■■ Andrzej Gwiazda: „Obcięcie esbeckich emerytur to elementarny akt sprawiedliwości. Krok w stronę Rzeczpospolitej, a nie PRL-bis”

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, Gwiazda Andrzej by Maciejewski Kazimierz on 16 Czerwiec 2016

TRZY PYTANIA DO… Andrzeja Gwiazdy

Musimy stwierdzić jedno… jest już za późno. Ludzie, którzy jeszcze w 1980 roku działali w PZPR są już dziś emerytami. Uważam, że osobom partyjnym po 1989 roku wyrządzono wielką krzywdę. Akt dekomunizacji byłby aktem rozliczenia — mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność” Andrzej Gwiazda.

wPolityce.pl: MSWIA ma zgłosić projekt, na mocy którego maksymalna emerytura byłych funkcjonariuszy SB nie będzie wyższa niż średnia emerytura w systemie powszechnym. Trzeba przyznać, że długo czekaliśmy na taki projekt. Jak Pan na to patrzy?

Andrzej Gwiazda: Z kieszeni wszystkich polskich emerytów finansowano prześladowców i osoby odpowiedzialne za straty poniesione z powodu panowania przez 40 lat w naszym kraju komunizmu. Są oni odpowiedzialni za prześladowania oraz śmierć wielu patriotów. Nawet jeżeli nie byli to bezpośredni sprawcy tych mordów, to byli oni członkami organizacji, która to organizowała i wykonywała. Otaczanie przez 26 lat przywilejami członków zbrodniczej organizacji stawia pod znakiem zapytania niepodległość Polski.

Czemu przyszło tak długo czekać na taki projekt? Był to brak woli poprzednich rządów?

Prawdopodobnie ludzie z systemu komunistycznego czyli partii i jej zbrojnego ramienia przy Okrągłym Stole i Magdalence przekupili część Polaków w latach 80 – 81, którzy zdobyli ogromne zaufanie. Na tej podstawie mogli zagwarantować przywileje dla swojego klanu i to, że ulica przez wiele lat nazywała III RP „Ubekistanem” nie jest wcale przesadą. Obcięcie emerytur jest elementarnym aktem sprawiedliwości politycznej i społecznej i kieruje nas w stronę Rzeczpospolitej a nie PRL bis.

Pana zdaniem potrzeba nam jeszcze w jakiś dziedzinach polskiego państwa dekomunizacji?

Musimy stwierdzić jedno… jest już za późno. Ludzie, którzy jeszcze w 80 roku działali w PZPR są już dziś emerytami. Uważam, że osobom partyjnym po 89 roku wyrządzono wielką krzywdę. Akt dekomunizacji byłby aktem rozliczenia. Winni zostaliby w jakiś sposób ukarani lub w jakiś sposób przynajmniej napiętnowani. Osobom, które gdyby nie uległość wobec nacisków nie zapisałyby się do partii a będąc w niej nie popełniły żadnych czynów, które były krzywdzące dla Polski należało się uniewinnienie lub poinformowanie, że „są to osoby niewinne”. Z kolei winnych należało napiętnować albo ukarać. Gdyby tak się stało oczyściłoby to sytuację tych licznych członków partii, z których większość była po prostu jej członkami i nikim więcej. Czy potrafimy to dzisiaj naprawić? Wydaję mi się, że dziś jest już za późno. Być może w tej chwili przeprowadzenie takiego procesu byłby jeszcze celowe, ale wydaje mi się, że są ważniejsze rzeczy do zrobienia.

Kamil Kwiatek • wpolityce.pl
fot. Youtube/Maskacjusz TV

Advertisements

Comments Off on ■■ Andrzej Gwiazda: „Obcięcie esbeckich emerytur to elementarny akt sprawiedliwości. Krok w stronę Rzeczpospolitej, a nie PRL-bis”