■■ Krzysztof Wyszkowski: „Wałęsa nie jest żadnym ambasadorem, tylko kukłą pokazywaną jak małpa w klatce czy baba z brodą”

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ wywiady, Wyszkowski Krzysztof by Maciejewski Kazimierz on 14 października 2016

Obawiam się, że 15 listopada powiedzą, że potrzebują dużo więcej czasu i będzie to się przedłużało. Ale sprawa jest jasna. Oczywiście nie wszystkie donosy pisał własnoręcznie sam Wałęsa, bo zwyczajem stałym funkcjonariuszy było spisywanie ich z magnetofonu — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Krzysztof Wyszkowski, działacz opozycji w PRL.

wPolityce.pl: Zbliża się 15 listopada, Lechowi Wałęsie puszczają nerwy? Znów pluł na PiS u Moniki Olejnik

Krzysztof Wyszkowski: To rzeczywiście dla niego ciężki okres, ale muszę powiedzieć, że ta prowokatorka Olejnik rzeczywiście szczuje tego biedaka. Wykorzystuje go na różne tematy, a on jak kataryna odpowiada w kółko to samo. Chociaż ten jego dowcip, że szkoda, iż nie została ona siostrą zakonną był niezły w kontekście jej anty katolicyzmu. Wałęsa powtarzał parokrotnie, że potrzebne mu są dwa miliony ludzi i on ich wtedy katapultuje. To bardzo charakterystyczne, bo w 1978 roku przyszedł do mnie do domu z propozycją katapultowania granatów. Mówił, że będzie wiązał po pięć granatów w pęczki i katapultą wrzucał je na dachy komend milicyjnych. No a teraz dwa miliony ludzi chce katapultować… No to rzeczywiście wybuch będzie bardzo potężny. Wtedy twierdził, że sam tą katapultę skonstruuje, teraz zdaje się marzy mu się taka katapulta na dwa miliony.

Stały element jego wywiadów to uderzanie w PiS

To jest taka zapiekła wrogość szalonego starca, który rzeczywiście nie ma nic do powiedzenia, tylko plecie to samo o tym, że Lech Kaczyński kazał lądować w Smoleńsku, itd. To bardzo przykre, a nawet okropne i poniżające, ale ja mówię składałbym tutaj odpowiedzialność na prowokatorkę Olejnik, bo to już nie jest żadna dziennikarka. Ona zdaje sobie sprawę z braków umysłowych tego człowieka, a mimo to wykorzystuje go i nakręca. Ten coś tam bredzi i próbuje być na poziomie obecnej propagandy anty pisowskiej, a ona podsuwa mu następne tematy. Wszystko to bardzo ponure. Myślę, że ta Olejnik powinna wreszcie otrzymać tytuł Hieny Roku, który jej się naprawdę bardzo należy.

Co Pana zdaniem powiedzą biegli z Instytutu Sehna w sprawie ”Bolka”?

Obawiam się, że 15 listopada powiedzą, że potrzebują dużo więcej czasu i będzie to się przedłużało. Ale sprawa jest jasna. Oczywiście nie wszystkie donosy pisał własnoręcznie sam Wałęsa, bo zwyczajem stałym funkcjonariuszy było spisywanie ich z magnetofonu. Oni przeważnie nagrywali te swoje rozmowy z agentem, a potem w biurze wybierali z tego to, co najważniejsze. Więc z pewnością część donosów było spisywanych przez funkcjonariusza, ale niewątpliwie pozostałe, w tym np. zobowiązanie do współpracy, były pisane odręcznie przez agenta. Bo taki był wymóg.

Grafolodzy w dochodzeniu prawdy nie powinni mieć chyba kłopotów?

Uważam, że żadnych. Oczywiście Wałęsa próbował utrudniać, nie dostarczając oryginałów jakiś listów czy pism, ale myślę, że dadzą sobie z tym radę. Wyglądałoby to niepoważnie, gdyby orzekli, że mieli za mało materiału.

BOR wydało oświadczenie, że skraca ochronę byłym, prezydentom poza granicami kraju. Szef biura Wałęsy podniósł lament, że będzie to ze szkodą dla Polski, bo byli prezydenci są naszymi ambasadorami za granicą

Jeżeli były prezydent ma na przykład wystąpienie w ONZ, to wtedy jest ambasadorem, ale jeżeli pławi się w prywatnym jacuzzi w Miami i ma do tego jeszcze dwóch ochroniarzy, których traktuje wraz z żoną jak prywatny personel, to taka ochrona jest oczywiście bezsensowna. Wałęsa nie jest żadnym ambasadorem, tylko kukłą pokazywaną jak małpa w klatce czy baba z brodą. Ktoś tram kupuje bilet na spotkanie z Wałęsą, ale nie słyszy tego, co on mówi, bo to przeważnie nie ma żadnego sensu. Tylko tłumacz czy osoba, która go prezentuje, przedstawia jako tako spójne jego wypowiedzi. Znam tłumaczy, którzy przy nim pracowali, byłem też świadkiem takich rozmów, nawet jeszcze z Geremkiem. Wyglądało to tak, że ci tłumacze mówili zupełnie co innego niż Lech Wałęsa, bo mieli przygotowane teksty, w których były już poprawione jego wypowiedzi. Gdyby go tłumaczono dosłownie byłby z pewnością anty ambasadorem.

Piotr Czartoryski-Sziler • wpolityce.pl
fot. youtube/TV Republika

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Krzysztof Wyszkowski: „Wałęsa nie jest żadnym ambasadorem, tylko kukłą pokazywaną jak małpa w klatce czy baba z brodą” została wyłączona