewizji przeciwko innym politykom. Przeszła bez wehikułu czasu do innej odległej epoki. To jest prawdziwy sukces. Nie zaprzeczę

grzechg • naszeblogi.pl

Reklama

Możliwość komentowania Defetyzm pisowski ☚ przeczytaj została wyłączona

%d blogerów lubi to: