☞ Subiektywna parada kanalii ■■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 24 kwietnia 2014

– ciągle aktualne …

Kiedy już obecna propaganda sukcesu przegoniła o trzy długości tą gierkowską i Szczepańskiego, a facet o rozbieganych oczkach, premier (!!!), debilnie wykonuje w biurze bitelsowski utwór Hey Jude, prawdopodobnie nie mając pojęcie, co kaman, szczególnie słów …  you know that it’s a fool who plays it cool by making his world a little colder… .warto przypomnieć paru szubrawców, przez których w pewnym sensie straciłem 35 lat mojego życia, bo nie mogłem się rozwijać i żyć spokojnie, jak moi rówieśnicy z innych krajów, lub z innych czasów.

Każdy z nas ma taką swoją listę. Temu draniowi zawdzięczam to, a temu z kolei tamto. Popatrzmy na tych moich, byś żył w ciekawych czasach.Moc tego przekleństwa moje pokolenie zna aż za dobrze. Przewalała się przez Polskę burza historii i jak dzisiaj można ocenić, nie wyszło nam to na dobre. Wprawdzie wojny nie przeżyliśmy, ale innych bezeceństw było aż zanadto.

Zacząłem się zastanawiać, który z tych drani, władców Polski, najbardziej mi się przysłużył. Osobiście mojej osobie, ale także, jestem przekonany, milionom rodaków. Tak właśnie powstał poniższy spis kanalii. Nie daję żadnemu palmy pierwszeństwa, bo wszyscy są sobie równi. Wszyscy niszczyli kraj i naród, jak tylko się dało. I wszystkich powinna spotkać kara, gdyby tylko istniała praworządna Polska.

Ułożyłem więc ich chronologicznie, tak, jak w kolejnych etapach mojego życia szkodzili. Nie sięgam do Bieruta i Gomułki, bo wtedy jeszcze byłem gówniarzem i nie mogłem prawidłowo ocenić tych agentów. Zaczynam więc od lat siedemdziesiątych, praktycznie, końca tych lat.

Czy generał armii, prezydent Wojciech Jaruzelski jest najgorszy w grupie tej swołoczy? Wewnętrzne przekonanie mówi mi, że chyba tak. Dał on praktycznie całemu narodowi dziesięć lat czarnego średniowiecza. W zemście za naturalny odruch ludu, chcącego sobie polepszyć życie, nic innego; nikt przecież ustroju nie obalał, złamał kraj wojskową dyktaturą, stanem wojennym, upokorzeniem biedą i głodem. Sztucznie wywołał niedobory wszystkiego, a ludzi pohańbił kartkami na zakupy. Nagle, w grudniowy poranek, cofnęliśmy się 35 lat, do okupacji. Czołgi w miastach, godzina policyjna, armia w telewizji.
Te dziesięć lat Jaruzelskiego, tchórza i agenta, bezwolnej marionetki Kremla, to 10 lat życia bezpowrotnie stracone. Zamiast się rozwijać, pięknie się zwinęliśmy. To powinny być najlepsze lata w moim życiu.

Niestety, była to walka o przetrwanie, marna egzystencja chyba wszystkich.

Oddaj mi draniu 10 lat!

Niestety, gdy się okazało, że już dalej się nie pociągnie, bo Sojuz rozsypywał się w gruzy, z Jaruzelskim zwąchali się cwaniacy, niby to, jak nam oczy mydlono, z przeciwnej strony barykady. Z tej całej bandy, zwącej siebie „opozycją”, a która była zabawą znudzonych dzieciaków partyjnych bonzów i zidiociałych profesorów, najbardziej złowieszczym był Adam Michnik. To najprawdopodobniej on, ze swoim przyjacielem po przeciwnej stronie, krwawym generałem Kiszczakiem, zmontował farsę dla maluczkich, szumnie nazwaną okrągłym stołem. Przy stole, w świetle jupiterów i na oczach kamer, pieprzyło się o wzniosłych duperelach, podczas gdy w kuluarach dokonywał się faktyczny podział łupów. To dla was, a to dla nas. Rabowano i sprzedawano kraj i naród. Jak to teraz wyraźnie widać, dla narodu przeznaczono figę z makiem. Adam Michnik, kryptokomunista i lawirant moim zdaniem, nie pchał się do pierwszych szeregów polityki. On sobie wyznaczył pozostawanie w cieniu, rząd dusz i pieniądze. Pan nadredaktor najbardziej plugawego dziennika jest faktycznym twórcą całej polskiej lemingozy. To on, mącąc w głowach, relatywizując, kłamiąc i oszukując, przykrył Polskę mgłą półprawd, mitów i neoliberalnych bzdur. Wrogów wykańczał bezwzględnie milionowymi procesami. A pozostałymi gardził. Tak jak wściekły nie-Polak może gardzić Polakami.

Jemu to zawdzięczamy następne 25 lat ciemnoty i tandety. Jemu też zawdzięczamy, że naród podzielił się na długie lata na patriotów i na tych, którym wszystko jedno, byleby tylko micha była pełna. Jest ciągle idolem Młodych, Wykształconych, z Dużych Miast. Czyli, najbardziej zdegenerowanej części społeczeństwa.

Poufne ustalenia okrągłego stołu, te, dotyczące łupienia i grabieży, nie mogły by być tak wspaniale zrealizowane, gdyby nie postawiono na czele fanatycznego i bezwzględnego człowieka, jakim był Leszek Balcerowicz.
W niesłychanie krótkim czasie pozbawił państwo majątku – dobra wspólnego, dzieła narodu, a zwykłych ludzi pozbawił kasy. Ten zapiekły monetarysta nigdy nie pomyślał o losie zwykłego człowieka, nigdy nie chciał, by ludziom żyło się lepiej. Zadbał tylko bardzo dobrze o to, by jego zleceniodawcy i mocodawcy, krajowi i zagraniczni, nabili sobie portfele. Był, jak pożoga, jak Potop Szwedzki – wszędzie pozostały zgliszcza i nędza. No i oczywiście około setki nuworyszy, najczęściej wybranych agentów, którzy nagle stali się wielkimi posiadaczami. To właśnie polska transformacja a la Balcerowicz.

Tak, jak przez Jaruzelskiego straciłem dobrą pracę, tak Balcerowicz doprowadził mnie do ruiny.

Na zgliszczach reformy Balcerowicza wspaniale czuł się przywódca aferałów Jan Krzysztof Bielecki. Już bez specjalnej obłudy kombinował i wyprzedawał srebra rodowe biednej ojczyzny. Afera i korupcja to był modus operandi jego grupy. Niszczyli, co jeszcze tylko dało się zniszczyć.

A najgorsze, że ma teraz godnego kontynuatora, swojego ucznia, u którego siedzi teraz w małym pokoiku, tuż obok głównego gabinetu.

 

Od siedmiu lat niszczy nas człowiek, który nigdy nie powinien być dopuszczony do żadnej władzy. To, jak wielu przypuszcza, osobnik chory. To właśnie Donald Tusk. Prawdziwy anty – Midas. Czego się dotknie zamienia się w gówno. Również idol przygotowanych i wytresowanych przez Michnika lemingów. Bo pozwala żyć, pozwala kombinować, czyli kraść. Stąd najdroższe drogi, stadiony i koleje na świecie. Stąd minister z kolekcją ekskluzywnych zegarków. Żona ubierająca się z pieniędzy podatników. A co? Rządzenie według niego polega na robieniu, co się chce, byleby tylko posłusznie wypełniać polecenia wschodnich i zachodnich nadzorców. Przez te 7 lat swoich i swojej kliki rządów doprowadził państwo do praktycznej ruiny. Zadłużył nawet nasze prawnuki. Nic w kraju nie działa jak należy. Kraj leży na łopatkach – polityka socjalna nie istnieje, służba zdrowia zrujnowana, wojsko nie istnieje, wymiar sprawiedliwości zniszczony, oświata zbankrutowana.

Co by tu jeszcze proszę państwa spieprzyć? To ulubiona piosenka Tuska.

Oczywiście, wiele wybitnych osobistości pominąłem. Lecz tak jakoś mi się wydaje, że wymienieni przeze mnie to kamienie milowe upadku Rzeczypospolitej. To najwięksi wrogowie Ojczyzny. Demokratyczne państwo z tradycją znalazłoby dla nich wszystkich odpowiednią karę – nie tylko trybunał stanu, ale także kryminalną.

Ile taki kraj, jak Polska musi wychodzić z szamba?
Ilu złodziei i kombinatorów stanie jeszcze na czele państwa,
by roztrwonić te okruchy, które pozostały?

Czy nigdy nas nie spotka sprawiedliwość?

jazgdyni • niepoprawni.pl

Możliwość komentowania ☞ Subiektywna parada kanalii ■■ została wyłączona

%d blogerów lubi to: