✈ Ile jeszcze smoleńskich kłamstw wyjdzie na jaw? ☚◙◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 18 września 2013

Do napisania tej notki skłoniło mnie „nagłe” wypłynięcie raportu Klicha.

Zastanawiam się ile takich raportów jest przed nami ciemniakami – oczywiście dla naszego dobra -, ukrywanych…. Po katastrofie smoleńskiej rządowe ośrodki medialne stworzyły podział na ludzi „rozumnych” i tych drugich – spiskowców, owładniętych obsesjami. Wmawiano nam że prawdę już poznaliśmy, jest ona arcyboleśnie prosta.

Rodzi się więc pytanie zasadnicze -skoro prawda jest arcyboleśnie prosta, trzeba dokonywać wokół niej tylu manipulacji i kłamstw. Z całej ich masy wybrałem cztery moim zdaniem najbezczelniejsze-takie-które są niepodważalne i całkowicie obalają wersję której tak kurczowo trzyma się władza i jej otoczenie.

Dokument o numerze 1271/AK/92/2010/11 zatytułowany „Uwagi Akredytowanego Przedstawiciela Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym do projektu raportu końcowego z badania katastrofy lotniczej samolotu TU154 –M, która wydarzyła się w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem” został sporządzony 30 listopada 2010 r. Dokument został przekazany do komisji Jerzego Millera, która nie uwzględniła kluczowych tez raportu Edmunda Klicha o winie Rosjan za spowodowanie katastrofy.

„Miejsca wybuchów” – taki tytuł nosi ekspertyza, którą w sierpniu 2010 roku prokuratura wojskowa zamówiła w firmie SmallGis. Zdjęcie dołączono do raportu Millera, podpisując… „strefy pożarów”.

Kontroler lotów w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku pozwolił zejść Tu-154M na wysokość 50 m, a nie 100, jak wynika z opublikowanych stenogramów – zeznawał w śledztwie smoleńskim zmarły w sobotę Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40, który wylądował w Smoleńsku na godzinę przed katastrofą.

Niektóre urządzenia użyte w Smoleńsku wykazały faktycznie TNT – powiedział na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Jerzy Artymiak. – Czy mógłby pan powtórzyć? – skomentował to Antoni Macierewicz. – Oczywiście, urządzenia wykazały na czytnikach cząsteczki trotylu – odpowiedział Artymiak.

W normalnym państwie ujawnienie jednego z tych faktów byłoby ogromnym skandalem i spowodowało trzęsienie ziemi. Przecież każde z nich obala w sposób jasny i zdecydowany rządową wersję. Co więcej każdy z tych faktów został ukryty lub jak choćby zdjęcie zmanipulowany. Nie da się tego nazwać inaczej niż działaniem na szkodę własnego kraju.

Skoro macie rację -Miller wszystko ustalił- dlaczego w sposób tak żenujący musicie kłamać i manipulować?

zuberegg • niepoprawni.pl
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska

Możliwość komentowania ✈ Ile jeszcze smoleńskich kłamstw wyjdzie na jaw? ☚◙◙◙◙ została wyłączona

%d blogerów lubi to: