■■ Dopóki nie porzucicie lewackiej ideologii, będziecie mieli zamachy! ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 15 lipca 2016

Każdy obserwator życia publicznego – dziennikarz, publicysta, polityk – który mówi, że jest w szoku po krwawym zamachu w Nicei, powinien zostać uznany za idiotę.

Już chwilę po każdorazowym zamachu dokonywanym przez islamskich terrorystów wiadomo bowiem, że na tym się nie skończy. Nie ma cienia wątpliwości, że będą kolejne akty terroru i kolejne ofiary, bo taka jest logika dżihadu.

Opętani totalitarną islamską ideologią mordercy nie spoczną dopóki z Europy nie znikną ostatni chrześcijanie, będący ich faktycznym celem, a całe zlaicyzowane społeczeństwa Starego Kontynentu – zdominowane przez muzułmanów demograficznie i zastraszone brutalną przemocą – nie przejdą na islam.

W terroryzowaniu krajów kontynentu pomogą dżihadystom… europejscy politycy, którzy bez końca ogłaszać będą kolejne stopnie gotowości antyterrorystycznej, celebrować kolejne dni solidarności z ofiarami zamachów i maszerować w kolejnych groteskowych marszach przeciw przemocy. Nie będą gotowi przyznać, że winna stanu, w którym obecnie znalazła się zachodnia Europa jest obłąkańcza (choć tylko z pozoru) ideologia społeczeństwa multikulturowego, za którą kryje się perfidna strategia marginalizacji chrześcijaństwa w Europie, obmyślona przed laty przez neomarksistów, później zaś przez dziesięciolecia konsekwentnie realizowana przez poszczególne państwa, w których sukcesem zakończył się lewacki marsz przez instytucje.

Będą natomiast powtarzać do znudzenia zaklęcia o rzekomo obywatelskiej i stojącej na straży praw człowieka Europie, która nie podda się sile, jednocześnie nie wyciągając żadnych wniosków z zagrożenia, jakie dla niej stanowi napływ imigrantów z krajów muzułmańskich.

Na tym tle zaskakująco dobrze wypada głos niektórych polityków partii rządzącej w Polsce, a zwłaszcza ministra spraw wewnętrznych, który w reakcji na nicejską rzeź bez ogródek oświadczył, że winny jej jest panujący na Zachodzie dyktat politycznej poprawności i zapewnił, że Polska jest bezpieczna przede wszystkim dlatego, że w polskich miastach nie ma „non go zones”, czyli stref, do których nie wchodzi policja. W domyśle – Polska jest bezpieczna, bo nie ma znaczącej muzułmańskiej mniejszości i nie pozwoli na to, żeby odgórnie narzucane nam przez Niemców kwoty imigrantów doprowadziły do powstania takiej mniejszości w naszym kraju.

Przy okazji warto zauważyć, że atak w Nicei stał się okazją do „martyrologicznej” reanimacji najbardziej absurdalnego święta w Europie. Narodowym świętem Republiki Francuskiej nadal jest bowiem rocznica ataku na Bastylię, który zapoczątkował krwawą rewolucję, topiącą Francję a – za pośrednictwem rewolucyjnych wojen – również i cały świat, w morzu krwi. Rewolucję, przed którą Francja była najpotężniejszym państwem na świecie, zarówno pod względem siły politycznej, militarnej, jak i wpływów kulturalnych, a w której konsekwencji po nieco ponad dwóch stuleciach stała się „chorym człowiekiem Europy”. Rewolucję, która zapoczątkowała proces odcinania się Europy od chrześcijańskich korzeni prowadzący do zatracenia własnej tożsamości, a co za tym idzie – utraty woli dominacji, pragnienia rozwoju i – wreszcie – chęci życia.

To właśnie w rewolucji francuskiej tkwią korzenie ideologii multi-kulti oraz politycznej poprawności, która spętała wielki niegdyś naród francuski i sprowadza go do roli bezwolnego, chorego organizmu, na którym pasożytują biurokratyczne elity i który staje się bezbronnym… pożywieniem dla obcego, krwiożerczego, choć cichego agresora.

Dopóki ta ideologia rządzić będzie nad Sekwaną, możemy być pewni, że świat regularnie poruszany będzie wiadomościami o rozmaitych tragediach, które będą tam miały miejsce.

Piotr Doerre • pch24.pl
fot. Max Rossi REUTERS/TPX IMAGES OF THE DAY/FORUM

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Dopóki nie porzucicie lewackiej ideologii, będziecie mieli zamachy! ■■ została wyłączona