■■ Andrzej Rozpłochowski: JOW-Y

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 20 Czerwiec 2015

JOW-y mogą mieć różny model …

NIE SPALMY TEJ WOLNOŚCIOWEJ ZASADY SŁABYM MODELEM

Za sprawą Pawła Kukiza, sprawa jednomandatowych okręgów wyborczych w chwili obecnej została w kraju bardzo nagłośniona. I co więcej, jak pokazują sondaże, większość osób ankietowanych popiera wprowadzenie większościowej ordynacji wyborczej. Na dodatek, we wrześniu również w sprawie JOW-ów, odbędzie się ogólnonarodowe referendum.

Tymczasem JOW-y mogą mieć różny model. Np. do modelu brytyjskiego odwołuje się P. Kukiz. I zaraz odezwały się głosy, iż JOW-y nie zdały tam ostatnio egzaminu, bo… itd. Inni jeszcze powiadają, że po wprowadzeniu JOW, nasza scena polityczna zabetonuje się na amen (jakby dotąd nie była od lat zabetonowana). Dlatego pragnę wyrazi opinię, że podstawową słabością JOW np. w Wlk. Brytanii jest to, iż mimo jednomandatowych okręgów wyborczych dalej funkcjonują w nich listy partyjne i inne, jak przy ordynacji proporcjonalnej. Przez ten fakt JOW-y dla obywateli nie spełniają należycie swojej roli.

Zatem czy może być inaczej? Oczywiście że może. W jaki sposób? Likwidując listy partyjne i inne! Tak jest w najstarszej republice współczesnego świata, czyli w Stanach Zjednoczonych. Partia polityczna lub inne środowisko, w danym okręgu wyborczym może tam wystawić tylko jednego kandydata, a nie całą ich listę. I kandydat, który zdobędzie największą ilość głosów w okręgu, zdobywa mandat. Jego organizacyjna przynależność jest podawana obok nazwiska, ale jest to sprawą drugorzędną. Ludzie głosują bowiem merytorycznie.

Ale JOW-y amerykańskie nie tylko tym różnią się od JOW-ów europejskich. Aby obywatel miał największy możliwy oddolny wpływ na to, kto jest wybierany i jaką prowadzi politykę, muszą być spełnione dalsze bardzo ważne warunki; nie może istnieć tzw. spadochroniarstwo, czyli kandydat musi być z danego okręgu i działalność polityczna nie może być finansowana odgórnie z budżetu państwa, ale tylko oddolnie z rąk konkretnych obywateli. Sprawa ta jest jednak uregulowana prawem, kto i jaką może przekazać dotację, istnieje publiczna transparentność politycznych funduszy, a za złamanie tych zasad jest odpowiedzialność finansowa i karna. Ponadto, wybrany polityk może być odwołany oddolnie przed upływem kadencji i nie może łączyć funkcji, czyli być jednocześnie posłem i np. członkiem rządu.

W USA jest jeszcze jedna fundamentalna zasada: podział na trzy odrębne sektory władzy nie jest tylko fikcyjny na papierze, jak u nas i w wielu innych krajach, ale jest rzeczywisty. Pochodzący z wyborów powszechnych prezydent kraju sam tworzy rząd i jest jego szefem jako władza wykonawcza, parlament jako władza ustawodawcza zajmuje się jedynie tworzeniem prawa i władza sądownicza też nie ma nad sobą władzy rządu. Władzy rządu podlega za to prokuratura, jako narzędzie państwa w ściganiu przestępczości. Tymczasem u nas władza ustawodawcza czyli Sejm, tworzy władzę wykonawczą czyli rząd i jeszcze ten rząd ma władzę nad sądownictwem przez ministra sprawiedliwości. Za to pokrętnie z pod kontroli wyłączona jest prokuratura. W Ameryce jest jeszcze więcej pro wolnościowych rozwiązań ustrojowych państwa, ale to za dużo na jeden felieton poglądowy.

Katowice, 20 czerwiec 2015
Andrzej Rozpłochowski

fot. Radek Pietruszka / PAP – Manifestacja za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych,
w centrum Warszawy. Pochód przeszedł pod Pałac Prezydencki, gdzie przekazano petycję dla prezydenta.
Warszawa, 06.10.2011.
Advertisements

Comments Off on ■■ Andrzej Rozpłochowski: JOW-Y