Czy postkomuna się nas boi?■■■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 22 kwietnia 2014

Polacy są jedyną nacją mogącą zmienić rzeczywistość w Europie postkomunistycznej.

Dlaczego Polacy? Dlatego, że Polacy walczą o rodzinę, o wiarę katolicką. Jeszcze walczą.

Nie będą to Węgrzy, nie będą to Słowacy, Czesi, Bułgarzy. Polacy jako jedyni walczą o te wartości w sposób tak mocny i tak widoczny w Europie i na świecie.

Sowieci mają ogromną strefę wpływów w całej Europie. Obecnie sowiecka agentura robi wszystko, żeby rozbić wartości narodowe w krajach europejskich, sowiecka doktryna ekonomiczna upadła, zajęli się więc destrukcją społeczną. Stąd marsze równości, niszczenie systemów wartości, walka z kościołem.

Utrata wiary to zwycięstwo lewackich wartości, to upadek Polski. A Polska jest przeszkodą dla sowietów i zachodniej Europy w osiągnięciu swoich celów. A cel jest jeden. Likwidacja krajów narodowych.

Polacy nie przeciwstawili się prezydenturze Kwaśniewskiego. Polacy nie uderzyli w prezydenturę Komorowskiego. A to właśnie jest przyczynkiem do degradacji polskiego społeczeństwa.

Zgodziliśmy się by komunista Kwaśniewski rządził na grobach żołnierzy niezłomnych (nazywanych wyklętymi), zgodziliśmy się by Komorowski rządził na grobach dwóch Prezydentów RP i elity państwa polskiego (zamach w Smoleńsku).

Polska prawica była za słaba by się temu przeciwstawić.

Polskie społeczeństwo prawicowe, katolickie, ma prawo do życia w swoim własnym kraju, zgodnie ze swoimi wartościami. Cała ta banda komunistów, WSI , resortowych dzieci nas się boi. A bać się zacznie widocznie jak zaczniemy być coraz silniejsi.

Wałęsa wraz z doradcami, którzy zostali przywiezieni rządowym samolotem, zniweczyli bunt społeczny i sukces Solidarności. Od kierowania tym ruchem odsunięto ludzi takich jak małżeństwo Gwiazdów, Annę Walentynowicz i wielu innych. Ze 100 osób kierujących Solidarnością po przylocie „doradców” zostało 6.

Wtedy wielu polskich generałów ze strachu popełniło samobójstwa. Mówi o tym Leszek Żebrowski.

Później jak się okazało, że komunistom nic nie grozi, zaczęli czuć się coraz lepiej. Już głoszą swoje mądrości na uniwersytetach, już zabierają głos w debatach. Coraz głośniej mówią, że w Polsce to komunizmu właściwie nie było.

Ale zaczną się bać na nowo, jak zaczniemy ich w każdym miejscu i na każdym kroku wskazywać, przypominać im kim tak naprawdę są. Czy tylko polscy kibice mogą to robić, wieszając podczas meczów wielkie banery, mówiące o prawdzie historycznej, o genealogii Jaruzelskiego, Kiszczaka, Michnika?. Media nazywają ich chuliganami, „kibolami”. Polaków przeciwstawiających się rzeczywistości nazywa się faszystami, antysemitami itd.

A zdrajcy Polski są bohaterami, osobami godnymi naśladowania, wzorcami osobowymi.

Pomaga w tym strach jaki mają w oczach rektorzy szkół wyższych, profesorowie, docenci, doktorowie. Nie mówią prawdy ze strachu. Mało tego, swoimi podpisami pod różnymi szkalującymi Polskę artykułami popierają tą ideologię walki z polską państwowością.
Wielu jednak nie dało się złamać, prowadzą w Polsce cykl wykładów, uczą młodzież historii Polski, przedstawiają rzeczywistość taką jaką jest.

Atakuje się polską kulturę. Patent na produkcję filmów ma np. Wajda. Jedyny, który wie co jest prawdą a co nie. Film o Wałęsie jest tego przykładem. Mało tego Wajda kłamie, mówiąc Polakom, że jego ojciec zginął w Katyniu. A zginął zabity przez sowietów, ale na posterunku ich milicji w Charkowie. O tym mówi prof. Cenckiewicz. Po co to robi. Czy śmierć na posterunku jest gorsza niż śmierć w Katyniu?

Ten sam Wajda mówi o C. Pazurze, że to komik, mało poważny aktor. On jego nie obsadzi w swoich filmach. Dlaczego? Bo Cezary Pazura nie ukrywa swojego katolicyzmu. Bardzo dobry program pokazujący to przygotował i zrealizował Jan Pospieszalski. To była rozmowa C. Pazury z Czarzastym z udziałem młodzieży. Czarzasty miał tam czelność powiedzieć, że „komunizm nikogo nie zabił w Polsce”. Pytał młodego człowieka, który to jemu zarzucił, czy jego rodzice zginęli? Pazura przytomnie zripostował to słowami: „bo nie wszystkich udało wam się zabić”.

To rozmowa nie przypadkowa. Oni próbuję dojść do głosu, oni próbują na nowo zawładnąć krajem. Jak na razie im się to udaje.

Co nam pozostaje?

Dbać o rodzinę, w którą tak uderzają, uczyć dzieci polskości, patriotyzmu. Skoro przeżyliśmy ponad 120 lat rozbiorów, przeżyliśmy okupację niemiecką, obaliliśmy komunę, to uda nam się obalić postkomunizm. I oni znowu zaczną się naprawdę bać. Polskość, która jest dla nich nienormalnością, ich zniszczy i wypędzi stąd raz na zawsze. To nieprawda, że Zachód nam na to nie pozwoli. Pozwoli, jak zobaczy, że to już się dzieje. Przykładem może być, na mniejszą skalę Orban i Węgry.

Łatwiej nam było to zrobić zaraz po wyborach 4 czerwca 1989 roku, wielkiej nadzieji Polaków.

„Bolek” to wszystko, wraz ze słynnymi doradcami uniemożliwił. Wtedy była wielka szansa wszystkich winnych postawić przed sąd, odpowiednio do „zasług” ich wynagrodzić.
Jakże inna by dzisiaj była Polska.

Nie damy rady o ile nie stanie na czele silna partia prawicowa.

Pytanie brzmi: czy PiS jest w stanie to udźwignąć?
Chciałbym, żeby tak było.

Polacy mają już dość, Polacy stoją pod murem, nie mają już możliwości cofać się, bo za nimi tylko ściana.

Nie możemy się pchać na ulicę, bo nas zmasakrują.
Mają nawet ustawę o pomocy z zewnątrz.

Ale możemy zacząć się przeciwstawiać na każdym kroku i w każdym miejscu.
Sowieci się skończyli, komunizm nie przetrwał. Teraz się odradza , pod innym szyldem.

Czekać na upadek postkomuny w Polsce, kto ma na to siłę.
Teraz zostaje nam krucjata. Czyli dawać komunistom w „dziób”.

Mamy zmasakrowaną klasę średnią, bez tej grupy społecznej nie będzie silnej prawicy. Twórzmy więc klasę średnią. Pokazali to poznaniacy za czasów Piłsudskiego. To oni założyli także Unię Kredytową za czasów Busha. Miały być uruchomione kredyty dla drobnych przedsiębiorców. Komuniści szaleli. Chcieli pożyczek dla robotników, na telewizory kolorowe, samochody.

Teraz mamy kasy Stefczyka. Czyż teraz komuniści nie dostają szału. Dostają.
Mówi o tym prof. Chodakiewicz. W USA mówią, że dobrze iż komuniści wzięli się obecnie za gospodarkę, bo odczepię się od polityki.

Jak pisała dzisiaj patria, jesteśmy osamotnieni. I ma rację. Ale mamy wielu ludzi wykształconych, nie bojących się mówić, wskazywać Polakom drogę. Na naszym portalu także tacy piszą. Nie boją się utraty pracy, wyrzucenia ze szkoły wyższej. Musimy się obudzić, musimy tworzyć przekaz patriotyzmu, musi nam w tym pomóc kościół, polska patriotyczna inteligencja oraz silna partia prawicowa.

Nie możemy się bać mówić, akcentować swoją polskość, patriotyzm, wiarę.

Samo wygranie wyborów nic nie da (o ile to się uda).
Należy wszystko w Polsce zmienić, zerwać z tym co dominuje dzisiaj.
W innym wypadku będziemy mieli tylko zaułki polskości.

Sama telewizja Trwam wszystkiego nie załatwi. Ta walka musi być w każdym miejscu i o każdej porze. Nie ma jednej słusznej drogi, tych dróg jest wiele. Ale czas zacząć się przeciwstawiać. Wszystkiemu co nie polskie, wszystkiemu co obce naszej polskości.
Piszmy więc, spotykajmy się, róbmy pracę oddolną, począwszy od rodziny.

Zaglądajmy do podręczników, patrzmy czego chcą uczyć nasze dzieci i młodzież.
Reagujmy masowo na to w szkołach.

I handlujmy z wszystkimi, dorabiajmy się, bogaćmy się. Jak mówi Grzegorz Braun: nasza szkoła, nasz pasterz w naszym kościele i nasza strzelnica. A bez środków tego nie uzyskamy. Te wiele dróg doprowadzi do tego, że cała ta degrengolada postkomunistycznych środowisk zostanie raz na zawsze wyrzucona z kraju. Czego wszystkim i sobie życzę.

Polak2013 • niepoprawni.pl
fot. zaprasza.net

Możliwość komentowania Czy postkomuna się nas boi?■■■ została wyłączona

%d blogerów lubi to: