■■ Sojusz bawarsko-węgierski

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 5 Marzec 2016

Viktor Orban jest najpopularniejszym zagranicznym politykiem w Bawarii.

Ten południowy kraj związkowy Niemiec został w ubiegłym roku szczególnie doświadczony falą arabskich imigrantów. W pewnym okresie na ulicach Monachium koczowało 40 tysięcy przybyszów, z których wielu zachowywało się agresywnie wobec miejscowej ludności, co wyleczyło Bawarów z początkowej życzliwości. Ta kumulacja była nie tylko spowodowana napływem pieszych z krajów bałkańskich, lecz została wzmożona decyzją Angeli Merkel o przyjęciu na teren Bawarii wszystkich osób, koczujących w Budapeszcie na dworcu Keleti. W tym celu podstawiono specjalne, pozarozkładowe pociągi. W okresie słynnego Oktoberfest (dożynki chmielowe na przełomie września i października) pojawiły się nawet sugestie, aby dla „komfortu religijnego” przybyłych muzułmanów odwołać to obchodzone od 1810 r. święto piwa.

Specyfiką niemieckiej sceny politycznej jest istnienie w Bawarii własnej partii chrześcijańsko – demokratycznej CSU. Partia ta w wyborach parlamentarnych występuje zawsze w sojuszu z bratnią, ogólnokrajową CDU, lecz ma własne struktury, budżet i władze. Jej przewodniczącym – a zarazem premierem rządu krajowego – jest Horst Seehofer. To bardzo doświadczony polityk, był marszałkiem niemieckiego senatu (Bundesrat) i przejściowo pełnił obowiązki prezydenta Bundesrepubliki. Od dawna kwestionuje zdolności przywódcze Angeli Merkel. Jedynie lokalność popularności jego partii nie powoduje zagrożenia przez niego pozycji kanclerskiej Merkel.

W zeszłym roku Seehofer odwiedził Orbana w Budapeszcie, jawnie wspierając budowę płotów granicznych przez Węgry. W tym tygodniu zaprosił Viktora Orbana na doroczny zjazd CSU. Przemawiając na nim w środę Orban powiedział, że Węgry stały się de facto obrońcami południowych, bawarskich granic i że nie wolno poddawać się presji „moralnego imperializmu”. Zostało to przyjęte entuzjastycznie przez zebranych.

Zażyłe stosunki polityków CSU i węgierskiego FIDESZu powodują wyrazy oburzenia zarówno bawarskich socjalistów, jak i rządu w Berlinie. A dla nas oznacza to po prostu, że istnieją jeszcze racjonalne siły polityczne w Niemczech.

Bob Denard • blogpublika.com
fot. Peter Kneffel / dpa

Advertisements

Comments Off on ■■ Sojusz bawarsko-węgierski