Łapówka za ułaskawienie „Słowika”? Wałęsa: Nie znam „Słowika” ☚◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 6 sierpnia 2013

„Zapłaciłem żądane pieniądze i otrzymałem odpowiedni dokument” – pisze Andrzej Z. ps. Słowik o okolicznościach swojego ułaskawienia w swojej książce „Skarżyłem się grobowi”.

Lech Wałęsa ułaskawił Andrzeja Z. w październiku 1993 roku. Wolność miała kosztować „Słowika” 150 tys. dolarów. Ułaskawienie „Słowika” nastąpiło w czasie, kiedy gangster, nie wróciwszy do więzienia z przepustki w trakcie odsiadywania sześcioletniego wyroku, ukrywał się i był poszukiwany listem gończym.

Andrzej Z. przyznaje w swojej książce, że wykorzystał ludzką chciwość i po prostu kupił akt łaski. „Zaproponowano mi skorzystanie z prawa aktu łaski ówczesnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Wałęsy. I ja z tej propozycji skorzystałem, ściślej mówiąc, po prostu się wykupiłem. Zapłaciłem żądane pieniądze i otrzymałem odpowiedni dokument” – pisze „Słowik”.

Łapówka miała być przekazana urzędnikom kancelarii Lecha Wałęsy. Komentując rewelacje o „wykupieniu” ułaskawienia, Lech Wałęsa stwierdził, że nie zna „Słowika”. Broni też urzędników swojej kancelarii:

„Wprawdzie on jakieś tam zwolnienie dostał w moim okresie, ale ja miałem kancelarię ideową, więc nie było mowy, żeby ktokolwiek dał się przekupić”.

Były prezydent bagatelizuje też występki „Słowika” z czasów przed ułaskawieniem.

„W czasie gdy doszło do ułaskawienia Andrzeja Z., był słowiczkiem, a nie ‘Słowikiem’, i dopiero przymierzał się do gangsterowania. Gdybym wiedział, że słowiczek wyleci na ‘Słowika’, tobym go udusił w zarodku”.

Tłumaczenie Lecha Wałęsy, jakoby nie wiedział, co podpisuje, „Słowik” określił w swojej książce jako śmieszne. Podejrzane jest także, że ukrywający się więzień nawiązuje korespondencję z Kancelarią Prezydenta w sprawie swojego ułaskawienia i po paru miesiącach uzyskuje oczekiwany dokument. W tym czasie miał dokonywać przestępstw, działając w gangu pruszkowskim, za co został skazany na sześć lat więzienia w roku 2004. Prokuratura prowadziła dochodzenie w sprawie rzekomej łapówki za ułaskawienie „Słowika”, ale śledztwo to nie doprowadziło do wskazania sprawców.

W zeszłym roku Andrzej Z. został uniewinniony przez sąd od wszystkich stawianych mu zarzutów w tzw. sprawie mafii pruszkowskiej. Kilka dni temu sąd uniewinnił go od zarzutu zlecenia zabójstwa byłego komendanta głównego policji, nadinspektora Marka Papały.

Andrzej Z. opuścił więzienie przy ul. Rakowieckiej po odsiedzeniu wyroku w innej sprawie.

PAP, Super Express, Marlena Dukat • plwolnosci.pl
fot. PAP

Możliwość komentowania Łapówka za ułaskawienie „Słowika”? Wałęsa: Nie znam „Słowika” ☚◙◙◙ została wyłączona

%d blogerów lubi to: