■■ Krety, szachy i kult „Bolka”

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 3 lutego 2016

Agentura moskiewska, berlińska, brukselska, KGB-FSB, GRU, BND, MOSSAD, …

Niezależna, potężna, wolna Polska niepotrzebną nikomu na świecie oprócz nas samych. Nawet tym, którzy w Stanach Zjednoczonych rozgrywają obecnie polską kartą,  Polska wprawdzie potrzebna, ale wyłącznie pod ich kontrolą, real politic. A niezależna? Ani Wschodowi, ani Zachodowi, ani tym, którzy kryją się w cieniu, za plecami panów Wschodu i Zachodu.  Dlatego głównym zadaniem bękarta magdalenkowej zmowy, III RP, było za wszelką cenę nie dopuścić do tego, co jest stałym tematem pełnego zakłamania,  bełkotu jej luminarzy: naszej niepodległości.

Stąd obrzydliwe bredzenie Donalda Tuska & Co: polskość to nienormalność.

Temu zadaniu było podporządkowane wszystko: od sprzedaży za parę groszy niemieckim i rosyjskim korporacjom strategicznych firm, do tłumienia ducha i narodowej dumy Polaka. Dlatego było zamordowanie naszej Elity w Smoleńsku. Jak i w Katyniu.

Nas nie powinno dziwić, gdy kolonialny tabloid GW, określa Powstańców Styczniowych jako… terrorystów. Przecież ta sama sitwa w ówczesnym Sejmie zrezygnowała z ogłoszenia 2013 roku Rokiem Powstania Styczniowego. Przeciwnie: wszystkie nasze Powstania, także Warszawskie, okrzyknęli polizei’e od wasalnej polityki chóralnym szczekaniem, całą zgodną jak jeden pies sforą – „klęskami, głupimi zrywami” itd.

Najlepszy sposób aby zmienić naród w bezwolne, i dlatego łatwo sterowalne stado.

Pozbawić  godności, tożsamości, samodzielności myślenia, odrzeć z dumy z bohaterskich czynów Przodków. Pozbawić spuścizny  Ich tradycji, ojczystej kultury. Pozbawić Wiary.

Zniszczyć w sercach i umysłach Boga, Honor, – a znaczy zniszczyć krwiobieg wspólny z Ojczyzną.

Pozbawić  tego, co różni naród od stada bydła:  pamięci. Narzucić owsiakowe sabaty, „przystanki”, festiwale w Zielonej Górze, Nergala z Dodą , resztą małp i papug – to już z błogosławieństwem nie tylko  zza Buga, nie tylko zza Odry. Z Brukseli również. To wszystko miała zapewnić olbrzyma armia agentury. Kult „Bolka”, faktyczna religia III RP.

Agentura moskiewska, berlińska, brukselska, KGB-FSB, GRU, BND, MOSSAD, encyklopedia, supermarket służb świata. Międzynarodówka, i tyle.

Co znaczy, że nie jest to bynajmniej proste zadane, jeżeli trzeba zlecać walkę z naszą niepodległością  naszym sąsiadom, – chociaż spodziewać po nich czego innego byłoby szczytem naiwności lub skutkiem wzmiankowanego wyżej.

Ot, dobra wieść od MON, które niedawno dostało nowego Ministra. Ministra, którego samo nazwisko jest genezą biegunki nie jednego z policmajstrów i gauleiterów, w kraju i poza jego granicami.

„Znalezione w Centralnym Archiwum Wojskowym akta personalne żołnierzy Zarządu II Sztabu Generalnego, w tym ulubionego eksperta TVN ds. wojskowych Marka Dukaczewskiego, zostaną przekazane do IPN – poinformował rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej”.
http://niezalezna.pl/75680-czego-nie-wiemy-o-przeszlosci-dukaczewskiego-te-akta-mialy-nigdy-nie-wyplynac

Nie miały nigdy, czy widzicie, wypłynąć „akta zastrzeżone”. Wobec kogo zastrzeżone? Wobec nas, Panie i Panowie. A dlaczegóż?

Na przykład, ażeby obronić tego, ot, polskojęzycznego ruskiego trepa:

Sama empatia. Marek Dukaczewski, NOMEN OMEN.
OFICJALNY agent GRU. Honorowy kret III RP.

W wielu innych krajach tacy bez-alternatywnie przebywają na dożywociu, biorąc pod uwagę wszystkie zasługi wobec obcego państwa i skalę szkody w państwie rezydowania. Ale w kraju kultu „Bolka”, gdzie agentura  zaczyna się od… hm… prezydentów.

Samego Wałęsy „Bolka”, Kwaśniewskiego i Komorowskiego, tacy jak tow. Dukaczewski są ekspertami TVN-ów, tymi ulubionymi, mają stopnie generała, ogromną kasę i perspektywę państwowego pogrzebu na Powązkach Wojennych.

Raczej mieli. Do dziś.

Z objęciem władzy przez PiS w październiku zeszłego roku sprawy eksperckie, Powązki, gigantyczna emerytura i same szlify stanęły  pod wielkim znakiem zapytania.

A widmo Trybunału Stanu i więzienia już grasuje pod dachami przytulnych domków dukaczewskich. Dobra aura i czas,  aby walczyć o demokrację.  Co też się i czyni.

„Demokracja”  KOD-u nazywa się „Bolek”, Dukaczewski.
Ale przede wszystkim: Soros, Rothschild. 

Sedno sprawy polega na tym, że szpiegowska międzynarodówka w Nadwiślańskim kraju niezbędna jest naszym… powiedzmy, partnerom z Zachodu. W geopolitycznych szachach pana Brzezińskiego i państwa Rothschildów agentura, to bardzo potrzebne pionki, a króle i królowe to już kto inny. Ten sam pan Brzeziński gorąco doradzał nam po Mordzie Smoleńskim „zbliżyć się z Rosja”.

Przecież zaplanowano przez państwo szachistów oddać pod ruski but i butę całą Środkową i Wschodnią Europę. Razem z naszą Ojczyzną. Jałta 2.0. Tacy, ot, obdarowują, ułaskawiają, wedle własnego widzimisię i geszeftu, a narody nie pytają, zbyt wielcy są. Ale moskiewska filia klubu szachowego zbuntowała się, zapomniała gdzie jej miejsce, więc mądry plan poszedł wprost kotkowi pod ogonek.

Mamy serdecznie dość tych szachów. Wskutek nich zabili nam Elitę w Smoleńsku, po raz drugi w historii.

Wskutek takich „mistrzostw” mamy dziś klęskę gospodarki i finansów, bezrobocie, chaos i antagonizmy w społeczeństwie, masową emigrację milionów Polaków, zatrważający stan bezpieczeństwa narodowego. I głodne dzieci na polskiej wsi.

Teraz w kraju polski Rząd, – wreszcie, Bogu dzięki.

Wkrótce „zastrzeżone” teczki wewnętrznego antypaństwowego elementu ujrzą światło dzienne. Każdy z nas będzie mógł rozpoznać zdrajców stanu i kadrowych szpiegów obcych państw oraz konfidentów na urzędach, starych i nowych, w szlifach i bardzo drogich garniturkach.

A propos ostatnich, pana tow. Petru w rosyjskiej Dubnie swego czasu też dobrze uczono, jak prawidłowo walczyć o demokrację. A komuż jeszcze o nią walczyć, jak nie zawodowym dywersantom przestępczej organizacji państwowego terroryzmu GRU. Czekamy, więc, na szczegóły studiów tow. Petru w kolebce światowej demokracji pod mauzoleum Lenina. Można się domyślać, że nie tylko o dywersję będzie chodziło, przecież to mauzoleum nie ostatnim obiektem okultystycznym na tym świecie. Raczej pierwszym.

Nie warto też zapominać że następnym mistrzem demokracji dla tow. Petru był akurat pan Soros, jeden z guru globalnych wolnomularzy.
http://pressmania.pl/?p=23533
http://europejczycy.info/106810/artykuly/petru-reprezentuje-w-polsce-interesy-masonerii/

Ciekawa kolejka, prawda? Obecnie pana Sorosa ogłoszono personą non grata w ojczyźnie GRU, podobnie zresztą jak i tamtejszą filię jego funduszu. Staje się niemile widziany w tym środowisku. Zbuntowane nie-do-imperium będzie musiało być ukarane.  A nam chodzi właśnie o to, żeby w ogóle wyrwać się z ich okultystyczno-mafijnego globalnego środowiska. Czyżby to było niemożliwym, jak uważają niektórzy? Zależy od sposobu działania.

„Sławomir Cenckiewicz na początku stycznia został pełnomocnikiem Ministra Obrony Narodowej ds. Reformy Archiwów Wojskowych oraz pełniącym obowiązki dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego”, – mówi artykuł na portalu Niezalezna.pl. To bardzo dobry znak. Pan Cenckiewicz to wspaniały historyk, publicysta, badacz szpiegowskiej epopei PRL i jej bliźniaka III RP. A przede wszystkim patriota.

Upublicznienia „niebezpiecznych związków” kretów na urzędach mają doprowadzić do przeniesienia się stowarzyszeń „Sowa” (dlaczego nie „Nietoperz”, symbol wywiadu) oraz rozmaitych Pro Civili do więziennych cel, gdzie najwłaściwsza dla nich siedziba.

Lecz to tylko pierwszy krok ku wolności. Pójdzie do więzień jedna agentura, – kto da gwarancję, że w jej miejsce nie przyjdzie druga? Trzecia, piąta? Wszak BND, KGB-FSB oraz MOSSAD póki co nie odeszli ze sceny. A tym bardziej, państwo Rothschildowie z Rzymskimi i Bilderbergskimi Klubami. Wszystkie te służby przecież ich łańcuszkowymi pieskami. A skoro tak…

Musimy stworzyć w kraju takie warunki na wszystkich szczeblach, od wysokiej polityki  począwszy, aż do codziennego życia, aby agentura sama się rwała do tych zakratowanych cel ze spacerniakiem, bądź uciekała za Bug i Odrę.

O tych warunkach i konkretnych krokach w celu ich stworzenia będzie w następnych artykułach.

Jakub Nowykiw-Krzeminski • pressmania.pl
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska [20.02.2014 – Uniwersytet Warszawski – Debata na temata pułkownika Kuklińskiego zorganizowana przez Niezależne Stowarzyszenie Studentów]

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Krety, szachy i kult „Bolka” została wyłączona