■■ Skazany za udział w Marszu Niepodległości ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 30 Kwiecień 2016

Matka błaga prezydenta o łaskę dla syna

Skierniewiczanin Aleksander Galanciak został skazany za udział w Marszu Niepodległości, bo wybuchły zamieszki. Jego matka błaga o litość dla syna.

Zrozpaczona Jagoda Milewska szuka ostatniej nadziei w prawie prezydenckiej łaski.
Jeśli Andrzej Duda nie pochyli się nad losem jej syna, młody mieszkaniec Skierniewic 5 maja pójdzie do więzienia na cztery miesiące.

Pani Jagoda podkreśla, że jej syn Aleksander został skazany za udział w Marszu Niepodległości w 2014 r. Sąd rejonowy chłopaka uniewinnił, ale prokuratura odwołała się do Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi, a on nakazał ponownie rozpatrzeć sprawę. Tym razem sąd rejonowy skazał Aleksandra Galanciaka za udział w zgromadzeniu, w trakcie którego wybuchły zamieszki. Ten wyrok utrzymał się w apelacji.

Prawnik, który bronił Aleksandra przed sądem drugiej instancji, był przekonany, że ilość błędów formalnych popełnionych w trakcie postępowania była tak wielka, że uniewinnienie mężczyzny jest kwestią czasu. Stało się inaczej.

– Do kancelarii prezydenta wysłałam pismo z prośbą, by okazał prawo łaski synowi. W moim domu najważniejsze zawsze były prawda, honor, ojczyzna i sprawiedliwość. Teraz syn stracił wiarę, że wartości przekazane przez matkę mają znaczenie – mówi z goryczą kobieta.

Matka Aleksandra, pani Jagoda Milewska, napisała do nas, że szuka pomocy dla syna. Jej zdaniem, chłopak został skazany przez sąd na więzienie tylko dlatego, że był prawicowym działaczem i wziął udział w Marszu Niepodległości. Głęboko przekonana o ideach, które zaszczepiła w sercach dzieci, postanowiła walczyć do końca o wolność i dobre imię syna. – Do prezydenta Andrzeja Dudy wysłałam pismo z prośbą, by okazał prawo łaski synowi – mówi pani Jagoda. Aleksander Galanciak, brał 11 listopada 2014 roku udział w Marszu Niepodległości w Warszawie. Niestety pokojowa, patriotyczna manifestacja przerodziła się w zamieszki, za które wielu później obwiniało nie tylko uczestników marszu, ale i służby porządkowe i policyjne.

– W pewnym momencie zobaczyłem, że moja dziewczyna leży na ziemi pomiędzy nogami ludzi. Chciałem ją wyciągnąć. Wtedy mnie policjanci pobili pałkami, skuli i zabrali do radiowozu – wspomina Aleksander. Potwierdzenie jego słów można znaleźć, przynajmniej w części, w nagraniach wideo umieszczonych w internecie tuż po zakończeniu marszu. W sądzie rejonowym Aleksandra nikt nie bronił, choć on sam wystąpił na piśmie z wnioskiem o przyznanie obrońcy z urzędu.

– Zarówno mój syn jak i córka są ludźmi ogromnego serca, uczciwi i niosący pomoc innym. Nigdy nie mieli problemów i jakichkolwiek konfliktów z prawem. Wychowywałam dzieci samotnie i obserwowałam je bardzo dokładnie. Aleksander od najmłodszych lat pomagał innym. Jest honorowym dawcą krwi, był jako uczeń szkoły średniej w ochotniczej straży pożarnej, był uczniem Wyższej Szkoły Sił Powietrznych i studiował na kierunku ratownictwo medyczne. Wpajałam dzieciom, że w życiu najważniejszy jest honor i ojczyzna – mówi Jagoda Milewska.

– Nigdzie nie zarejestrowano wizerunku syna na zapisie monitoringu, nie miał mokrego ani zabarwionego ubrania (policja używała armatek z barwioną wodą do oznaczania chuliganów – red.), a świadek złożył dokładnie takie same zeznania jak syn, choć nie mieli możliwości ustalenia wspólnych zeznań – mówi pani Jagoda.

Mama Aleksandra poprosiła prezydenta Dudę o ułaskawienie. – Wystąpię o odroczenie wykonania wyroku i jego kasację – mówi mec. Franciszek Traut. Jeśli sąd się na to nie zgodzi, a prezydent nie ułaskawi młodzieńca, to będzie on musiał stawić się w więzieniu.

– Wiara w to, że ma prawo do bezpiecznego uczestnictwa w Marszu Niepodległości spowodowała, że czeka teraz na wykonanie wyroku – mówi gorzko pani Jagoda.

Za co został skazany Aleksander Galanciak
został skazany za naruszenie dwóch przepisów kodeksu karnego:
Art. 254 § 1. Kto bierze czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Art. 57a. § 1. Skazując za występek o charakterze chuligańskim, sąd wymierza karę przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.
Prezydent ułaskawia i odmawia ułaskawienia
Od początku kadencji prezydent Duda został poproszony o skorzystanie z prawa łaski w stosunku do 96 osób (dane do 6 kwietnia 2016 r. pochodzą z oficjalnej strony prezydenta)
W 2015 r. prezydent odmówił ułaskawienia 33 osobom, siedmiu udzielił prawa łaski.
w 2016 r. prezydent odmówił ułaskawienia 52 osobom, natomiast udzielił prawa łaski czterem osobom.

dzienniklodzki.pl
fot. ©archiwum prywatne/dzienniklodzki.pl – Aleksander Galanciak po zajściach w Warszawie.
Chłopak podkreśla, że jest niewinny. Jego bliscy, znajomi i przyjaciele są takiego samego zdania
Advertisements

Comments Off on ■■ Skazany za udział w Marszu Niepodległości ■■