■■ Sowieckie kariery polskich dyplomatów

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 15 Maj 2016

Komuna w ambasadach nie broni wizerunku Polski

Gdzie jest polska dyplomacja? – to pytanie ciśnie się na usta, gdy słyszymy o kolejnych atakach na Polskę w zachodnich mediach. Dlaczego polscy dyplomaci nie potrafią skutecznie sprostować najbardziej bezczelnych kłamstw i celowej dezinformacji na temat wydarzeń w naszym kraju?

Powód jest prosty: zmiany w MSZ idą ślamazarnie. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, po pół roku rządów PiS w naszej służbie zagranicznej zatrudnionych jest nadal ponad 60 absolwentów moskiewskiego MGIMO, którzy byli kolegami ze studiów autorów polityki Putina – Siergieja Ławrowa, Witalija Czurkina czy Siergieja Jastrzembskiego. A na kierowniczych stanowiskach pojawiły się tylko… pojedyncze osoby spoza resortu.

Moskowskij Gosudarstwiennyj Institut Mieżdunarodnych Otnoszenij, czyli Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych – tak nazywa się uczelnia, którą kończyło ponad 60 polskich dyplomatów i innych pracowników służby zagranicznej. W czasach komunizmu do MGIMO trafiały głównie dzieci partyjnych dygnitarzy, wojskowych lub szpiegów. MGIMO kształciła przyszłe „elity” Związku Sowieckiego i innych republik komunistycznych: dyplomatów, polityków i agentów.

Czy ukończenie tej uczelni to dobra rekomendacja do pracy w dyplomacji niepodległej Polski? Obecny minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski tak mówił o tym w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” w sierpniu 2012 r.: „Dyplomaci po MGIMO to grupa Polaków wielko-Rusów, którzy studiując w Rosji, zachłysnęli się potęgą tego państwa”. Stwierdzał też, że wśród MGIMO-wców wytworzył się „rodzaj kasty, grupy ludzi trzymających się razem i wzajemnie się popierających”.

O ich braku przydatności do prowadzenia polityki niepodległościowej mówił:
Wykształcenie w Związku Sowieckim tak zmieniło mentalność niektórych dyplomatów, że uważają oni, iż najważniejsze jest ułożenie dobrych stosunków z Rosją. W rezultacie ludzie ci nie mają żadnej sympatii dla tzw. polityki jagiellońskiej, czyli wspierania ambicji integracyjnych takich krajów jak Ukraina, Gruzja czy Mołdawia. Zakładają, że są to kraje albo sztuczne, albo niewarte niezależnego funkcjonowania.

Prezydent Andrzej Duda i rząd Beaty Szydło prowadzą dziś politykę zagraniczną, której cele są odwrócone o 180 stopni od przekonań absolwentów MGIMO.

Tymczasem za politykę kadrową w MSZ odpowiedzialny jest mianowany przez Witolda Waszczykowskiego dyrektor generalny ministerstwa Dariusz Wiśniewski.
Zmiany w MSZ wprowadzane przez pana dyrektora Wiśniewskiego polegają na tym, że na miejsce dyrektorów z czasów PO powoływani są ich zastępcy. Natomiast sami dyrektorowie zostają ambasadorami. Nowych ludzi praktycznie nie ma. Dariusz Wiśniewski jest w ministerstwie kluczową osobą, która podjęła się obrony dotychczasowych kadr MSZ przed zakusami PiS – mówi informator „Gazety Polskiej”.

„Gazeta Polska” zapytała Dariusza Wiśniewskiego, czy absolwenci MGIMO nadają się do prowadzenia polityki niepodległościowej.
– W ustawach o służbie cywilnej, służbie zagranicznej ani w żadnym innym akcie obowiązującego prawa nie ma przepisu, który pozwalałby na dyskryminację absolwentów MGIMO bądź jakiejkolwiek innej uczelni z powodu tego, że ukończyli tę uczelnię. Są wśród nich tacy, którzy wiele razy wykazywali się fachowością i patriotyczną postawą – powiedział „Gazecie Polskiej” dyrektor generalny.

Zdaniem politologa dr. Jerzego Targalskiego, wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, to całkowicie błędne podejście do sprawy.
W służbach państwowych szczególnie wrażliwych na infiltrację musi obowiązywać zasada „security risk”. Eliminujemy z nich osoby, których obecność może narażać nasz kraj na niebezpieczeństwo. Tak jest z absolwentami MGIMO. I nie powinniśmy czekać, aż to zagrożenie się spełni, lecz odsunąć ich z dyplomacji natychmiast – stwierdza politolog.

Piotr Lisiewicz, Magdalena Michalska • Gazeta Polska
niezalezna.pl, fot. GP

Advertisements

Comments Off on ■■ Sowieckie kariery polskich dyplomatów