■■ Andrzej Gwiazda: W tyle głowy cały czas był rok 1970 i dlatego nie wyszliśmy pod lufy na ulice

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, Gwiazda Andrzej by Maciejewski Kazimierz on 18 grudnia 2015

… „to był kolejny etap tej samej walki. Myśl i cel były te same.”

Doszliśmy do Polski, która jest cały czas kulejąca, dlatego oprawcy odeszli bezkarni. Dzisiaj ze wstydem pochylam głowę nad tą III RP. Stocznię zlikwidowano, a nie ukarano sprawców masakry. III RP nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, elementarnej przyzwoitości i gospodarności – mówił prezydent Andrzej Duda na obchodach Grudnia ’70 w Gdyni. – Bredzenie wtedy o niepodległości było nadużyciem dlatego, że cała transformacja w Polsce to była zmiana zewnętrznej formy bez zmiany istoty – mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Gwiazda.

– Wstyd za tę III RP, która z honorami wojskowymi i państwowymi pochowała większość oprawców z 1970 roku. Wstyd, zwyczajnie wstyd. (…) To trzeba będzie naprawić. To wielkie zadanie na przyszłość. Zrobię wszystko, aby ta III RP została wreszcie naprawiona – zadeklarował Andrzej Duda.

– W tyle głowie cały czas był rok 1970 i dlatego nie wyszliśmy pod lufy na ulice, do czego rok wcześniej zachęcał Wałęsa w rocznicę Grudnia’70. Po za tym ogromna liczba stoczniowców i innych pracowników Trójmiasta brała udział w tym, co się działo na Wybrzeżu. Też byłem pod komitetem wtedy, choć pracowałem na politechnice – wspomina strajk w sierpniu 1980 r, odnosząc się do słów prezydenta Andrzej Gwiazda.

Gwiazda mówi, że kronikarka Grudnia’70 Wiesława Kwiatkowska odkryła kartkę papieru znalezioną podczas rewizji w hotelu robotniczym we Wrzeszczu, gdzie były zredagowane żądania strajkowe. – One były podstawą żądań w 1980 r, choć dowiedzieliśmy się o tym dużo później. To był jakby prototyp naszych 21 postulatów. To była ciągłość przerwana przez zbrojną akcję komunistów, choć później przestali się tak nazywać – wspomina.

Według Gwiazdy „to był kolejny etap tej samej walki. Myśl i cel były te same”. Dodaje, że stan wojenny był złamaniem konstytucyjnych zasad. Sędziowie czy każdy szeregowy milicjant czy zomowiec wykonywali polecenia oparte na bezprawiu. – Ci, którzy podejmowali decyzję w oparciu o dekret o stanie wojennym są przestępcami. Co do tego nie ma cienia wątpliwości. Sąd Najwyższy orzekł, że było to złamanie prawa, ale orzekł to dopiero po 22 latach. III RP opierała się na państwie bezprawia i budowano w niej bezprawie. Bredzenie wtedy o niepodległości było nadużyciem dlatego, że cała transformacja w Polsce to była zmiana zewnętrznej formy bez zmiany istoty – podsumowuje.

W dniach 14-22 grudnia 1970 r.w całej Polsce odbyły się protesty robotników. W Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu stłumione zostały one przez milicję i wojsko najbardziej brutalnie. Nastąpiła interwencja 550 czołgów i 700 transporterów opancerzonych 8 Dywizji Zmechanizowanej. Do walki z demonstrantami ruszyło 5 tys. milicjantów i 27 tys. żołnierzy. W wyniku represji w grudniu 1970 r. zostało zabitych 45 Polaków – 1 w Elblągu, 6 w Gdańsku, 16 w Szczecinie i 18 w Gdyni. Ranne zostały 1164 osoby.

niezalezna.pl
fot. Eliza Radzikowska-Białobrzewska; prezydent.pl

Reklama

Możliwość komentowania ■■ Andrzej Gwiazda: W tyle głowy cały czas był rok 1970 i dlatego nie wyszliśmy pod lufy na ulice została wyłączona

%d blogerów lubi to: