Dwa zniknięcia Ziemkiewicza☚◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 17 grudnia 2013

Od czasu konwencji promującej nową partię Gowina trwa zdziwienie zachowaniem publicysty, którego błyskotliwość do niedawna zachwycała.

Słówko „sekta” wypowiedziane pod adresem Prawa i Sprawiedliwości rykoszetem uderzyło we wszystkich, którzy tę partię popierają. Sprowadziło nasze świadome wybory, nasze zaufanie, nasze domaganie się ideowości tam, gdzie dziś panuje degeneracja – do bezmyślnego owczego pędu jakiejś hołoty, która nie wie co robi i którą jej własna głupota prowadzi prostą drogą do quasi-religijnego szału. To słówko podsumowało też nasze najcenniejsze emocje, czysto ludzkie emocje związane z tragedią smoleńską. I pokazało, że takie emocje są absolutnie niedostępne prostakom.

Redaktor Ziemkiewicz lubi prowokować, ale tym razem był chyba szczery. Pośród wielu uproszczeń, jakie stosuje dla wzmocnienia przekazu, nośny komunikat „mamy wybór między mafią a sektą” jest wręcz kluczowy.

Po pierwsze – wokół tej wypowiedzi zrobiło się głośno. O to chodziło. Po drugie – w ten sposób można uprościć wszystko, co jest zbyt skomplikowane dla umysłu przywykłego do uproszczeń. Każdy, kto nie potrafi sobie poradzić z mnogością sprzecznych opinii, kto odrzuca analizę jako etap pośredni pomiędzy niewiedzą a wiedzą, uzurpując sobie jednocześnie prawo do posiadania wyrazistych poglądów – sięga do uproszczeń.

To nic, że się w tym miota i co chwila sobie samemu przeczy. To nic, że buduje kolejne barykady, z których wzywa do walki ze zdrowym rozsądkiem i w zastraszającym tempie zmienia własne wizje kolejnych mutacji III RP. Twardy liberalizm? – proszę bardzo. Radykalny odłam narodowy, dziwnie spolegliwy wobec Rosji? – jak najbardziej. Zielone jabłuszko, którego kształt niepotrzebnie zdeformował zarys granic Polski? – to jest to, wreszcie znaleźliśmy lekarstwo na Kaczyńskiego!

Z samym diabłem, byle nie z PiS, bo to „sekta”…
Logika godna zakutego leminga, postawa charakterystyczna dla ogłupiałego polactwa, argumentacja na poziomie michnikowszczyzny.

Wizerunek „jestem prześmiewczy” do dnia nieszczęsnej konwencji partii Gowina jakoś to wszystko klecił w atrakcyjną całość (wicie – rozumicie, inteligencja człowieka ponosi, te głupoty to z wysokiego IQ się biorą). I nagle padło o jedno słówko za dużo. O jedno uproszczenie za dużo. Na forach internetowych ludzie domagają się usunięcia Ziemkiewicza z TV Republika. Nie słuchają. Nie chcą oglądać. Dla nich już zniknął.

Mainstream przyczaił się i czeka. Nie wybucha entuzjazmem, nie fetuje, nie czyni autorytetem.
W TV Republika „Chłodnym okiem” z Ziemkiewiczem. A on jest, ale jakby go nie było. Zniknął. Gdzieś się zapodział pewny siebie prześmiewca. Pojawił się człowiek wyczekujący i na wszelki wypadek parujący ciosy, które – co za pech! – nie padają.

Mainstream czeka na męczennika, ukrzyżowanego przez pisowską sektę.

Ziemkiewicz czeka na to ukrzyżowanie jak na zbawienie, bo to jest jedyna szansa na tryumfalny powrót na salony.

I nic…
Podwójne zniknięcie tylko.

danuta • naszeblogi.pl
fot. dorzeczy.pl

Możliwość komentowania Dwa zniknięcia Ziemkiewicza☚◙◙ została wyłączona

%d blogerów lubi to: