■■ Prokurator, który chciał aresztować Kiszczaka za zbrodnie na ks. Popiełuszce, nie wróci do prowadzenia śledztwa ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 20 Lipiec 2016

Kto się boi prawdy?

Prokurator Andrzej Witkowski nie poprowadzi już śledztwa w sprawie zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Dwa razy (w 1991 r. i 2004 r.) zbliżał się do prawdy i dwa razy zabierano mu śledztwo. Pytanie, kto dziś boi się prawdy o tym mordzie, jest więcej niż zasadne.

Podczas spotkania z czytelnikami w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) w Warszawie 28 czerwca br. prokurator Andrzej Witkowski poinformował, że zwrócił się do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o nienadawanie biegu jego wnioskowi o przywrócenie go do prokuratury w stan czynny. Taki właśnie wniosek Witkowski złożył już w dniu 4 marca br., łącząc go z zamiarem powrotu do prowadzenia śledztwa w sprawie zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki, które od 2002 r. prowadzi pion śledczy IPN. Witkowski podjął taką decyzję po spotkaniu, jakie miało miejsce w ubiegłym tygodniu w Prokuraturze Krajowej, w trakcie którego poinformowano go, że ze względów formalno-prawnych śledztwo to nie może zostać przeniesione z pionu śledczego IPN do Prokuratury Krajowej, o co wcześniej postulował. Z kolei nowy szef pionu śledczego IPN, prokurator Andrzej Pozorski uznał, że nie widzi żadnej roli dla Witkowskiego w tym śledztwie. Po spotkaniu Witkowski postanowił wycofać swój wniosek o przywrócenie go w stan czynny do prokuratury. Wszystko zatem wskazuje na to, że za dalsze prowadzenie śledztwa w sprawie zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki odpowiedzialny będzie dalej pion śledczy IPN. I na pewno nie będzie go prowadził już prokurator Andrzej Witkowski.

Ta informacja poruszyła wszystkich uczestników spotkania z nim w warszawskiej siedzibie SDP na ul. Foksal. Po raz kolejny pojawiły się pytania, kto lub co stoi za decyzjami, które uniemożliwiły mu powrót do tego śledztwa. Sam Witkowski nie chciał komentować tego, co się stało. Wyraził jedynie nadzieję, że prokurator, który będzie dalej prowadził to śledztwo, doprowadzi je do skutecznego końca i będziemy mogli wreszcie poznać pełną prawdę na temat okoliczności i sprawców zamordowania kapelana Solidarności.

Wbrew oczekiwaniom

O ponowne powierzenie Witkowskiemu śledztwa w sprawie zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki apelowało w ostatnich kilkunastu miesiącach wiele środowisk. Już latem ubiegłego roku z petycją do prezydenta Andrzeja Dudy zwrócił się w tej sprawie Wojciech Sumliński wraz z grupą innych polskich dziennikarzy i działaczy społecznych. W petycji, jaką wówczas skierowali na ręce głowy państwa, zaapelowali: Zwracamy się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o przywrócenie prokuratorowi Andrzejowi Witkowskiemu śledztwa w sprawie wyjaśnienia wszystkich okoliczności zbrodni popełnionej na księdzu Jerzym Popiełuszko. Pod petycją zebrano około 17 tys. podpisów osób, które zdecydowały się wesprzeć ten apel. Ale nie była to jedyna tego rodzaju petycja, było ich znacznie więcej. Z podobną inicjatywą wystąpił do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO) im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu. Również w kręgach politycznych nie zabrakło głosów z poparciem dla Witkowskiego. O powierzenie mu wspomnianego śledztwa w grudniu 2015 r. apelowali również Janusz Wojciechowski i Anna Fotyga (PiS) – polscy europosłowie do PE z ramienia PiS-u. Z inicjatywy Anny Fotygi w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się m.in. w dniu 1 grudnia 2015 r. spotkanie z Łukaszem Kudlickim i Wojciechem Sumlińskim, którzy są autorami książek o życiu i śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przy tej okazji w gmachu PE miała również miejsce prezentacja wystawy i albumu IPN poświęconych kapelanowi Solidarności. Obecny na tym spotkaniu Janusz Wojciechowski poparł postulat przywrócenia prokuratora Witkowskiego do śledztwa, wspominając, że osobiście miał okazję poznać jego profesjonalizm. Inicjatywa ta miała zwrócić uwagę opinii publicznej na konieczność skutecznego dokończenia tego śledztwa, które IPN prowadzi już czternaście lat. Ponadto w marcu 2016 r. grupa działaczy opozycji demokratycznej z posłem Kornelem Morawieckim na czele wystosowała list do prezydenta RP Andrzeja Dudy i ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry z apelem o podjęcie działań, które umożliwią rzetelne dokończenie śledztwa w sprawie zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Sygnatariusze listu postulowali również o przywrócenie do tego śledztwa właśnie prokuratora Andrzeja Witkowskiego.

Jak się okazało, wszystkie te inicjatywy zostały zignorowane. Śledztwa na pewno nie będzie prowadził już prokurator Andrzej Witkowski, jeden z najbardziej doświadczonych polskich prokuratorów. Witkowski w swojej zawodowej karierze dwukrotnie był od tej sprawy odsuwany z niejasnych powodów. Za każdym razem w tle były jego próby postawienia zarzutów bonzom PRL-u, m.in. szefowi komunistycznej bezpieki Czesławowi Kiszczakowi. Na razie wiemy jedynie tyle, że za kontynuowanie tego śledztwa odpowiedzialny będzie nadal pion śledczy IPN. Tylko czy po czternastu latach trwania tego śledztwa możemy mieć jeszcze jakąś nadzieję, że zostanie ono doprowadzone do końca i będziemy wreszcie mogli poznać prawdę? Dzisiaj nic na to nie wskazuje.

Leszek Pietrzak • polskaniepodlegla.pl
fot. YT

Advertisements

Comments Off on ■■ Prokurator, który chciał aresztować Kiszczaka za zbrodnie na ks. Popiełuszce, nie wróci do prowadzenia śledztwa ■■