SB: „Cappino” to źródło sprawdzone ☚◙◙◙◙ polecam

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 20 sierpnia 2013

Ks. Józef Kowalczyk spotykał się z tym samym oficerem co o. Konrad Hejmo. Rozmawiał z nim o różnicach zdań wśród biskupów. „Rz” dotarła do szyfrogramu, którego nie widział zespół ekspertów badający przeszłość papieskiego nuncjusza.

Abp Józef KowalczykKontakt informacyjny Departamentu I o pseudonimie Cappino, który został zidentyfikowany jako obecny nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk, przekazywał informacje temu samemu rezydentowi wywiadu co ojciec Konrad Hejmo. Kościelna Komisja Historyczna miała dokumenty o abp. Kowalczyku od połowy 2007 r.

„Rz” dotarła do szyfrogramu, który relacjonuje informacje przekazane przez KI „Cappino” oficerowi o pseudonimie Pietro. Jak ustaliła „Rz”, dokumentu tego nie znał zespół kościelnych ekspertów, który w wydanym wczoraj komunikacie stwierdził, „że istniejące materiały nie zawierają żadnych przesłanek wskazujących na współpracę ks. prał. Józefa Kowalczyka z organami bezpieczeństwa PRL”. Oświadczenie to poparł wczoraj wieczorem kardynał Stanisław Dziwisz wraz z biskupami metropolii krakowskiej.

Agent Pietro

Szyfrogram dotyczy przygotowań do wizyty Jana Pawła II w Polsce w czerwcu 1983 r. „Cappino” relacjonował m.in. różnicę zdań wśród polskich hierarchów co do jej programu. „W następstwie wizyty Glempa doszło do zaakceptowania jego stanowiska w sprawie wizyty. W odzew innym opiniom ze strony Macharskiego i Gulbinowicza (chcieli rozszerzenia programu i podkreślenia wartości „S”) papież poparł stanowisko G. i abpa Dąbrowskiego”. Dokument kończy się notatką odnoszącą się do KI: „Źródło sprawdzone. Informacja wiarygodna”.

Abp Kowalczyk, rozmawiając z oficerem wywiadu, nie musiał mieć świadomości, że pracuje dla MSW. „Pietro”, rezydent PRL-owskiego wywiadu, występował jako pracownik polskiej ambasady. Pseudonim ten był przydzielony dr. Edwardowi Kotowskiemu, II sekretarzowi ambasady.

W wywiadzie dla KAI nuncjusz apostolski potwierdził, że znał Kotowskiego. „Władze PRL ustanowiły Zespół Rządowy do Stałych Kontaktów Roboczych ze Stolicą Apostolską, na czele którego stanął minister pełnomocny Kazimierz Szablewski (…). Wspomagał go w tej pracy sekretarz ambasady Edward Kotowski, który pracował w tym zespole od sierpnia 1979 do września 1983 r.” – mówił.

Kotowski cieszył się dobrą opinią w kręgach kościelnych. Miał tytuł doktora historii sztuki. Z akt tajnego współpracownika „Vox” i „Hejnał” (pseudonimy o. Hejmo) wynika, że „Pietro” spotykał się też z nim, najczęściej w miejscu jego pracy i na lotnisku, kiedy witano przybywających do Rzymu hierarchów.

„Rz” uzyskała też dostęp do dokumentów na temat ks. Kowalczyka, które dostała Kościelna Komisja Historyczna. Są to lakoniczne zapisy ewidencyjne. Wynika z nich, że zanim duchownym zainteresował się PRL-owski wywiad, informacje o nim zbierał Departament IV zajmujący się Kościołem. 28 lipca 1976 r. zapisano: „W latach 1963 – 1976 pozostawał w operacyjnym zainteresowaniu Wydz. IV KW MO Lublin do nr 32059 w ramach teczki ewid. operacyjnej na księdza”. Teczki takie zakładano wszystkim księżom. Z wypisu ewidencji elektronicznej spraw operacyjnych wywiadu PRL wynika, że akta KI „Cappino” mieściły się w dwóch tomach. Zazwyczaj teczki osobowych źródeł informacji SB liczyły po kilkaset stron. Z dziennika rejestracyjnego wynika, że ks. Kowalczyk jako KI został zarejestrowany 15 grudnia 1982 r., a wyrejestrowany w styczniu 1990. Oznacza to, że w teczce KI „Cappino” była obszerna dokumentacja.

Co stwierdziła kościelna komisja

Jak ustaliła „Rz”, Kościelna Komisja Historyczna dysponowała dokumentami o abp. Kowalczyku co najmniej od połowy 2007 r. 27 czerwca 2007 r. wydała komunikat poświęcony postępowi lustracji biskupów.

„W udostępnionych Kościelnej Komisji Historycznej przez IPN materiałach SB, które dotyczą żyjących biskupów Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce (stan na 20 czerwca 2007 r.), znajdują się informacje o tym, że kilkunastu spośród nich zostało zarejestrowanych przez organy bezpieczeństwa PRL jako tajni współpracownicy lub kontakty operacyjne względnie kontakt informacyjny, a jeden został zarejestrowany jako agent wywiadu PRL” – napisano w dokumencie. Sformułowanie z komunikatu o „kontakcie informacyjnym” dotyczyło właśnie abp. Kowalczyka.

Wyników badań komisji nie upubliczniono. W listopadzie 2007 r. wydano tylko komunikat, że nie ma ostatecznych dowodów na współpracę żyjących biskupów z SB.

Oświadczenie w Trzech Króli

Impulsem do opublikowania w Katolickiej Agencji Informacyjnej oświadczenia zespołu kościelnych ekspertów oraz wywiadu z abp. Józefem Kowalczykiem był wniosek dziennikarza „Rz” do IPN o sprawdzenie przeszłości nuncjusza.

Po kilku miesiącach oczekiwania tuż przed Bożym Narodzeniem IPN wyraził zgodę na udostępnienie zapisów dotyczących abp. Kowalczyka.

Termin zapoznania się dziennikarza „Rz” z materiałami na temat Kowalczyka w czytelni IPN ustalono na 6 stycznia. Tego samego dnia wieczorem KAI opublikowała oświadczenie Komisji Historycznej Diecezji Warszawskiej i wywiad z samym abp. Kowalczykiem.

O pośpiechu zespołu ekspertów świadczy fakt, że wywiad i oświadczenie, wbrew zwyczajowi, opublikowano w uroczystość Trzech Króli, kiedy instytucje kościelne nie pracują.

07-01-2009 • Cezary Gmyz • Rzeczpospolita
fot. Jerzy Dudek / Fotorzepa

Możliwość komentowania SB: „Cappino” to źródło sprawdzone ☚◙◙◙◙ polecam została wyłączona