Bigosujemy platformę i dobra rada dla rudego gada ☚

Posted in ■ aktualności, ■ różne, ■ satyra by Maciejewski Kazimierz on 2 czerwca 2013

Nieszczęśnik zwany Bredzisławem Niedołęgą Gafowiczem wywołał PO-strach wśród mieszkańców ruskiej budy

„Z dedykacją dla Danusi z pozdrowieniami ”


Nieszczęśnik zwany Bredzisławem Niedołęgą Gafowiczem wywołał PO-strach wśród mieszkańców ruskiej budy.

Nie będę przytaczał pełnych kulinarnych wywodów pseudo – historyka rozumiejąc że chciał przekazać wiedzę o głąbach i ich siekaniu, natomiast z chęcią zajmę się ostatnim fragmentem dotyczącym bigosowania.

Zgodnie z interpretacją rezydenta, Ci którzy nie zdążą uciec przed Polakami będą bigosowani.
Ta straszna perspektywa dotyczy wszystkich barbarzyńców.

Pozwolę sobie zacytować fragment o bigosowaniu Bredzisława Niedołęgi Gafowicza

(…) polska szlachta wymyśliła trzecią fazę działania. To była faza bigosowania. Jak pani tłumaczka to przetłumaczy, nie wiem. Bigos to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso, długotrwale gotowane. No więc trzecia faza – siekanie, bigosowanie polegało na to, że krewka szlachta chwytała za szable i takiego, który psuł ustrój państwa, który psuł prawo, po prostu brała na szable, nim zdążył uciec.

Wszystko działało do roku 1562, kiedy pierwszemu posłowi polskiemu udało się nie tylko krzyknąć liberum veto, ale uciec, nim się szlachta zorientowała, nim wzięła za szable pan Siciński, starosta upicki uciekł na Litwę. I to był początek kryzysu.

Nie wiem, jak sobie z tym poradzi Unia Europejska, ale tam jest liberum veto i od czasu do czasu trzeba brać się za bigosowanie.”

Należy zatem wnosić, iż członkowie tego nie-rządu dbają o kondycje fizyczną tylko i wyłącznie po to by zdążyć uciec przed Polakami .Jak Państwo wiecie niedawno zakupiłem kamerkę w sklepie

„Nie dla Idiotów” gdzie zakaz wstępu mają lemingi i członkowie nie-rządu i teraz zdam relacje z „wielkiej ucieczki”

Wielka ucieczka relacja na  żywo:

„Godzina 11, Sejm ul. Wiejska. Dziesiątki tysięcy polaków  zgromadzonych wokół sejmu oczekuje na wynik głosowania ws. dymisji rządu platformy. Godzina 12.15 głosowanie skończone,  rząd upada, niebawem rozpisane zostaną nowe wybory. W asyście ZOMO- platformy  tylnym wyjściem wychodzą przyśpieszonym krokiem z Sejmu członkowie upadłego rządu.

Limuzyny na  sygnale opuszczają ulice Wiejską. Przenosimy się pod KPRM. Upadły gabinet wynosi do samochodów bagaże i meble, biorą wszystko co ma gęstość większą od powietrza. Harmider, szum, pokrzykiwania, na korytarzu leżący strażnik wczepiony w chodnik dywanowy krzyczy „Nie pozwalam”, w toalecie damskiej słychać krzyk i odgłos wydzierania sobie z rąk ostatniej rolki papieru toaletowego. Po korytarzach walają się papierzyska, tłum urzędników dopada sejfu by odebrać wypłaty.

Zamieszanie i popłoch czyli  Tuskomia i Komoria.

Do KPRM zbliżają się pierwsze grupy wqurwionych, oszukanych i wytuskanych. Ich twarze nie zwiastują towarzyskiej wizyty, droga ucieczki zostaje odcięta. Nad KPRM lata mucha, a co poniektórzy kopaczują w piwnicach, szukając wejścia do kanałów. Na ściany KPRM spadają pierwsze koktajle „komoruskiego” smród nie do wytrzymania. Wyjeżdża były minister MSZ ,na siedzeniu dla pasażera siedzi EGO, silnik pracuje na najwyższych obrotach. Ktoś dobiega i łapie go za kurtkę lecz wyślizguje mu się z rąk. Na pełnej prędkości  motocykl odjeżdża trafiony koktajlem.

W tym samym momencie na rowerze pojawia się człowiek w kasku, spod którego wystają rude włoski. Tłum krzyczy „JEST” i rozpoczyna się PO-ścig  PO-koju jak to w Polsce jak to w Maju i Sierpniu. Kolarz widać wysportowany mocno naciska na pedały albo biedronie, jak kto woli i uzyskuje przewagę nad tłumem. Koktajl „komoruskiego„ ląduje na zielonej koszulce cyklisty, fekalia wpadają w szprychy i mamy darmowa fontannę smrodu.

Któryś z emerytów celnym rzutem laski inwalidzkiej trafia w szprychy przedniego koła, kolarz upada lecz szybko się podnosi i kontynuuje ucieczkę biegiem. Zostało mu już tylko 3 kilometry do mety.

Silniki samolotu na pełnych obrotach, piloci czekają na „pasażera”. Uciekinier dobiega do lotniska i odlatuje.

Tak kończy się relacja z ucieczki tuSSkafiego.
Niebawem dalsze  relacje spod KPRM  w wersji pisanej a na YT w kręconej.

Do zobaczenia i do usłyszenia na następnym etapie PO-ścigu PO-koju.”

A teraz dobra rada dla rudego gada

WEŻ Z SOBA DWÓCH PLATFUSÓW   
ŻEBYŚ IM MÓGŁ NOGI PO-DSTAWIĆ W TRAKCIE UCIECZKI,
TO TŁUM NAJPIERW DOPADNIE TAMTYCH!!!!

kat • naszeblogi.pl
fot. internet

Reklamy

Możliwość komentowania Bigosujemy platformę i dobra rada dla rudego gada ☚ została wyłączona