Nie zapłaciła za prąd 19 groszy. Komornik zabrał jej 608 zł ☚◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 23 sierpnia 2013

Właścicielka jednej z wrocławskich kawiarni zalegała z opłatą za jedną fakturę za prąd. Mimo że zawsze płaci na czas, dostawca energii wniósł sprawę do sądu

Agnieszka Starburska prowadzi kawiarnię we Wrocławiu. Na początku 2011 r. przenosiła biznes z ul. Świdnickiej na Rynek. Podczas przeprowadzki zapomniała zapłacić jednego rachunku za prąd.

Przelała pieniądze i myślała, że sprawa załatwiona

– Mimo że kawiarni na Świdnickiej już nie było, przez kilka następnych miesięcy nadal obowiązywała mnie umowa z Tauronem. Płaciłam za prąd zużyty w nowym lokalu i za czas wypowiedzenia w starym. W praktyce wyglądało to tak, że poinformowałam firmę o zmianie adresu i płaciłam po prostu każdy rachunek, który mi wysłali do nowego lokalu – opowiada Starburska. – Z jakiegoś powodu nie dostałam jednej z faktur. Podejrzewam, że wysłano ją jeszcze na stary adres. Nie mam dowodu, że powiadomiłam firmę o zmianie adresu, ale chyba najlepszym potwierdzeniem jest to, że kolejne faktury przychodziły prawidłowo.

Właścicielka kawiarni nie była świadoma całej sytuacji, dopóki nie zadzwoniła do Tauronu w innej sprawie w sierpniu 2012. Konsultantka poinformowała ją o zaległości za niezapłaconą fakturę – wraz z odsetkami 935,88 zł. Od razu przelała tę kwotę i myślała, że sprawa załatwiona.

Pieniądze zabrał komornik

Do czasu, aż na początku sierpnia tego roku sprawdziła stan swojego konta w banku. Okazało się, że ma za mało pieniędzy.

– Powiedziano mi, że zabrał je komornik, bo przeciwko mnie toczyło się postępowanie w sądzie i został wydany wyrok.

Prawdopodobnie pani Agnieszka pomyliła się, regulując zaległą fakturę. Zapłaciła Tauronowi o 19 groszy za mało. Okazało się, że mimo że restauratorka spłaciła zaległości, już wcześniej Tauron podał ją do sądu. Firma zdecydowała się na egzekucję tych 19 groszy.

Dla Agnieszki Starburskiej oznacza to, że musi zapłacić jeszcze: odsetki (0,03 zł) koszty sądowe (210,66 zł), koszty adwokackie (15 zł) i koszty egzekucyjne (382,18). Razem 608,06 zł.

„Nie musieli z tymi groszami iść do komornika”

– Pomyliłam się, ale nie chciałam nikogo okraść. Prowadzę kawiarnię od 15 lat i płacę rachunki co miesiąc – mówi Starburska. – Jestem wściekła. Nie musieli z tymi groszami iść do komornika. Mam ten sam numer telefonu i adres e-mailowy od 16 lat. Jak chcą poinformować o promocji, to dzwonią, ale jak człowiek zalega z kilkoma groszami, to od razu do komornika – denerwuje się.

Firma Tauron nie ma sobie nic do zarzucenia. – Klientka zapłaciła w terminie wskazanym przed sąd, ale nie całą kwotę. Postępujemy zgodnie z prawem – wyjaśnia Aneta Guzik z zespołu ds. komunikacji w firmie Tauron.

– Na początku byłam tak wściekła, że poprosiłam o pomoc znajomą prawniczkę. Chciałam walczyć o te pieniądze. Ale teraz stwierdziłam, że zapłacę, szkoda mojej energii.

Barbara Stanisz • wroclaw.gazeta.pl

Możliwość komentowania Nie zapłaciła za prąd 19 groszy. Komornik zabrał jej 608 zł ☚◙◙◙ została wyłączona