AK-owców cieszy postawa niemieckich historyków krytykujących antypolski serial ☚◙

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 23 czerwca 2013

Niemieccy historycy uważają, że skandaliczny serial „Nasze matki, nasi ojcowie” zwrócił uwagę telewidzów na pomijane dotąd aspekty wojny; mówią też otwarcie o słabych stronach serialu ZDF. Zarzuty Polaków wobec sposobu pokazania Armii Krajowej uważają za słuszne. Ta postawa cieszy żołnierzy AK. 

AK-owców cieszy postawa niemieckich historyków krytykujących antypolski serial  - niezalezna.pl – Nas Polaków, a zwłaszcza nas żołnierzy Armii Krajowej bardzo cieszą zdroworozsądkowe głosy, które docierają do nas od historyków z Niemiec. One dosyć krytycznie oceniają wątek polski tego filmu i obraz żołnierzy AK. Ten film, ukazał nam, że świadomość i wiedza historyczna Niemców na temat II wojny na terenie Polski i tego co się u nas wtedy naprawdę działo – jest bardzo słaba. Ten film obnażył bardzo schematyczną wiedzę o sprawach polskich. Najwięcej pretensji można mieć tutaj do niemieckiego konsultanta filmu, który pokazał, że nie zna historii i nie jest historykiem. Takie szczegóły: Niemcy strzelają w filmie w 1941 r. z modelu mausera, który wszedł do uzbrojenia Niemców dopiero w 1944 r. Opasek z napisem „AK” – nikt też nie nosił podczas wojny w partyzantce, a dowódca oddziału partyzanckiego wyglądał jak wódz dzikiego plemienia, obwieszony nieśmiertelnikami zabitych Niemców. To po prostu śmieszne. Obraz dzikiego Wschodu, gdzie Żydów mordowali Polacy i Ukraińcy, a Niemcy? Oni tylko wykonywali rozkazy. To jest fałsz –powiedział portalowi niezalezna.pl Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej..

Dyrektor berlińskiego muzeum Topografia Terroru Andreas Nachama uznał zastrzeżenia Polaków wobec scen dotyczących Armii Krajowej za całkowicie uzasadnione. „Ten film utrwala wśród widzów nieprawdziwe stereotypy na temat Polaków” – podkreślił Nachama. Jego zdaniem taki sposób przedstawienia AK nie był przypadkiem. „Twórcy filmu dobrze wiedzieli, co robią” – zauważył, dodając, że jest to karygodne ze względu na cierpienia, jakich doznali Polacy od Niemców w czasie wojny.

Stefan Troebst z Uniwersytetu w Lipsku za mankament filmu uznał nie tylko sposób przedstawienia AK, lecz także fakt, że akcja filmu rozpoczyna się od napadu na ZSRR latem 1941 roku. „Nie ma mowy o wojnach z Polską i z Francją ani też o walkach w Afryce” – mówi Troebst. Za godne uwagi uważa równocześnie, że Armia Krajowa w ogóle pojawiła się w filmie, gdyż „właściwie nie istnieje w świadomości Niemców”.

W ocenie dyrektora Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie Klausa Ziemera filmowe epizody dotyczące Polski zostały opracowane „bardzo niedbale”. Historyk tłumaczy to nagłą zmianą scenariusza. Filmowy Viktor miał początkowo wyemigrować do USA, jednak z braku pieniędzy na realizację tego fragmentu scenariusza twórcy serialu zdecydowali, że ucieknie do Polski. – Scenę z AK montowano w pośpiechu, co spowodowało, że wypadła fatalnie – zauważył Ziemer, obecnie pracownik naukowy Uniwersytetu w Trewirze oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Historyk przyznał rację swemu polskiemu koledze Tomaszowi Szarocie, który w dyskusji przed emisją trzeciego odcinka serialu w TVP powiedział, że polskie społeczeństwo jest na tyle dojrzałe, że może samo wyrobić sobie opinię o filmie.

Zdaniem historyków niemieckich w okresie powojennym Niemcy solidnie rozliczyli się z nazistowską przeszłością.
– Nie dostrzegam tendencji do bagatelizowania niemieckich zbrodni – mówi Ziemer. Jego zdaniem film ZDF jest próbą przekazania młodemu pokoleniu wiedzy o winie milionów Niemców za wojnę.

– Niebezpieczeństwo relatywizacji zbrodni zawsze istnieje, jednak obecnie takie zarzuty uważam za nieuzasadnione – powiedział Nachama. Jak zaznaczył, od lat 50. stały odsetek Niemców – „od 20 do 25 proc.” – przyznaje się do rewizjonistycznych poglądów na historię. „Ale to znaczy, że 75 proc. społeczeństwa rozliczyło się z przeszłością i wyciągnęło z niej wnioski” – mówi historyk.

Zdaniem Nachamy znajomość polskiej historii zarówno wśród przedstawicieli elit, jak i szerokiego społeczeństwa jest „dalece niewystarczająca”.
– Proszę zapytać, kto w 1945 roku wyzwolił Berlin? Na sto procent padnie odpowiedź: Armia Czerwona. Nikt nie wie, że w tej operacji istotną rolę odegrali żołnierze polscy – mówi szef Topografii Terroru. Jak podkreśla, Niemcy nie mają pojęcia o Powstaniu Warszawskim i wielu innych faktach z historii II wojny światowej.
– Przełamanie tego impasu jest wielkim zadaniem dla Polaków i Niemców na najbliższą dekadę – uważa Nachama.

PAP, Jarosław Wróblewski • niezalezna.pl
fot. Reduta-Dobrego-Imienia.pl

Możliwość komentowania AK-owców cieszy postawa niemieckich historyków krytykujących antypolski serial ☚◙ została wyłączona

%d blogerów lubi to: