■■ Krzysztof Wyszkowski i prof. Andrzej Nowak o kulisach posiedzenia kolegium IPN ws. zbioru zastrzeżonego

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 19 Wrzesień 2016

„Będą to interesujące materiały”

Wszyscy ci, którzy pracowali dla komunistycznego państwa w tajnych służbach będą ujawnieni — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Andrzej Nowak, historyk i członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, które zebrało się w poniedziałek w sprawie zbioru zastrzeżonego.

Zdaniem prof. Nowaka podjęta przez kolegium IPN decyzja ma bardzo duże znaczenie dla przejrzystości życia publicznego:

Ma to bardzo duże znaczenie, bo dzisiaj jest prawie 500 metrów zastrzeżonych zbiorów, z czego ogromna większość to zbiory ABW. Myślę, że zdecydowanie dobra wola, jaką wykazują odpowiedni ministrowie, czyli minister obrony, koordynator ds. służb i MSWiA sprawi, że ten zasób zostanie zredukowany do absolutnego minimum, którego wymaga ochrona bezpieczeństwa państwa. A wszyscy ci, którzy pracowali dla komunistycznego państwa w tajnych służbach będą ujawnieni

— przekonuje historyk.

Dlaczego tak długo musieliśmy na to czekać?

Nie było woli politycznej do tej pory w poprzednich rządach — odpowiada historyk.

Dopytywany przez reportera wPolityce.pl, czy ujawnienie zbioru zastrzeżonego wywoła jakąś rewolucję. Coś poważnego się zmieni?

Nie wiem, bo nie znam tych czterystu kilkudziesięciu metrów. Nie sądzę, żeby to były zmiany, które wstrząsną bani do szpiku kości. Natomiast na pewno będą to bardzo interesujące materiały dla historyków

— tłumaczy prof. Nowak.

O tę samą sprawę zapytaliśmy innego z członków kolegium – Krzysztofa Wyszkowskiego

Do 30 marca zakończona zostanie cała procedura. Z informacji służb wynika, że połowa pracy została już wykonana, więc możliwe że nastąpi to wcześniej. Z informacji, które można ujawnić, 99 proc. jest uznawanych za gotowe do udostępnienia. To wiadomość jak najbardziej optymistyczna. W tym momencie można mówić o praktycznej decyzji całkowitego otwarcia byłego zbioru zastrzeżonego

— mówi Wyszkowski.

I dodaje:

To trwa, bo rzeczywiście tak jest że te teczki trzeba przeglądać. Trzeba do tego delegować wielu pracowników, wszystko odbywa się komisyjnie. To różne służby przeglądają dokumenty w obecności archiwistów i IPN. Podejmowane są dyskusje. Biurokratyczne przeszkody są raczej problemem, niż jakiekolwiek merytoryczne czy polityczne.

Teraz podjętych zostało bardzo wiele zmian, które ułatwią dostęp i uczynią go przejrzystym. Dotychczasowy niejasny system był niejako zasłoną dla ukrywania agentury. To wszystko będzie przerobione na nowo. Kosztuje to sporo czasu i wysiłku, ale jednoznaczna decyzją Kolegium IPN jest pełne udostępnienie i uczynienie dostępu do całego zespołu archiwalnego jak najłatwiejszym.

Jakie znaczenie będzie miało to ujawnienie zbioru zastrzeżonego?

To jest dobro publiczne. To prawo obywateli do wiedzy o sobie samych i o społeczeństwie, więc ma znaczenie narodowe, dotyczące ustawowych zadań instytutu, a więc pamięci narodowej, ale również samoświadomości narodowej. Polacy będą mogli dowiedzieć się czym był komunizm, kim byli ludzie, którzy w owym czasie odgrywali jakąkolwiek rolę – pozytywna czy negatywną. Myślę, że to jest bardzo ważne.

Czy spodziewa się pan, że parę osób nie będzie mogło zasnąć dzisiejszej nocy?

Myślę, że już od dawna, od kiedy rozstrzygnęły się wybory zmieniające kierownictwo władz państwa, spodziewali się, że będzie to miało konsekwencje. Konsekwencją tych zmian są zmiany w IPN, następnie w wymiarze sprawiedliwości. To są bardzo szerokie państwowe zmiany. To jeszcze jedna rzecz, która może utrudnić funkcjonowanie w życiu publicznym ludzi niegodnych tego, żeby w tym życiu zajmować jakieś wybitne stanowiska. Myślę, że nasza praca, praca IPN-u przyczyni się do tego, by wyeliminować z życia publicznego ludzi, którzy nie powinni zajmować stanowisk ze względu na to, ze szkodzili Polsce, szkodzili Polakom i trudno wierzyć, żeby ich działalność miała przynosić jakikolwiek pożytek. Można podejrzewać, że dalej szkodzą. To będzie dodatkowa możliwość wyeliminowania tych ludzi.

W wielu wypadkach zasadnicze zmiany już się dokonały, w sensie liczbowym. Pozostała niejasna sieć powiązań rodzinnych, towarzyskich, przyjacielskich. Nawet młodzi ludzie, którzy przed 89 roku byli nieletni, a dopiero później podjęli pracę w służbach czy w administracji państwowej, kolegując się, współpracując z funkcjonariuszami komunistycznymi, czasami nasycali się pewnym szkodliwym dla państwa i społeczeństwa stanowiskiem, atmosferą, stosunkiem do spraw publicznych. Dlatego trzeba dzisiaj wyjaśniać kim byli ludzie, którzy tworzyli system totalitarny, żeby nawet ci, którzy z nimi współpracowali, mieli do nich zaufanie, przekonali się, że są to ludzie szkodliwi dla życia publicznego

— przekonuje Wyszkowski.

Tomasz Karpowicz • wpolityce.pl
fot. youtube

Advertisements

Comments Off on ■■ Krzysztof Wyszkowski i prof. Andrzej Nowak o kulisach posiedzenia kolegium IPN ws. zbioru zastrzeżonego