Jak Posąg Pychy…? ☚

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 22 Maj 2013

Oni boją się Prawdy. …a ta Prawda już ich zaczyna miażdżyć.

28 stopni Celsjusza, utrzymywane w lokalu, specjalnie by ludziom chciało się pić i by zamawiali drinki.
Zakłamane do cna, biznesowe kursy, szkolenia, testy.
‚Sielankowa’ i całkowicie okłamana wizja rzeczywistości.
Codzienne życie. Życie na ulicy i wśród ludzi ( którzy bardzo często naprawdę mało wiedzą i widzą ), każdego dnia próbuje mnie ( nie wiem – może i Ciebie też? ) zagonić do narożnika i znokautować po serii ciosów ze wszystkich możliwych stron.
‚Ni huja!’ – jak mówił pijany Notariusz w filmie ‚Wesele’, nie zagoni mnie ta imitacja prawdziwości i nie powali!
Kiedyś jeden taki, niezbyt mądry ‚artysta’ śpiewał coś mniej więcej: ‚ Czy podobnym być do skały. Posypując solą ból. Jak posąg pychy samotnie stać’…?
Nie wiem, czy ubrana w wielkie i dźwięczne słowa, zwykła małość, przyziemność, prostactwo, robią na Tobie wrażenie. Na mnie robią – jest to obrzydliwie, przewidywalnie…Hmmm? Głos czasu? Słowa opisujące korozję wartościowania? Gdzie zachowania stadne są chwalone jako cnota, natomiast samodzielne przeżywanie ( nawet tragedii ) uznane za pychę…?
‚Taky świat’…Może, może…ale nie mój!

Stoję więc jak ten – heh, posąg pychy i sobie w tym staniu rozmyślam ;)

Jednak nie ma być na wesoło, gdyż naprawdę dużo się dzieje i nie są to też sprawy będące w zasięgu duchowych horyzontów Kuby Wojewódzkiego…Choć myślę że on wie…
Wie…i boi się. Oni się boją. Kogo? Może nie kogo, a czego?

Oni boją się Prawdy.
…a ta Prawda już ich zaczyna miażdżyć.
Walec Prawdy właśnie druzgocze im lewe kopyto, ale diabły jeszcze się rwą, rzucają. Strach odbiera inteligencję, ale i wyłącza hamulce. Na to trzeba szczególnie uważać ale…
Zawsze jest jakieś ‚ale’
…ale nie bać się!
Od bania się są ‚oni’.

Widzicie, nawet nie muszę pisać o szczegółach ( a jest ich już każdego dnia multum! ) byście wiedzieli, kogo ja mam na myśli i jakie sprawy…
Toteż póki co i na dziś, nie ruszam detali, natomiast w kwestii generalnej chodzi o Prawdę, która wyzwala.
A Polacy przecież kochają Wolność!
Nie chcę się silić tutaj na jedynego sprawiedliwego, ani lansować ‚wizjonerskich’ tez, jak czyni wielu piszących.
Co ja wiem?

Wiem że nic nie wiem…
…ale Prawdę czuję i nikt mi tego nie odbierze!

Zapraszam Was w związku z tym, na ( jakże faux pas! ) lekturę tekstu nie mojego i nienapisanego na tę stronę…za to wymownego i prawdziwego.

Prawy, prawdziwy, prawo, Prawda…
Lewy, lewizna, na lewo, ‚Lewda’…
Biały kontra czarny.
Dobro – zło.
To nie jest wybór ‚na dziś’.
Pamiętaj!…Pamiętam…

Goły

A teraz już:

Dzieje się bardzo dużo. Widzimy agonię Platformy i jednoczesne próby „nowego rozdania”. Ale takiego, żeby, w istocie, nic się nie zmieniło. A agentury: Rosyjska i niemiecka działają na najwyższych obrotach. (Izraelska zawsze tak działa.)

Nie będę ich tu opisywał. Kto ma oczy…

Jednocześnie, po naszej stronie, pojawiają się wcale liczne głosy, pod szyldem, różnych wariantów słowa „pojednanie”. I, przyznam, kiedy to czytam, to krew troista mnie zalewa.

