■■ Wałęsa unika akt „Bolka”

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 13 kwietnia 2016

W sumie po co ma czytać, przecież wie na kogo donosił

Akta z „szafy Kiszczaka” zawierające donosy Tajnego Współpracownika „Bolka” czekają na Lecha Wałęsę w Instytucie Pamięci Narodowej, ale on po raz kolejny ogłosił, że nie wybiera się w tym celu do IPN. Zresztą trudno się dziwić, że nie jest ciekaw kwitów, w końcu zna je doskonale, sam podpisywał. Na niewiele już zdadzą się używane epitety. Historycy (także sympatyzujący dotychczas z Wałęsą) potwierdzili oryginalność donosów i innych dokumentów.

Im Wałęsa więcej mówi, tym bardziej się pogrąża. Nic nie pomoże zmiana jednego portalu społecznościowego na drugi. Donosy z podpisem „Bolka” nadal pozostaną w archiwum IPN, a Wałęsa pozostanie sobą. Argumenty przez niego wygłaszane już bardzo nieliczne grono osób bierze na poważnie.

Także dzisiaj, będąc gościem Super Stacji, nic nowego nie powiedział. „Śmieci” – tak nazwał dokumenty znalezione w domu Kiszczaka. A całkiem zabawnie zabrzmiała deklaracja: – Ja muszę to postawić zdecydowanie i wygrać.

Wprawdzie Wałęsa zamierza – jak podaje Super Stacja – pojawić się w siedzibie Instytutu, ale nie będzie przeglądał dokumentów.
– Nie będę oglądał, bo dla mnie to są śmieci, a ja w śmieci się bawić nie będę. Ja udowodnię – trzy, cztery ruchy i dziękuję – mówił Wałęsa. Zaraz, przecież o odkryciu teczki „Bolka” i próbie sprzedaży jej fragmentów przez żonę Kiszczaka, dowiedzieliśmy się w połowie lutego. Minęły więc dwa miesiące. Długo trwają te „trzy, cztery ruchy”.

A dzisiaj pojawiło się jeszcze takie oświadczenie. Zostawiamy bez komentarza.

Super Stacja, niezalezna.pl
fot. Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska – Teczka personalna TW „Bolka”

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Wałęsa unika akt „Bolka” została wyłączona