Tusk zapewne liczył, że przecięcie spekulacji go wzmocni ☚

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 11 czerwca 2013

Stało się odwrotnie. Widzieliśmy premiera bez wizji, wypalonego, słowem wyraźnie się kończącego 

Otoczenie pana premiera rozpuszczało przez miesiące pogłoski, że pan premier wybiera się do Brukseli. Pan premier osobiście sugerował, że się waha, a następnie także sam ogłosił iż choć był faworytem i go namawiano, to jednak nigdzie nie pojedzie. Tak w skrócie ta historia wyglądała. Widać kanclerz Angela Merkel uznała, że czas już skończyć zabawę i przejść do prawdziwego rozdawania kart. Co dalej?  Zacznę od dygresji. Trzy fragmenty były bowiem w rozmowie Tomasza Lisa z Donaldem Tuskiem nie do zaakceptowania.

Pierwszy to puszenie się premiera Tuska, że w Serbii nam zazdroszczą, a jego podziwiają. Naprawdę, mógłby sobie znaleźć inny przykład niż kraj wyniszczony wojną, rozrywany konfliktami etnicznymi, pozostający poza Unią. I dziennikarz prowadzący rozmowę powinien na to wskazać. Drugi to deklaracja Tuska iż o błędach rządu i Platformy to on rozmawiał nie będzie, a jak Lis chce, to niech zaprosi Jarosława Kaczyńskiego. Wyjątkowa pycha przebija z tych stwierdzeń bo wywiad z premierem jest z założenia właśnie miejscem gdzie przepytuje się go właśnie z jego błędów i porażek. Ale Lis i to zjadł i się oblizał. Trzeci to stwierdzenie premiera iż zostaje tu, w Polsce, bo daje mu ta posada satysfakcję. Jemu może tak, szkoda, że nie padło pytanie kluczowe – o odczucia Polaków.

W całej rozmowie był właściwie tylko jeden moment skutecznej ofensywy premiera – gdy mówił o wzroście płacy minimalnej z ponad 900 złotych w roku 2007 do ok. 1600 zł obecnie. Sprawdziłem, mówił prawdę,  choć nie do końca. Wzrost tej stawki wynika z pewnych parametrów gospodarczych i jest wynikiem konsultacji społecznych. Tusk raczej go hamował niż przyspieszał. Ale niech ma – punkt dla niego.

Na tle całości to jednak ledwie cień dawnej sprawności i potęgi lidera PO. Niczym więcej nie zaskoczył, nie znalazł żadnej świeżości. A już jakimś dramatem, właściwie piskiem, błaganiem o litość, było wyznanie iż z kryzysem i lepsi sobie nie poradzili, że w sumie mogło być gorzej, że to się przecież musi kiedyś (kryzys europejski) skończyć i trzeba poczekać. Jeśli to jest wizja, jeśli to jest odpowiedź na frustrację Polaków, to znaczy iż rzekomy mistrz propagandy Igor Ostachowicz, rozpisujący się w swoich książeczkach o zupach z żydowskich napletków, jest wielkim pisarzem. Nie jest.

Sądzę, że to co premier miał do powiedzenia w chwili gdy zadeklarował iż zostaje z nami, z biedną Polską, na kolejne lata, rozczarowało nawet najbardziej zagorzałych zwolenników PO. Potwierdza się to, co pisałem kilka dni temu, po deklaracji Tuska o możliwej koalicji z SLD: sam premier też nie wierzy w możliwość zwycięstwa. Dawał to kilkakrotnie także i w TVP do zrozumienia. Na sondaże się nie ogląda i nie zamierza. Wygra po raz kolejny bo… poprzednio też wygrał. Opozycja jest zła bo jest… zła. Z tego wyłania się obraz lidera partii, który będzie się już tylko bronił, a sam nie jest zdolny do ofensywy. Tej politycznej bo do czego użyją ABW, prokuratury i innych służb państwowych, to diabli tylko wiedzą.

Tusk zakończył tak:

Nie mam zamiaru nikim straszyć, ale mam nadzieję, że Polacy będą sami oceniali, co jest dla Polski najlepsze.

Tu akurat wypada się zgodzić. Ale jest coś jeszcze – ocenią także czy zmęczony, wyprany z wiary w cokolwiek, wypalony Donald Tusk to jest coś, czego dziś Polska potrzebuje. Nie sądzę. I nie wierzę by nie dostrzegali tego także ci, których w roku 2007 i 2011 zwiódł gładką mową i bon motami o tym iż jest pomiędzy skrajnościami.

Ta słabość będzie miała jednak także wcześniejsze konsekwencje. Bo jeśli Tusk liczył, że ogłoszeniem o pozostaniu w kraju przetnie spekulacje, poskromi apetyty konkurentów, uspokoi sytuację, to nie osiągnął celu. Sposób w jaki to zrobił jeszcze zaostrzył apetyty. Teraz dopiero rzucą mu się do gardła.

Michał Karnowski • wpolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Możliwość komentowania Tusk zapewne liczył, że przecięcie spekulacji go wzmocni ☚ została wyłączona

%d blogerów lubi to: