Ludzki car Putin i rozpadająca się Rosja ☚◙◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 24 sierpnia 2013

Niezwykła skuteczność Rosji w dziedzinie dezinformacji jest faktem, którego nikt nie jest w stanie zakwestionować.

Warto przypomnieć sobie tylko dzień 17 wrześnie 1939 roku. Ówczesne polskie władze mając świeżo w pamięci 1920 rok wiedziały lepiej niż dzisiejsze „elity”, czym jest Rosja i do czego jest zdolna, a mimo to pierwsze rozkazy płynące do wojska mówiły o niestawianiu oporu gdyż Armia Czerwona spieszy nam z pomocą. Czym się to skończyło wiemy. Upadł wówczas, o czym mało się dziś mówi, mit wspaniałego polskiego wywiadu i kontrwywiadu, czyli tak zwanej „dwójki”, która pod koniec lat trzydziestych nie była już tak skuteczna jak wcześniej. Służby specjalne wielu państw wiedziały o tajnym załączniku do paktu Ribbentrop-Mołotow i planowanym podboju i podziale Polski zaś nasi zdezorientowani przywódcy, choć na krótko, to uwierzyli jednak w „bratnią sowiecką pomoc”.

Ten wstęp z historią w tle jest potrzebny, aby zrozumieć naszą dzisiejszą sytuację i obecną niebezpieczną falę dezinformacji, która ma nas znieczulić przed jakąś planowaną dużą operacją.

O fatalnym stanie polskiej armii, bezprecedensowej skali przeprowadzanych w Rosji manewrów i ćwiczeń czy rozmieszczeniu przez Putina rakiet balistycznych Iskander w obwodzie kaliningradzkim, mogących razić cele w promieniu 500km pisaliśmy już nie raz na łamach Warszawskiej Gazety. Wystarczy sobie wziąć mapę, spojrzeć i zastanowić się, jakiemu to jednemu jedynemu państwu zagrażają rakiety o takim właśnie zasięgu?

Co zatem powinny robić rosyjskie służby specjalne oraz agentura wpływu usadowiona w Polsce? Dokładnie to, co widzimy i słyszymy w naszych mediach, czyli wywołać lejąca się nieustannie falę dezinformacji znieczulającą polskiego pacjenta.

Mniej mnie martwi to, że medialne lewactwo, co rusz ukazuje nam „Bieruta z sarenką w ramionach”, czyli Władimira Putina, jak karmi z butelki małe łosie, dokarmia bieługi, ratuje wieloryby szare, strzelając celnie z kuszy i pobierając z ich ciał próbki do badań, czy osobiście i własnoręcznie gasi pożary w rejonie Riazania, oczywiście z samolotu ryzykując własnym życiem. Czy taki porządny i dobry człowiek może mieć złe zamiary i kogokolwiek skrzywdzić?

Zastanawiają i niepokoją mnie dużo bardziej niektórzy uznani publicyści i dziennikarze po prawej stronie sceny politycznej, którzy jak gdyby na czyjeś polecenie uzupełniali ten obraz ludzkiego Putina i kompletnie niegroźnej już Rosji. Według tych „prawicowców” Rosji już za kilka, góra kilkanaście lat nie będzie gdyż się na naszych oczach rozpada, a skoro się rozpada to nie ma się już czego bać.

Inni „prawi” dziennikarze pod niebiosa wynoszą wiekopomny pomysł, a nawet jak to nazywają, „projekt” Bronisława Komorowskiego dotyczący budowy „polskiej tarczy antyrakietowej”, choć jego realność i stopień zaawansowania jest identyczny z zapowiedzią wystrzelenia polskiego satelity o przeznaczeniu telekomunikacyjno-obronnym, entuzjastycznie ogłoszony przez Radka Sikorskiego na antenie TVN24.

Oczywiście możemy założyć, że nie ma w tym wszystkim żadnego udziału rosyjskich służb i wzmożonej aktywności rosyjskiej agentury wpływu, a to co się pisze i mówi to zwykły zbieg okoliczności, lekkomyślna codzienna robota naszych rodzimych pożytecznych idiotów. Ot taki przypadek, dzięki któremu rosyjskie służby zaoszczędziły sporo grosza gdyż Polacy z własnej głupoty wyręczyli służby i agentów oficera KGB Putina, wypróbowanego zwłaszcza po 10kwietnia 2010 roku przyjaciela wszystkich mieszkańców nadwiślańskiej krainy.

Ja jednak nie bardzo w takie przypadki wierzę i skłaniałbym się raczej ku słowom śp. ks. Bronisława Bozowskiego, który mawiał:

Nie ma przypadków, są tylko znaki

Przypomnijmy sobie propagandową „padgatowkę” przed zamachem na nasze elity z 10kwietnia 2010 roku. Profesjonalna i długotrwała akcja obrzydzania, deprecjonowania, i posądzania o liczne choroby, nałogi oraz wszelkie możliwe zło naszego śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego miała znieczulić Polaków na tyle skutecznie by ogólnonarodowa żałoba po wykonanym wyroku nie przekształciła się w jakieś spontaniczne gwałtowne powstanie i obalenie kontrolowanego z zewnątrz  Systemu III RP. Udało się.

Nie trudno zauważyć, że w pluciu na zamordowanego prezydenta uczestniczyły w większości te same media, dziennikarze i politycy, którzy dzisiaj sprzedają nam Putina, jako ludzkie chłopisko, a kierowany przez byłych oficerów KGB reżim jako normalnego, przewidywalnego, dobrego sąsiada oraz partnera. Zastanówmy się dlaczego na prywatnej daczy Putina w Soczi bywają akurat, Leszek Miller z SLD, Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota i Adam Michnik z Gazety Wyborczej?

Czy to także zbiegi okoliczności i przypadki?

Tekst opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

kokos26 • niepoprawni.pl
fot. Paweł Supernak/PAP

Polecam moją nową książkę, „Polacy, już czas” ozdobioną rysunkami śp. Arkadiusza „Gaspara”
Gacparskiego, jak i poprzednią, „Jak zabijano Polskę”.
Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6

 

Możliwość komentowania Ludzki car Putin i rozpadająca się Rosja ☚◙◙◙◙ została wyłączona