■■ Zachód obawia się „silnej i nieprzewidywalnej” Polski

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 12 Kwiecień 2016

Nasze działania zagrożą stabilności regionu?

Nigeryjczyk Remi Adekoya, były redaktor „The Warsaw Business Journal”, współpracownik wielu mediów liberalnych na świecie i w Polsce w swoim tekście opublikowanym przez magazyn „Foreign Affairs” sugeruje, że „wojna polsko-polska”, która wyrosła wokół tragedii smoleńskiej z 2010 r. jest niewygodna dla zachodnich graczy międzynarodowych, ponieważ Polska chce odgrywać zbyt ambitną rolę na arenie międzynarodowej. Z powodu niektórych posunięć Warszawy, Europie Wschodniej rzekomo zagraża ma niestabilność.

Współpracownik brytyjskiego lewicowego „Guardiana” i amerykańskiego dziennika „The Washington Post” przypomina zawirowania związane z katastrofą smoleńską, w wyniku której zginęło wielu polskich polityków i generałów.

Publicysta nawiązał do przekonania Jarosława Kaczyńskiego, utrzymującego, iż nie ma żadnych wątpliwości, że prezydent Lech Kaczyński został zamordowany, ponieważ zaczął prowadzić niezależną politykę zagraniczną i krzyżował plany Putina w byłym imperium sowieckim.

Nigeryjczyk tłumaczy, że obecnie partia rządząca w Polsce wykorzystuje tragedię i głęboko zakorzenione obawy Polaków wobec Rosji do budowy państwa o silnej tożsamości narodowej, konserwatywnej i katolickiej, które jest na niezwykle kolizyjnym kursie z Rosją w sprawie Ukrainy. Utrzymująca się polska nieprzejednana postawa rozgniewała Moskwę i doprowadziła do eskalacji napięcia między obu krajami.

„I chociaż szturchanie niedźwiedzia to ryzykowne posunięcie, Kaczyński wydaje się mieć coś znacznie większego w głowie: wykuwanie nowego narodowego mitu założycielskiego i umacnianie swojej przewagi w kwestii tego, co stanowi rdzeń polskiej tożsamości” – pisze analityk.

Adekoya przekonuje zachodnią opinię publiczną, że w obecnej sytuacji z powodu zdecydowanego sprzeciwu naszego kraju wobec działań Rosji w sąsiedniej Ukrainie, jest mało prawdopodobne poprawienie relacji z Rosjanami.

Obawy wielu Polaków wobec Moskwy wykorzystywane są – tłumaczy analityk – do budowania polskiej tożsamości zgodnej z wizją Kaczyńskiego i jego partii. Prawo i Sprawiedliwość chce być strażnikiem polskiego patriotyzmu. Odsunięcie takiej partii od władzy nie będzie łatwe – wieszczy Adekoya.

Dodaje, że efekt działań obecnej elity rządzącej będzie miał znaczenie dla reszty świata. Polityka PiS ma wpływ na postawy społeczne i kształt polityki krajowej oraz zagranicznej. Będzie miała również wpływ na kształt przyszłych rządów. Jako największy kraj i gospodarka Europy Wschodniej, polityka Polski wpłynie na geopolitykę regionu – podkreśla publicysta.

Wspomina on także, że jak to już pokazały wydarzenia z ostatnich lat, symbole narodowe i tożsamość dla Polaków ma ogromne znaczenie. Wojna o symbole i pamięć smoleńską ujawniła także wyraźne podziały, istniejące w społeczeństwie.

Analityk wskazuje na sukces PiS-u w zakresie budowania „pamięci smoleńskiej”, która polaryzuje Polaków. Z jednej strony – jak podkreśla – silny jest obóz konserwatystów zorientowanych katolicko i nacjonalistycznie, mesjański, zapatrzony w siebie i nieufny wobec cudzoziemców oraz historycznych wrogów, takich jak Niemcy i Rosja.

Ta grupa, licząca około jednej trzeciej Polaków jest zwarta i silnie popiera Kaczyńskiego, który podkreśla, że „słaba Polska jest wygodna” dla sąsiadów, jak i całego Zachodu. Wedle Adekoyi, polityka wewnętrzna obecnego rządu jest nastawiona na cementowanie narodu jako jednolitej społeczności w opozycji do zachodniego liberalnego stylu indywidualizmu. Polska chce – podkreśla publicysta – na arenie międzynarodowej stać na straży wartości konserwatywnych i walczyć z „wrogiem”, nastawionym na wykorzystanie i ograniczenie jej niezależności.

Mniej więcej jedna trzecia populacji zdecydowanie nie zgadza się z tą koncepcją tożsamości i pamięci narodowej, ale ta grupa nie jest tak spójna w swoich poglądach jak zwolennicy PiS-u. Grupa ta obejmuje lewicowców i liberałów wszystkich odcieni, którzy nie chcą pamiętać o tragediach narodowych, takich jak Smoleńsk, ponieważ uniemożliwiają one Polakom – w ich mniemaniu – powrót do bycia „normalnymi” Europejczykami, pracującymi nad „ważnymi” sprawami, takimi jak np. wzrost gospodarczy i reformy systemu emerytalnego (w przypadku zwolenników neoliberalizmu) i poprawienie sytuacji osób najbiedniejszych (jak głoszą w swoich programach lewicowcy).

Tym co spaja tę drugą grupę – pisze publicysta – jest strach oraz pogarda dla PiS i im podobnych ugrupowań, które w tej chwili rządzą i mają przewagę.

Trzecią grupę stanowią niezdecydowani, którzy w zależności od stosowanej przez obie strony retoryki, opowiadają się raz po jednej, innym razem po drugiej stronie.

Nigeryjczyk zauważa jednak, że najbardziej znana zwykłemu Polakowi jest narracja obozu Kaczyńskiego, propagowana w szkołach. Dlatego w obecnym klimacie strachu przed muzułmańskimi imigrantami i niepewności gospodarczej, wizja PiS o wyjątkowej roli narodu polskiego – mimo lawiny krytyki zachodniej – zwycięża. Służy jej także kryzys migracyjny i agresywna polityka Rosji.

Obawy Zachodu budzi fakt, że „pisowska wizja tożsamości narodowej” może dominować na polskiej scenie politycznej przez wiele lat. Polska zaś stanie się jednym z najbardziej jednorodnych etnicznie i religijnie społeczeństw w Europie, co z kolei – zdaniem analityka – może mieć istotny wpływ na politykę zagraniczną. Politykę nacjonalistyczną i niezwykle samodzielną, która rzekomo może zdestabilizować region Europy Wschodniej.

Adekoya pisze, że Putin jest nieprzewidywalny, a stosunki Polski z Zachodem stale się, pogarszają. PiS „walczy o duszę Polski” i wyniki tej walki zadecydują o kształcie Europy Wschodniej w nadchodzących latach.

źródło: foreignaffaris.com

pch24.pl
fot. Adam Chelstowki / FORUM

Advertisements

Comments Off on ■■ Zachód obawia się „silnej i nieprzewidywalnej” Polski