■■ Kłamstwo „profesorskie” ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 27 kwietnia 2015

W ubiegłym tygodniu zmarł władysław bartoszewski zwany „profesorem”.

O ile kłamstwo dotyczące tzw. „polskich obozów koncentracyjnych”, jakimś sensie zjednoczyło wszystkie ugrupowania polityczne od prawa do lewa krytykowały używanie takiego niezgodnego z prawdą historyczną określenia, o tyle zachowując odpowiednie proporcje, kłamstwo dotyczące „profesury” Bartoszewskiego miało swoich zagorzałych zwolenników.

Nawet po jego śmierci na żółtych paskach w niektórych telewizjach było napisane, zmarł profesor Władysław Bartoszewski.

Władysław Bartoszewski był takim profesorem jak ja chińskim mandarynem.

Człowiek, który nie wiadomo nawet czy miał maturę stał się profesorem. Zrobiono z niego bohatera, ale przypomnijmy kilka faktów. Jako jeden z nielicznych został zwolniony z obozu oświęcimskiego ze względu na stan zdrowia. Przecież to jest żart, Niemcy przejmujący się stanem zdrowia więźniów. Niektórzy twierdzą, że uwolnienie z obozu zawdzięczał swojej siostrze, która wyszła za SS-mana.

Będąc ministrem spraw zagranicznych , brał pieniądze od niemieckiej fundacji.

Dalej będąc w kapitule Orła Białego sprzeciwił się nadaniu tego najwyższego polskiego odznaczenia rtm. Pileckiemu.

Co skłoniło Bartoszewskiego do oponowania, może Pilecki wiedział coś o Bartoszewskim a ten bał się go nawet po śmierci. Ta okoliczność dyskwalifikuje Bartoszewskiego do robienia z niego bohatera.

Bartoszewski mówił, że brał udział w powstaniu warszawskim a czy ma na to jakiś świadków?

Ostatnia dekada też nie przynosi mu chwały, opowiedzenie się po jednej ze stron, atakowanie opozycji, lekceważące podejście do katastrofy smoleńskiej, zapewniło mu dożywotnią pensje w KPRM.

W Sopocie, w którym mieszkam z powodu śmierci Bartoszewskiego przed UM spuszczono flagę Polski i miasta do połowy masztu. Czy zasadnie ? mam duże wątpliwości.

Bartoszewski dołącza do grona fałszywych bohaterów, a jego biografia skrywa wiele tajemnic i niewytłumaczalnych zdarzeń.

Czy znajdzie się historyk, który napiszę prawdziwą historię fałszywego profesora … czas okaże.

Andy51 • naszeblogi.pl
fot. wp.pl

Możliwość komentowania ■■ Kłamstwo „profesorskie” ■■ została wyłączona

%d blogerów lubi to: