■■ 160 rocznica ataków Gazety Polskiej na Gazetę Warszawską

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 6 lipca 2016

Dość długo zastanawiałem się czy ten mój tekst przesłać do redakcji „Gazety Polskiej” czy do „Warszawskiej Gazety”, ponieważ jestem czytelnikiem obu tygodników.

Chodziła mi też po głowie myśl, aby wysłać go do obu redakcji. Po krótkim zastanowieniu postanowiłem jednak zaadresować moje przemyślenia do „Warszawskiej” z uwagi na dużą otwartość gazety na opinie nadsyłane przez czytelników. Oczywiście decydującym czynnikiem wyboru adresata była moja krytyczna ocena – wierzę, że rzeczowa – ostatnich bezpardonowych ataków „Gazety Polskiej” na „Warszawską Gazetę”. Z litości pominę już absurdalny pojawiający się w tych atakach zarzut antysemityzmu gdyż rozwijając temat musiałbym porównywać redaktora Tomasza Sakiewicza do Adama Michnika, a panią Dorotę Kanię do Dominiki Wielowiejskiej. To właśnie ci reprezentanci lewicy laickiej zamykają usta wszystkim inaczej myślącym przyklejając im etykiety antysemitów.

O wiele bardziej oburza mnie zarzut mówiący, że „Warszawska Gazeta” jest zakamuflowaną „opcja rosyjską” i sugerowanie wprost, że jest rosyjską agenturą. To już jest moim zdaniem zwyczajna potwarz gdyż każdy, kto czyta ze zrozumieniem „Warszawska Gazetę” wie, że samo podejrzewanie o to ks. Stanisława Małkowskiego czy redaktorów: Aldonę Zaorską, Izabelę Brodacką- Falzmann, Annę Dąbrowską, prof. Jerzego R. Nowaka, Marcina Hałasia, Mirosława Kokoszkiewicza, Stanisława Srokowskiego, Andrzeja Leję, Piotra Lewandowskiego, Leszka Pietrzaka czy Łukasz Żygadłę świadczy o jakieś chorej i niezrozumiałej dla mnie potrzebie – mówiąc kolokwialnie – chamskiego przywalenia coraz bardziej popularnemu konkurentowi na rynku prasy. Pominę już szczegółową analizę dobrze znanego i pełnego zwykłych insynuacji stylu dziennikarskiego pani Doroty Kani przypominającego do złudzenia ostatni atak „Gazety Wyborczej” na ministra Antoniego Macierewicza. Niedawno napisała ona, że: Z treści prezentowanych przez „WG” można wysnuć wniosek, że szermując patriotycznymi hasłami, jest ona nie tylko antysemicka i antyukraińska, lecz jednocześnie prorosyjska.

Dużo bardziej drażnią mnie moralizatorskie tony, w jakie uderza Tomasz Sakiewicz, który coraz częściej występuje w roli wielkiego i nieomylnego kaznodziei prawicy zbliżając się niebezpiecznie do granicy śmieszności obserwowanej od lat u jego konkurenta i guru z lewej strony medialnej barykady.

Oto mała próbka:
Jednym z najważniejszych sposobów działania służb rosyjskich jest występowanie pod flagą przeciwnika. Nie chodzi tu o normalny kamuflaż, czyli przebranie się za polityka czy też dziennikarza zwalczanego kraju, ale o stworzenie realnego ośrodka oddziaływania na opinię publiczną. W Polsce i w wielu innych krajach europejskich Moskwa występuje pod przykryciem najlepszych patriotów, lepszych od tych prawdziwych. itd

usopal.pl
fot. YouTube

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ 160 rocznica ataków Gazety Polskiej na Gazetę Warszawską została wyłączona