■■ Który z kandydatów odważy się powiedzieć Polakom prawdę? ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 18 Maj 2015

Na placu boju pozostało już tylko dwóch kandydatów.

Cieszę się, że Polacy wyraźnie dojrzewają do zburzenia gnijącego Systemu III RP. Cieszę się też, że popierając tak mocno Pawła Kukiza wykrzyczeli głośne WON niszczącemu naszą ojczyznę zaprzaństwu, złodziejstwu, partyjniactwu i lewactwu.

Ale do rzeczy. Jest w końcu szansa by wymusić na obu pozostałych na placu boju politycznych rywalach odpowiedzi na bardzo ważne dla Polski pytania. Pytania, które dotyczą największego od przeszło dwudziestu lat tematu tabu.

Oglądam sobie po raz kolejny spot wyborczy Andrzeja Dudy, a w nim dramatyczną scenę, w której szczęśliwa rodzinka podczas wycieczki rowerowej zbliża się do lasu. Mała dziewczynka nagle zsiada z rowerka i chcąc wbiegnąć między drzewa uderza buzią w metalową siatkę odgradzającą las. W tle słyszymy słowa: Według mediów zgadzał się (Komorowski, przyp. red.) na sprzedaż polskich lasów dla zdobycia środków na rekompensaty za powojenne wywłaszczenia. Polacy nie zgadzają się na to. Polskie lasy w polskich rękach.

Po co ten ezopowy język? Dlaczego także PiS unika nazywania rzeczy po imieniu?

Szczerze mówiąc wolałbym mieć wyłożoną kawę na ławę i móc usłyszeć, że te enigmatyczne „rekompensaty za powojenne wywłaszczenia” to 65 miliardów złotych, jakich bezprawnie od Polski domagają się środowiska skupiające żydowskich geszefciarzy od lat szantażujących nasz kraj.

Najjaskrawszym przykładem tego planowanego rabunku i bezczelnego szantażu były te oto słowa Izraela Singera wypowiedziane 19 kwietnia 1996 roku podczas Światowego Kongresu Żydów: Będziemy nękać ich tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.

Od wypowiedzenia tych słów minęło już niemal dwadzieścia lat i wyraźnie widzimy, że owe żydowskie pogróżki nie były słowami rzucanymi na wiatr, a w proces upokarzania Polski zaangażowało się wiele państw na czele z Niemcami i USA. Niestety nie zbrakło i tu w Polsce miejscowych łajdaków, którzy do akacji szkalowania naszej ojczyzny na arenie międzynarodowej dołączyli. Nie wiadomo tylko na ile srebrników liczą z tej gigantycznej kwoty, którą planuje się nam ukraść?

Ja, jako obywatel chciałbym otrzymać od obu kandydatów na urząd prezydenta jasną i jednoznaczną odpowiedzi na pytanie o ich stosunek do żydowskich bezczelnych roszczeń. Chcę odpowiedzi jasnej i prostej w myśl biblijnego nakazu, Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:33-37). Wszak obaj kandydaci deklarują się, jako katolicy. Jednak do świetnie poinformowanego urzędującego prezydenta wywodzącego się z partii rządzącej miałbym kilka pytań dodatkowych.

Podczas uroczystego otwarcia w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich prezydent Izraela, Re’uwen Riwlin w wypowiedzi dla PAP odnoszącej się do żydowskich roszczeń majątkowych stwierdził, że pamięta „o złożonych obietnicach i podpisanych umowach”. Panie Komorowski, jako ubiegająca się o reelekcje głowa państwa proszę odpowiedzieć nam Polakom na pytanie, kto w tajemnicy przed narodem składał Żydom jakieś obietnice i podpisywał nieznane obywatelom umowy? Czy za plecami Polaków podjęliście jakieś zobowiązania i wyraziliście zgodę na ograbienie nas wszystkich z astronomicznej kwoty sięgającej przeszło 230 mld złotych? Nie ma takiej możliwości, żeby najwyższy urzędnik w państwie tego nie wiedział. Proszę, więc nie bredzić i nie serwować Polakom zdartej płyty złożonej z żałosnych i wyświechtanych komunałów, co stało się pańską specjalnością. Pytam w imieniu moich rodaków, jakie kwity podpisano, bo nie wierzę, że prezydent Izraela kłamał?

I teraz druga sprawa, która jak pod szkłem powiększającym ukazuje nam tchórzostwo zaprzaństwo oraz zupełny upadek ukształtowanej po Magdalence zdradzieckiej szajki nazywanej polską klasą polityczną. Oto w ostatnich dniach byliśmy świadkami sensacyjnej i śmiało można powiedzieć przełomowej wypowiedzi, jakiej największemu niemieckiemu opiniotwórczemu dziennikowi „Sueddeutsche Zeitung” udzielił prezydent Niemiec, Joachim Gauck. Stwierdził on ni mniej ni więcej: Jesteśmy … potomkami ludzi, którzy zostawili za sobą ślady zniszczenia w Europie podczas drugiej wojny światowej – w Grecji i innych miejscach, o czym wiedzy nie dopuszczaliśmy do siebie żenująco długo …Słuszną rzeczą do zrobienia dla kraju świadomego historii jak nasz jest rozważyć, jakie mogą być możliwości reparacji.

Prawnie dowiedziono, że strona Polska nigdy skutecznie nie zrzekła się prawa do reparacji wojennych i jak wyliczył doktor Grzegorz Kostrzewa-Zorbas należy nam się od Niemiec 845 mld dolarów. Tuż po wojnie specjalnie powołana komisja oszacowała nasze straty na 49 mld dolarów, a według Zarządu Rezerw Federalnych USA tej kwocie odpowiada dzisiaj już po uwzględnieniu tylko samej inflacji właśnie 845 mld zielonych i to bez oprocentowania należącego się za zwłokę. W przeliczeniu daje to prawie 3 biliony złotych.

Dlaczego po sensacyjnych słowach Gaucka milczy nie tylko rząd, ale i obaj pozostali na polu walki kandydaci na urząd prezydenta? Dlaczego lekką ręką i potajemnie próbuje się zaspokoić bezprawne roszczenia „przedsiębiorstwa Holokaust” i jednocześnie tchórzliwie milczy się na temat gigantycznych pieniędzy, które mówiąc kolokwialnie należą nam się od Niemiec jak psu micha? Sam prezydent Gauck otworzył Polsce furtkę, a banda karłów podających się za władzę i elity milczy. Czy znajdzie się jakiś dziennikarz, który przed ostatecznym wyborczym rozstrzygnięciem zapyta wprost o te sprawy obu kandydatów? Dlaczego głosu na ten temat nie zabiera kandydat Andrzej Duda, który bezustannie twierdzi, że najważniejszy jest dla niego polski interes narodowy? Dlaczego nie o tym, ale o macaniu kur i nie umytych nogach pieprzy coś żałosny gajowy Bronek? Coś mi się wydaje, że dzisiejszy układ polityczny, do którego zaliczam również największą opozycyjną partię, może zagwarantować nam jedynie to, że wypłacimy Żydom bezczelnie wyłudzane 65 mld dolarów, a o te 845 mld dolarów od Niemiec nawet pies z kulawą nogą nigdy się nie upomni.

Przez cale lata wmawiano nam, że Polska jest otoczona wielkim gronem przyjacielsko usposobionych do nas państw. Oby już wkrótce nie okazało się, że jak pisał Ignacy Krasicki:
Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły

Co najsmutniejsze wśród tych psów aż roi się od miejscowych skundlonych Burków.

Panie Komorowski, Panie Duda. Polacy muszą poznać prawdę. Zgoda na zaspokojenie bezprawnych żydowskich roszczeń i tchórzliwa rezygnacja z należnych Polsce reparacji ze strony Niemiec jest zdradą polskiego narodowego interesu. Na to nie ma i nigdy nie będzie zgody.

Czy przed decydującym wyborczym starciem Polacy otrzymają odpowiedź na postawione pytania? Szczerze mówiąc bardzo wątpię, bo kto niby miałby o to zapytać? Ta tchórzliwa dziennikarska psiarnia merdająca ogonami na widok władzy i możnych tego świata?

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie

Mirosław Kokoszkiewicz (kokos26) • blogpublika.com
fot. bogatyelblag.pl

Reklama

Możliwość komentowania ■■ Który z kandydatów odważy się powiedzieć Polakom prawdę? ■■ została wyłączona

%d blogerów lubi to: