☞ Znów damy się nabrać? ☚◙◙◙

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 24 marca 2014

Jeśli Tusk daje sygnał i wajcha obsługująca sprawy takiego kalibru natychmiast jest przestawiana, to oznacza jedno. USTAWKA.

Tak przywykliśmy do podążania parę kroków za PO i wyczekiwania, jakie to tym razem wpadki zaliczy, jak się skompromituje, co ze swojej przebogatej antyoferty pozwoli nam wykorzystać i czym nas po raz kolejny zbulwersuje, że kompletnie zbaranieliśmy, kiedy Platforma przykręciła ten kranik i zaczęła mówić ludzkim głosem. Starym zwyczajem oblegliśmy to, co nam Tusk łaskawie rzucił, i od paru dni nie ma końca zdziwieniom wyglądem tej strawy i zachłyśnięciom jej zawartością.

Rusofobia Tuska. Problem nie do przełknięcia, więc obrabiamy go ze wszystkich stron. Co bardziej przytomni mówią o niebywałej bezczelności i przypominają smoleńskie „żółwiki”, smoleńskie „śledztwo”, kontrakt gazowy, szkolenia u Ławrowa i serwery w Moskwie, ale ich głosy giną w powodzi komentarzy, mniej lub bardziej udanych dowcipów i spekulacji – co też z tym teraz zrobi Wołodia. Może kogoś „wsypie”? A może ze strachu przed naczelnym europejskim rusofobem wycofa wojska z Ukrainy, odda Krym i zaszyje się w zagrożonym separacją Petersburgu? Pewnie wszystko naraz. Wołodia nie zna półśrodków. Na fali tuskowej rusofobii popłynęło prawo i Sprawiedliwość – i co i rusz daje wyraz swojej radości, że wreszcie w Polsce ważne są sprawy polskie, takie jak dofinansowanie armii zapowiedziane w przyszłym budżecie oraz gazoport, którego budowa potrwa jeszcze parę ładnych lat. Idąc tą drogą, około roku 2050 powinniśmy być potęgą. Militarną i gospodarczą.

A prawda jest taka, że Tusk, doskonale wiedząc, że patriotyczna opozycja ostatnio deklaruje bycie zaledwie „alternatywą”, a od siedmiu lat uparcie się broni zamiast atakować, cynicznie wykorzystał wydarzenia ukraińskie na złapanie oddechu. Znów jest jeden krok przed PiS, znów przejął inicjatywę. Sytuacja wróciła do normy, bo jakichś specjalistów od wewnętrznego torpedowania genialnych pomysłów Jarosława Kaczyńskiego przestraszyło oburzenie ruskich agentów i użytecznych idiotów, wywołane jego pojawieniem się na Majdanie, rzekomo „w cieniu banderowskich flag”.

Pomoc dla Ukrainy utknęła w martwym punkcie, bo jej prowadzenie przejął facet chcący na zrywie wolnościowym narodu ukraińskiego ugrać tyle ile się da. Gdyby było inaczej, to jego „rusofobiczne” wystąpienia zgromiłaby Gazeta Wyborcza, zgromiłby TVN, oburzyłoby się całe sejmowe lewactwo. A tu – cisza! A nawet więcej – „rusofobiczne” artykuły w GW!

I tutaj, droga Opozycjo, powinno się Wam zapalić czerwone światełko. Jeśli Tusk daje sygnał i wajcha obsługująca sprawy takiego kalibru natychmiast jest przestawiana, to oznacza jedno. USTAWKA.

Przypomnijmy sobie likwidację poboru, ograniczanie środków na armię, redukowanie tej armii. Przypomnijmy sobie przejmowanie dowództwa armii przez ludzi nad wyraz przyjaznych Moskwie. Nie zapomnijmy o tragicznym lądowaniu pod Mirosławcem, w którym zginęło cale dowództwo Sił Powietrznych. Nie zapomnijmy o Smoleńsku, który pochłonął polskich generałów mających bardzo wysoką pozycję w NATO. Przypomnijmy sobie, ze szczegółami , rządowe „śledztwa” w sprawie obu tych katastrof.

Kiedy dziś widzę uszczęśliwione miny posłów zapewniających, że w perspektywie kilku – kilkunastu lat będziemy zdolni obronić nasz kraj przed sowiecką nawałą, to zaczynam się bać. WSZYSTKIE wyżej wymienione fakty świadczą o bardzo aktywnej działalności sowieckich agentów, a być może również sowieckich służb. Ja nie wiem, kto zamiast polskiej policji stoi na ulicach kiedy idę w Marszu Niepodległości i nie wiem, jakiej narodowości są tituszki prowokujące rok po roku zadymę.

Kijów udowodnił, że sowieci potrafią bez wypowiadania wojny, bez jakichkolwiek przyczyn wtargnąć na terytorium suwerennego państwa i w jego stolicy strzelać do bezbronnych ludzi.

Pomyślmy – czy w interesie Rosji, w interesie Putina byłoby dziś takie wyciszenie nastrojów w Polsce, które gwarantuje mu bezproblemowe jej zajęcie, kiedy nadejdzie właściwy moment?

…Dofinansowujemy armię, generałowie dodają nam otuchy we wszystkich mediach, uniezależnimy się od rosyjskiego gazu, bardzo szybko to wszystko procedujemy, jeszcze tylko parę lat.

Bądźcie obywatele spokojni, nic Wam nie grozi, pozwólcie działać, macie premiera, który potrafi się postawić Putinowi…

A co zrobimy, jeśli to USTAWKA?

P.S. W jednym z ostatnich programów publicystycznych TVP jasno powiedziano, na czym od paru lat polega w Polsce „walka z przestępczością”. Dbanie o statystykę wykrywalności i osadzeń. Efekt – w polskich więzieniach tysiącami odsiadują wyroki dłużnicy, alimenciarze, pijani rowerzyści i inni pechowcy. Tak sobie myślę, że zapewne większość z nich to rezerwiści, zdolni do obrony Ojczyzny. Przypadek?

danuta • naszeblogi.pl
fot. wSieci

Możliwość komentowania ☞ Znów damy się nabrać? ☚◙◙◙ została wyłączona

%d blogerów lubi to: