Swołocz nasza rodzima ☚◙◙◙◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 24 października 2013

Swołocz, to rosyjskie słowo, ale przez Polaków, jakby to grzecznie ująć – „udomowione”.
A udomowione dlatego, ze uznane za nadzwyczaj pożyteczne.

Niby tradycyjne i swojskie, a spełniające wymogi współczesnej komunikacji:

Pojemne, a więc docierające do najszerszego kręgu odbiorców, a jednocześnie precyzyjne , czyli spełniające wymagania stawiane przez odbiorców najbardziej wybrednych.

Słowo-klucz, zastępujące cały szereg słów, opisujących postawy i zachowania różne, acz połączone wspólną nicią :

zdrajca, kanalia, kapuś, złodziej, oprawca wreszcie, a nawet (no popatrz Pan tylko!) zwykła menda.

Wygodne takie.

I jakże w swej istocie demokratyczne! Tak!

Bo swołocz, to może być i pisarz, i dziennikarz.

Zarówno zwykły parlamentarny stojak, jak i mediowy celebryta.

I sędzia, i prokurator.

I osobnik z profesorskim tytułem, i zwykły, za przeproszeniem Bolek.

Ksiądz, a nawet i biskup. Nawet biskup arcy.

I generał, i kapral. Marszałek też.

Aktor i reżyser. Ale i dyskretny sufler.

I socjolog, i fizyk atomista.

Pyszniący się szlacheckim herbem, ale i dziadkiem z KPP.

I ktoś z Warszawy, i ktoś z Krakowa.

Z pałacu i z budy.

Może to być w końcu polityk. I polityczka. Tak w wersji minister, jak i ministra.

A najciekawsze w tym wszystkim, że swołocz wcale nie musi znać języka rosyjskiego – wystarczy, że myśli, mówi i czyni po sowiecku.

Ewaryst Fedorowicz • naszeblogi.pl
rys. Andrzej Krauze

Możliwość komentowania Swołocz nasza rodzima ☚◙◙◙◙◙◙ została wyłączona