Kapcie Jarosława Kaczyńskiego

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 4 listopada 2013

Nadszedł taki czas, że Prezes może założyć ciepłe kapcie, nalać sobie lampkę koniaku, wygodnie zasiąść na kanapie i tak zrelaksowany, obserwować rozwój wydarzeń na politycznej scenie.

Przyszła mu z pomocą sama Opatrzność, która zakasała rękawy i zabrała się do roboty.

Ruszył korowód nieboszczyków – twórców, sygnatariuszów i strażników magdaleńskiego kontraktu.

Na wodzireja, został wybrany Śp.Tadeusz Mazowiecki, a kostucha już puka do drzwi kolejnych uczestników pląsów, dwa metry pod marmurem: Jaruzelski (90), Bartoszewski (89), Kiszczak (88), Urban (80), Bratkowski (79), Ciosek (74), Wałęsa (70), Miller (67)…

Odejście w zaświaty znanej powszechnie postaci, przywołuje rzecz jasna wspomnienia – nie zawsze zapisane złotymi zgłoskami. Bez pomocy podręczników, powraca do dyskursu nie tak jeszcze odległa historia. Historia, której przywoływania tak bardzo chcieli i chcą uniknąć, żyjący i czerpiący z niej pełnymi garściami jej twórcy.

Jednocześnie, nad każdym grobem rozpoczyna się i będzie trwać, walka potomków – dzieci systemu – o schedę. Walka krwawa i bez pardonu. Będą leciały wióry.

Ukrywane dotąd w kuluarach tajemnice ujrzą światło dzienne. „Haki” na przeciwników zawisną na wiejskich opłotkach. Taśmy Schetyny to dopiero początek tej walki.

W PRL-u podkładano bomby pod Rotundę, podpalano „Dom Dziecka” i most Łazienkowski, teraz, w powtórce z rozrywki, wywleka się nagrania i videa z komórki.

Nalałem sobie Tullamore i obserwuję…

Vitus • salon24.pl
fot. Keystone/blick.ch

Możliwość komentowania Kapcie Jarosława Kaczyńskiego została wyłączona

%d blogerów lubi to: