■■ Pozostaje demokracja bezpośrednia – REFERENDUM ■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 16 marca 2016

Na temat redakcji pytania referendalnego można byłoby debatować, można zresztą postawić kilka pytań w jednym referendum…

Skoro odsunięte od władzy partie nie mogą się z tym pogodzić i odrzucają jakikolwiek kompromis w uregulowaniu sprawy Trybunału Konstytucyjnego, który na skutek niedoskonałych zapisów konstytucyjnych utracił walor pluralizmu.

Skoro skład TK, w którym zdecydowaną większość ma PO – gwarantuje blokowanie ustaw szkodzących międzynarodowemu kapitałowi, to nie dziwi międzynarodowe poparcie dla obrońców „wolności” – czyli takiej interpretacji prawa, która jest po myśli właśnie odsuniętych od władzy partii (PO i PSL).

To rysuje się brak możliwości jakiegokolwiek kompromisu między stronami sporu. Cierpi oczywiście na tym międzynarodowy wizerunek państwa – tym bardziej, że istnieją – głównie w Europie (ale i w US) rozmaite lobbys finansowe i gospodarcze, które doprowadzily Polskę do stanu współczesnej kolonii. Ten status Polski był gwarantowany przez poprzedni układ władzy; mieliśmy Polskę drenowaną z kapitału, z której emigrowało miliony młodych ludzi w poszukiwaniu lepszej i dającej perspektywy życiowe pracy, w której rysowała się katastrofa demograficzna. Nowa władza, która objęła – w wyniku demokratycznych wyborów – władzę w Polsce – ma program wyzwolenia się z tej zależności od międzynarodowych banksterów i eurokratów.

Skoro te dwie strony okopały się na swoich pozycjach i nic nie wskazuje, by któraś zrezygnowała ze swoich racji – pozostaje odwołanie się do demokracji bezpośredniej – do referendum.

Wprawdzie w Polsce, w ostatnich latach, ta instytucja nieco się skompromiotowała – głównie z powodu nieodpowiedzialnie zarządzonego referendum przez ustępującego z urzędu prezydenta Komorowskiego, to jednak biorąc pod uwagę rosnącę poparcie dla nowej władzy w Polsce i jednocześnie wizualne (poprzez widoczne marsze KOD) poparcie przeciwników obecnego rządu – prawdopodobieństwo dużej frekwencji (ważność referendum) jest bliskie pewności.

Niech wypowie się naród – rzeczywisty suweren, ten podmiot, ktory jako jedyny ma najwyższą legitymację do określania prawa w Polsce.

Np w Szwajcarii – w państwie, w którym demokracja jest wręcz wzorcowa – ogólnokrajowe referenda odbywają sie średnio 4 razy w roku (prócz tego są referenda kantonowe). W systemie politycznym Szwajcarii referendum zarządza się w szeregu przypadków:

w przypadku inicjatywy ludowej w sprawie całkowitej zmiany konstytucji (100 tys. obywateli),
inicjatywa ludowa w sprawie częściowej zmiany konstytucji (również 100 tys. głosów),
referendum obligatoryjne – zmiany konstytucji, przystąpienie do organizacji kolektywnego bezpieczeństwa lub do wspólnot ponadnarodowych (np. ONZ), ustawy federalne uchwalone w trybie pilnym i nieopierające się o konstytucję, w przypadku różnego stanowiska izb parlamentarnych – pytanie o konieczność całkowitej zmiany konstytucji, wniosek wstępny z inicjatywy ludowej o zmianę konstytucji, poparcie wniosku wstępnego o częściową zmianę konstytucji – jeśli parlament odrzucił ten wniosek,
referendum fakultatywne (nieobowiązkowe, na żądanie 50 tys. obywateli lub 8 kantonów) – ustawy federalne, niektóre umowy międzynarodowe.

W Polsce nie byłoby teraz przeszkody w zarzadzeniu referendum (niezależnie od inicjatora – musi się zgodzić sejm, który w poprzednich latach z tego uprawnienia korzystał – nie wyrażając zgody na referenda sprzeczne z linią rządzących partii). Nalezaloby się jedynie zastanowić nad kwestią postawienia pytania narodowi – np. „czy chcesz likwidacji TK ?”, lub „czy chcesz, by w składzie TK nigdy nie było większości przedstawicieli jakiejkolwiek partii reprezentowanej w sejmie?”

Na temat redakcji pytania referendalnego można byłoby debatować, można zresztą postawić kilka pytań w jednym referendum…

Janusz40 • blogpress.pl
fot. cflantern.org

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Pozostaje demokracja bezpośrednia – REFERENDUM ■ została wyłączona