■■ ŁAPY PRECZ OD MINISTER ZALEWSKIEJ!

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 27 Wrzesień 2016

PO, niemieckie media polskojęzyczne i lewactwo boją się wychowania pokoleń Polaków dumnych ze swego pochodzenia, wszechstronnie wykształconych, umiejących myśleć samodzielnie, a nie według narzucanych im obcych wzorców.

Takie pokolenie może wychować PiS. Takie jest potrzebne Polsce, Europie i światu.

Kiedyś sprawa była prosta – albo uczeń znał materiał i dostawał lepszą lub gorszą ocenę pozytywną, albo go nie znał, dostawał dwóję i nie zdawał. Osiem lat podstawówki wystarczyło, by i uczeń, i jego rodzice, i nauczyciele wiedzieli, co dalej – liceum, technikum czy szkoła zawodowa. Ale osiem lat temu za edukację zabrała się Platforma Obywatelska. Jej pomysły na edukację to sześcioletnie maluchy w szkołach, nieprzystosowane i niedorosłe do tego, i gimnazja – istna wylęgarnia młodocianej patologii. Nawet Grzegorz Schetyna (chyba przez przypadek) chlapnął, że polska szkoła to „obraz chaosu i niepewności”.

Istotnie, tak właśnie jest, ale to wyłączna zasługa Platformy i jej pupilki – Joanny Kluzik-Rostkowskiej – dawnej minister edukacji w rządzie Tuska, znanej z tego, że po scenie politycznej latała niczym kot z pęcherzem.

Teraz przed rządem Beaty Szydło gigantyczna praca, żeby cały ten bałagan opanować. Z odwagą zabrała się do tego minister edukacji Anna Zalewska, zapowiadając powrót do dawnego systemu edukacji – rozpoczęcie nauki w wieku siedmiu lat, osiem lat szkoły podstawowej, potem liceum lub technikum, matura, studia. Efekt – kubły pomyj wylane na nią przez Platformę i jej satelitów. Nic to, że eksperci mówią, że pomysły PO na edukację były po prostu poronione. Nic to, że przyznają, iż gimnazja nie sprawdziły się i najwyższy czas na ich likwidację. Dla Platformy najważniejsze jest, że minister edukacji Anna Zalewska próbuje zmienić coś, co wymyślili towarzysze Tuska. To wystarczy do nienawistnego ataku.

Dowodem jest „Deklaracja Wrocławska”, podpisana przez uczestników regionalnej konwencji PO we Wrocławiu, zapowiadająca wniosek o votum nieufności dla Anny Zalewskiej. Zadziwiające. Wrocław stał się wręcz jednym z symboli chorych układów Platformy i podejrzanych interesów (pisaliśmy o tym w „Warszawskiej”), a jednak zamiast zająć się tymi kwestiami, uczestnicy „konwencji” przypuścili atak na minister Zalewską. Oczywiście w postaci nienawistnych, populistycznych haseł, bo przecież nie merytorycznej dyskusji.

Z opinii głoszonych przez wrocławskich platformersów można dowiedzieć się, że PiS traktuje szkolnictwo jako teren działań politycznego kłusownictwa i niszczy edukację. Żadnych dowodów. Zresztą przed reformą edukacji drży nie tylko Platforma. W ostatnich tygodniach dech z przerażenia zaparło „Newsweekowi”, który ze zgrozą wieścił, że PiS będzie indoktrynował dzieci i wprowadzał obowiązkowy patriotyzm w szkołach. Lamentują lewacy, którzy w rządach PiS-u widzą upadek pomysłów nauczania małych dzieci technik masturbacji i rozdawania prezerwatyw nastolatkom.

Istotnie – reforma edukacji zaproponowana przez minister Zalewską to koniec lewackiej deprawacji uczniów, koniec wylęgarni patologii, z którą nie radzili sobie nauczyciele, koniec wychowywania pokolenia, które umie tylko rozwiązywać testy, ale nie ma pojęcia o literaturze, historii czy geografii. To koniec zmuszania nastoletniego dzieciaka, by wiedział praktycznie na początku swej drogi edukacji, co chce robić w dorosłym życiu.

Decyzja minister Zalewskiej o reformie edukacji jest trudna, ale zarazem doskonała. Od Anny Zalewskiej zależy dziś przyszłość Polski w nie mniejszym stopniu niż od ministra gospodarki czy ministra zdrowia. – Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie – Anna Zalewska swoim działaniem przypomniała te puszczone w niepamięć w latach rządów Platformy słowa Jana Zamoyskiego.

I chyba właśnie tego tak bardzo boi się PO, niemieckie media polskojęzyczne i lewactwo – wychowania pokoleń Polaków dumnych ze swego pochodzenia, wszechstronnie wykształconych, umiejących myśleć samodzielnie, a nie według narzucanych im obcych wzorców. Takie pokolenie może wychować PiS. Takie jest potrzebne Polsce, Europie i światu. Dlatego jedyna odpowiedź krytykom Anny Zalewskiej brzmi: łapy precz od minister edukacji.

Aldona Zaorska • warszawskagazeta.pl
fot. youtube

Comments Off on ■■ ŁAPY PRECZ OD MINISTER ZALEWSKIEJ!