■■ Dyktatura tępaków albo…

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 30 Marzec 2016

Czy kogoś jeszcze dziwi wytypowanie Petru na przywódcę, przywracającego Polsce miejsce należne jej w szeregu podległych Berlinowi i Moskwie państw?

Zastanawiam się, czy prezydent Obama w ogóle wie, kto jest dziś prezydentem Polski. Prawdopodobnie nie wie, po co ma obciążać sobie średnio lotny umysł jakimiś wynikami wyborów w dalekiej Europie, w dodatku Środkowej. Zapamiętał przygłupa insynuującego, że Michelle należy kontrolować, bo skora do skoku w bok, zapisał na mózgowej dyskietce matoła, z kretyńskim rechotem bredzącego o bigosowaniu – i za żadne skarby nie chce się z nim spotkać ponownie! Tak wygląda sytuacja w wariancie optymistycznym. A w pesymistycznym?

Inteligentnym ludziom w obliczu jakichkolwiek zmian automatycznie włącza się mechanizm analizy. Mniej inteligentni osobnicy każdą nową dla nich sytuację usiłują wpisać w mozolnie wypracowany schemat. Ich opoką nie jest wiedza, bo brak im możliwości aktualizowania tej wiedzy. Załóżmy, że prezydent Obama zna wyniki polskich wyborów 2015 roku. Jakiego nowego prezydenta Polski się spodziewa? Takiego jak poprzedni! W schemacie funkcjonuje Komorowski, schemat podpowiada, że Polacy innego wybrać nie mogą.

Podobnie „wybitne” skojarzenia mają urzędnicy unijni i mało rozgarnięci szefowie niektórych (?) zachodnioeuropejskich państw. Polska? Wiadomo, dzicz, za którą trzeba podejmować decyzje i trzymać ją krótko, bo miniona ośmiolatka pokazała dobitnie, że tego potrzebują. Nie daj Boże (Jahwe i Allahu!), żeby mieli podejmować jakiekolwiek suwerenne decyzje i samodzielnie rządzić swoim krajem, bo w wykonaniu odpowiedników Tuska, Kopacz, Sikorskiego oznaczałoby to kłopoty na skalę niewyobrażalną.

Europejskie misie o bardzo małym rozumku nawet nie zamierzają sprawdzać, jaki naprawdę jest nowy polski rząd. W schemacie wbitym w małe europejskie rozumki funkcjonuje rząd Tuska i Kopacz, schemat podpowiada, że Polacy innego rządu wybrać nie mogą.
KOD doskonale wpisuje się w ten schemat, w ten fatalny wizerunek, bo po pierwsze potwierdza brukselskie wyobrażenie o „polskiej” dziczy, a po drugie dostarcza niemieckiej Unii argumentu na poparcie tezy, że każdej przerażonej dziczy bezwzględnie należy pomagać w odzyskaniu poczucia bezpieczeństwa.

W tym schemacie obrzydliwe donosy Schetyny odczytywane są jako głos rozsądku nawołujący do przywrócenia przewidywalnego status quo.

Czy kogoś jeszcze dziwi wytypowanie Petru na przywódcę, przywracającego Polsce miejsce należne jej w szeregu podległych Berlinowi i Moskwie państw?

Wiadomo przecież, że z Petru na pewno nie będzie żadnych kłopotów. Europejscy bonzowie są w stanie ukrywać swoją intelektualną miałkość za parawanem schematycznego pustosłowia i równie schematycznych działań Petru jest prosty jak konstrukcja cepa, więc największy unijny tępak czuje się przy nim geniuszem. Wystarczy napisać dużymi literami jakieś nieistotne expose, specjalnie dla Polaków…

Nie łudźmy się, że ludzie o ograniczonej umysłowości kiedykolwiek docenią naszego prezydenta, nasz rząd. Nie pokładajmy żadnych nadziei w jakimś „otwarciu oczu”, czy „przebudzeniu” tępej unijnej biurokracji. Warunkiem przetrwania UE jest wymiana całego aparatu UE. Wyrzucenie tysięcy robotów zaprogramowanych na głoszenie i wprowadzanie w życie samobójczych idiotyzmów. Wprowadzenie ludzi zdolnych do samodzielnego myślenia i działania w interesie Europy, nie „grubych płatników” z różnych stron świata.

A jeśli nic się nie zmieni… no cóż, parę dyktatur tępaków przeżyliśmy, ale to nie powód, żeby posłusznie znosić następną. Może jednak dalibyśmy sobie radę jako wolni ludzie? Może wcale nie musimy nosić na grzbiecie takiego ciężaru??

Może by tak piz..ąć ten plecak do Odry?

danuta • naszeblogi.pl
fot. twitter

Advertisements

Comments Off on ■■ Dyktatura tępaków albo…