Najgorsze, że głoszą to często ludzie przyzwoici, wykształceni i, w co nie wątpię, ludzie dobrej woli. Niestety kiedy jak najbardziej słuszne pobudki, mają swój ośrodek w emocjach, a nie w racjonalności, to nic dobrego się z tego wykluć nie może. Często dobre intencje stoją w jawnej sprzeczności z podstawową wartością, zapoznawanie, której, jest zawsze szkodliwe, a często wręcz katastrofalne.

Tą, absolutnie podstawową, wartością, na której trzeba oprzeć fundament IV RP jest PRAWDA. I jeżeli w imię nawet najsłuszniejszych celów, prawdę tę zamrozimy, wrzucimy, choćby na moment, w niepamięć. To znów przegramy.

Nie możemy. Nie mamy prawa, po raz kolejny, zapomnieć, nie pamiętać, udawać, że nie wiemy tego, co wiemy. Co wiemy z całą pewnością. Bo jeżeli to zapomnimy, przegramy. Jeśli zaczniemy budować na kłamstwie, którym są także zgniłe kompromisy, znów dostaniemy w dupę.

Nie mamy prawa, dla źle rozumianych celów taktycznych, odrzucić tej podstawowej, dla każdego chrześcijanina tezy, że: „Prawda nas wyzwoli”. A prawda nigdy nie idzie na kompromis z kłamstwem. NIGDY. I nie leży też „po środku” tylko, pisząc Michalkiewiczem, „leży tam gdzie leży”.

Wiem, że trzymanie się prawdy jest zawsze trudne. Zawsze kosztuje, czasem bardzo wiele. Ale wiem też, że ostatecznie, zawsze prowadzi do zwycięstwa. Może nie tak szybko, jak byśmy chcieli. Może nie tak łatwo, jak nam się wydaje.

Córką prawdy jest chrześcijańskie miłosierdzie. Tak. Ale ZAWSZE wybaczające miłosierdzie musi być POPRZEDZONE wyznaniem grzesznika. I zawsze szczerą chęcią naprawienia szkód, tam gdzie to możliwe, i ekspiacją tam, gdzie to już, niestety, możliwym nie jest. I faktyczna zmiana życia: Od złego do dobrego. Wówczas, ale TYLKO WÓWCZAS, możemy przebaczyć. Ba! Nie tylko możemy, ale musimy.

Przebaczenie zbrodni, win, kłamstw, oszczerstw w każdym innym przypadku nie tylko jest „niepolityczne”, jest najgłębiej niemoralne. Staje się asumptem do trwania w kłamstwie kłamców a zaparciem się prawdy, przez nas., co z nas uczyniłoby kłamców.

To właśnie o tym pisał Herbert: ” Nie w twojej mocy jest wybaczać”. Warto, snując plany na przyszłość, niedaleką przyszłość, tę świadomość mieć zawsze z tyłu głowy.

Żadnego przebaczenia bez wyznania win, poniesienia kary i rzeczywistej zmiany życia.

I proszę mi nie wpierać, że wielu się zagubiło, nie rozumie, nie wie… Każdy, zdrowy na umyśle człowiek, nawet jak nie wie, to bardzo łatwo może się dowiedzieć. A jeśli nie chce, to pies mu mordę lizał!

Patologiczny Antykomuch
źródło: wiadome ;)

ostatnia-kohorta.fuckpc.com
fot. Tomasz Wojtasik / PAP
(Pierwszy w Polsce pomnik Lecha Wałęsy stanął 5 czerwca 2009 roku w Alei Noblistów Parku Natury i Rekreacji w Odolanowie. Miejscowe władze uczczą w ten sposób 20. rocznicę wolnych wyborów. Autorem postumentu jest kaliski rzeźbiarz Wiesław Ozimina)

Reklama

Możliwość komentowania Jak Posąg Pychy…? ☚ została wyłączona

%d blogerów lubi to: