■■ Przypadek Władysława Frasyniuka, czyli kto nadąży za lemingiem

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 16 Maj 2015

Władysław Frasyniuk obficie udzielił się Gazecie Wyborczej.

Bez ogródek poinformował, że „dostał w twarz” od prezydenta Komorowskiego. Cios spowodował, że został „popchnięty w kierunku PiS”.

Incydent miał miejsce w powyborczy poniedziałek. Uderzenie w twarz jest oczywiście obrazowym odzwierciedleniem konfuzji Frasyniuka po decyzji Komorowskiego o referendum w sprawie JOW-ów i finansowania partii z budżetu.

Faktycznie, przymilna skwapliwość, z jaką prezydent pospieszył w stronę elektoratu Pawła Kukiza, może przyprawić o mdłości. Frasyniuk jest wściekły na prezydenta. Decyzję Komorowskiego odczytuje jako psucie państwa i schlebianie populistycznym nastrojom.

Według Frasyniuka prezydent traktuje Konstytucję RP i zmianę ordynacji wyborczej jako element doraźnej gry politycznej.

Pod tę kategorię Frasyniuk podciągnął także próbę likwidacji finansowania partii z budżetu. Gorzej jeszcze, bo Frasyniuk uważa, iż wprowadzenie w życie powyższych rozwiązań, które prezydent tak skwapliwie podchwycił od Kukiza, spowoduje, że wrócilibyśmy do tego, że kampanie wyborcze finansowałaby szara strefa.

I po tym wszystkim Frasyniuk najspokojniej w świecie oznajmia, że zagłosuje jednak na Komorowskiego. Z jednego powodu – żeby prezydent z PO był przeciwwagą, kiedy PiS wygra wybory do parlamentu.

Czyli według Frasyniuka przeciwwagą ma być człowiek, który prowadzi nas do szarej strefy i oligarchizacji państwa. To jest klasyczna pseudologika leminga.

Można zrozumieć obawy Frasyniuka co do władzy PiS, w końcu to jest polityka. Być może wynikają z jego przekonań, a może z wyrachowanej kalkulacji lub ze zwyczajnego stereotypu panującego w jego środowisku. Jeśli jednak Frasyniuk mówi, że fatalne decyzje Komorowskiego popychają go w kierunku PiS, który JOW-om i likwidacji finansowania partii z budżetu się sprzeciwia, tym samym potwierdza, że w tym kontekście to PiS jest jasną stroną mocy. Jaką zatem przeciwwagą ma być Komorowski w stosunku do PiS, które zgadza się z Frasyniukiem w tej kwestii? Co Komorowski ma przeciwważyć?

Reasumując – Frasyniuk od Komorowskiego dostał w twarz, został popchnięty w kierunku PiS i twierdzi, że Komorowski sprowadzi wybory do szarej strefy pokątnych finansów i politycznej korupcji, zaś Konstytucję traktuje jako element przetargowy w kampanii wyborczej, lecz Frasyniuk zagłosuje na Komorowskiego, żeby był przeciwwagą dla partii, która sprzeciwia się Komorowskiemu i podziela poglądy Frasyniuka.

Himalaje sprzeczności i niekonsekwencji, pomieszanie z poplątaniem, groch z kapustą. Ale kto nadąży za lemingiem?

Stanisław Januszewski • wpolityce.pl
Dawniej zagoniony wielkomiejski mieszczanin, dzisiaj spokojny emeryt z podwejherowskiej wsi. Trochę rozdarty pomiędzy ściśle ścisłym wykształceniem a mniej ścisłymi aspiracjami. Teraz staram się to wszystko w miarę ogarnąć i wyrównać proporcje.

fot. Forum / gala.pl


Frasyniuk – podejrzany autorytet moralny…
… Dziś Frasyniuk nadal świetnie dogaduje się z byłą SB i byłą komuną…
przeczytaj

Reklama

Możliwość komentowania ■■ Przypadek Władysława Frasyniuka, czyli kto nadąży za lemingiem została wyłączona

%d blogerów lubi to: