■■ Lewica szaleje, prawica śpi

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 5 Październik 2016

Poszła w dyrektory i celebruje zdobyte biurka. Wielu już się łasi do swoich rzeźników

1. Nie miejmy złudzeń, „czarci protest” nie jest wynikiem żadnej pomyłki czy też błędu komunikacyjnego. Nie chodzi o to, czyj projekt poszerzenia ochrony życia leży w Sejmie, i czy Jarosław Kaczyński głosował za czy przeciw. Chodzi o to, że PiS generalnie, przy wszystkich niuansach, reprezentuje cywilizację życia, której większość protestujących szczerze nienawidzi. Reprezentuje wszystko, czego lewica najgłębiej nienawidzi. To nie jest protest przeciwko rzekomemu zamiarowi „karania kobiet”. To jest akcja na rzecz pełnej swobody zabijania dzieci! To jest akcja za eugeniką, za światem dla pięknych i zdrowych. I także młodych. Z tą akcją trzeba się czołowo zderzyć, a nie próbować łaszenia się.

2. Na miejscu starszych osób przemyślałbym wyjątkowo starannie, czy wspierać czarcią akcję. Jeśli społeczeństwo chce zabijać chore dzieci dlatego, że są zbytnim obciążeniem, to szybko dojdzie do wniosku, że należy także zabijać osoby starsze, nawet niespecjalnie chore, ale po prostu już niedomagające. To już się dzieje na Zachodzie, wystarczy wczytać się w opisy praktyk związanych z eutanazją. Tam bywa i tak, że dzieci i wnuki wywierają presję na dziadków, by „wyrazili życzenie” śmierci. I ta presja bywa skuteczna. Strach jest tak duży, że niektórzy emeryci z krajów z eutanazją wyprowadzają się tam, gdzie uśmiercać ludzi starszych nie można. Bo gdy człowiek zaczyna niedomagać, gdy pojawiają się kłopoty z komunikacją, inni mogą łatwo manipulować. I zabijać.

3. Lewica szaleje, prawica śpi. Poszła w dyrektory, i celebruje zdobyte biurka. No, czasem coś tweetnie, ale więcej nie. Śpią ludzie, śpią organizacje. Te, które działają, nie dostają odpowiedniego wsparcia. Często dostają kopniaki, bo irytują, bo coś chcą, bo proszą, a to wymaga wysiłku. No i nie daj Boże wzmocnią się, urosną, staną mocno na nogi… Poza tym, po co im pomagać, skoro i tak nas popierają? Lepiej inwestować gdzie indziej.

4. Znów widać zjawisko tak charakterystyczne dla lat 2005-2007, a więc indywidualne podlizywanie się – materialne i prestiżowe – stronie liberalno-lewicowej, w nadziei, że nas akurat ocalą, nie zaatakują, pogłaszczą. Już widać, że ważni ludzie, mając do wyboru TVP i komercyjną konkurencję, zaczynają wybierać to drugie. Tak wygląda ta redystrybucja prestiżu. O naiwności! Bywa, że bardzo ważni ministrowie, nawet najważniejsi ministrowie, dopieszczają swoją obecnością i pieniędzmi ze spółek media, które podpalają Polskę pisząc o „buncie kobiet”. Tamci muszą mieć niezły ubaw.

5. W czasie przed wyborami i krótko po Jarosław Kaczyński zapowiadał, że nowa władza będzie potrzebowała widocznego wsparcia obywateli. W domyśle: trzeba będzie wychodzić na ulice. Niestety, jest odwrotnie. Ostatnia ważna manifestacja prawicy miała miejsce 13 grudnia 2015 roku. A przecież maszyneria nieużywana rdzewieje. Brak kontrakcji zachęca agresorów, daje im poczucie przewagi. I znów za chwilę każdy popierający rząd będzie miał wrażenie, że jest sam, że jest mniejszością.

6. Bez szerokiego ruchu społecznego, obejmującego zarówno demonstracje, jak i inne formy aktywności, prawica przegra. Zwłaszcza, że nie naruszyła układu medialnego, poza zmianami w mediach publicznych, łatwymi do odwrócenia. Ile razy trzeba przegrać, by zrozumieć, że media są sprawą kluczową? Ile kopniaków trzeba dostać, by zrozumieć, że te obiadki w momentach decydujących nie będą miały żadnego znaczenia? Gdzie te „fabryki narodowej wyobraźni”?

Pewnie w planach. Tych planach, które będzie można jeszcze bardziej dopracować podczas kolejnej opozycyjnej dekady.

Jacek Karnowski • wpolityce.pl
fot. Andrzej Grygiel / PAP – (To nie jest żaden błąd komunikacyjny, to nienawiść do wszystkiego, co obóz władzy sobą reprezentuje.)

Comments Off on ■■ Lewica szaleje, prawica śpi