■■ Gdańskie bagno rozlewa się na PIS?

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 27 Listopad 2016

Prezes PIS, Jarosław Kaczyński, wspomniał parę tygodni temu o „złotych chłopcach”. Miał na myśli tych, co korzystając z PISu u władzy, chcą robić błyskawiczne kariery. Oczywiście, przede wszystkim finansowe.

Czy PJK miał na myśli wyłącznie towarzystwo zgrupowane wokół swojego, byłego rzecznika Adama Hofmana, czy również działaczy partii z Pomorza, robiących zaskakujące kariery?

Zajmuję się tropieniem różnych takich spraw, aby po prostu dbać, by imię Prawa i Sprawiedliwości było synonimem uczciwości i prawości. Niech w końcu rządzą Polską wyłącznie ludzie, do których możemy mieć pełne zaufanie. Żeby wreszcie naród, szczególnie ci, którzy nie głosują, mogli wreszcie przestać mówić – „nieważne, kto rządzi – oni wszyscy są tacy sami”.
Oczywiście najbliższe są mi sprawy terenu, gdzie żyję i który dobrze znam, czyli Trójmiasta i Kaszub. I proszę mi uwierzyć – mam materiałów o aferach i aferkach z tego obszaru, o przekrętach, kolesiostwie, nepotyzmie, itd. w stosie wielkim od podłogi do sufitu.
Ciągle jeszcze trwa sprzątanie po działalności kochanki premiera Buzka, pani TK, a już tworzą się następne kombinacje. Niestety, związane tym razem z PIS.

O niecnych działaniach wiceprezesa grupy LOTOS, a jednocześnie członka PISu, pana Przemysława Marchlewicza, wiem już od pewnego czasu. Chciałem poinformować o sprawie prezesa Kaczyńskiego, przed publikacją materiałów. Lecz mi się nie udało.
Okazuje się, że nie tylko ja, ale inni też, w tym warszawscy dziennikarze, z braćmi Karnowskimi na czele, dowiedzieli się o sytuacji w pomorskim PISie. Może mieli swoje źródła, może ja coś nieopacznie chlapnąłem, niemniej wczoraj (25 XI 16) ukazał się w czołowym politycznym portalu internetowym wPolityce.pl artykuł „Jachtowy biznes pod lupą prokuratury. Mogło dojść do wyłudzenia dotacji przyznanej firmie, którą kierował wiceprezes Lotosu” ( link ) Pokazuje on jedną, niedużą, proszę mi wierzyć, sprawę, w stosunku do której toczy się śledztwo, a w którą jest zamieszany pan prezes Marchlewicz. Zapewniam, że są jeszcze inne, dużo poważniejsze. Może Karnowscy je ujawnią, jak zapowiadają, w następnym numerze tygodnika wSieci.

Jako, że zostałem wyprzedzony, co po prawdzie może dobrze, bo waga słów czołowych dziennikarzy warszawskich ma kolosalnie większą wagę, niż odkrycia prowincjonalnego blogera, pozwolę sobie przytoczyć parę fragmentów z zalinkowanego artykułu.

Turbulencje wokół jednej z najważniejszych spółek skarbu państwa. Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie wyłudzenia unijnej dotacji przyznanej firmie, której do niedawna szefował obecny wiceprezes Grupy Lotos S.A. Przemysław Marchlewicz.
W ramach zaliczki wypłacono kwotę 10.000.000 zł. W toku śledztwa zabezpieczono dokumentacje finansowo – księgową oraz przesłuchano szereg osób
— informuje Maciej Załęski z Prokuratury Rejonowej w Gdańsku. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Jak ustaliliśmy w źródłach zbliżonych do śledztwa, sprawa jest „dynamiczna i rozwojowa”.
Przemysław Marchlewicz pełni w Lotosie funkcję wiceprezesa ds. korporacyjnych. Zanim zakotwiczył w zarządzie naftowego giganta prowadził bardzo bogatą działalność w prywatnym biznesie, angażując się – jak czytamy na stronie Lotosu – „w innowacyjne projekty biznesowe, głównie z zakresu finansów i energetyki”. „

Niezorientowanych w trójmiejskich konfiturach do których bysie wyciągają swe lepkie łapki, informuję, że najważniejsze z nich to grupa LOTOS, grupa Energa, porty – gdański i gdyński i Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Tu są na prawdę duże pieniądze. Będąc w zarządzie, czy radzie nadzorczej, można spokojnie liczyć na miesięczne dochody w wysokości 50 000 złotych. A znam takich co zasiadają w paru radach nadzorczych.

Patrzmy dalej:

„Prokuratorskie śledztwo dotyczy jednak innej branży. Chodzi o kierowaną do niedawna przez Marchlewicza firmę trudniącą się budową jachtów dalekomorskich. W czerwcu 2014 roku otrzymała ona blisko 40 mln zł dofinansowania na jeden ze swych projektów. Wypłacono 10 milionów złotych zaliczki. W listopadzie ubiegłego roku Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zawiadomiła prokuraturę o nieprawidłowościach. W połowie stycznia br. wszczęto śledztwo.
Jego przedmiotem jest wyłudzenie dofinansowania z programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2009 – 2013. Dotacja dotyczyła wdrożenia innowacyjnej technologii produkcji nowoczesnych jachtów dalekomorskich
— informuje Maciej Załęski .
W toku śledztwa zabezpieczono dokumentację finansowo-księgową oraz przesłuchano szereg osób.
Do tej pory śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom.”

Przemysław Marchlewicz oczywiście się broni przed zarzutami.  Nie mniej, śledztwo w gdańskiej Prokuraturze Okręgowej, w wydziale do spraw przestępstw skarbowych i gospodarczych jest prowadzone. I kto wie, czy wkrótce paleta przewinień nie będzie rozszerzona o inne działania i inne osoby.
Przemysław Marchlewicz:
„Przemysław Marchlewicz podkreśla, że prezesem badanej przez śledczych firmy został już po tym, jak uzyskała ona dotację (był nim jednak, gdy umowę rozliczano, a wcześniej świadczył spółce usługi doradcze, także dotyczące dofinansowania unijnego).
Na dziś spółka jest w sporze z PARP co do rozliczenia dotacji. PARP zmienił zasady realizacji projektu. Spółka rozliczała się na bieżąco i prowadziła projekt zgodnie ze sztuką
— poinformował nas Marchlewicz.”

Osobiście chciałem czekać jeszcze trochę, bo dzisiaj (26 XI 16) odbywa się w Gdańsku okręgowy zjazd PISu. Więc podgrzewanie atmosfery jest jak najbardziej nie na miejscu. Jednakże, jak się dowiedziałem, pan Przemysław Marchlewicz, zamierza kandydować do władz okręgowych. Więc chyba dobrze, że Karnowscy opublikowali ten materiał teraz. Pan Marchlewicz, w swoim środowisku, za plecami nazywany „kadrowym”, nie powinien być na żadnym stanowisku w partii, gdy może grozi mu z tej partii wyrzucenie.

Tyle aktualności. Temat układów na wybrzeżu, „złotych chłopców”, kolesiostwa i zwykłych przestępstw dopiero się zaczyna. A ja sukcesywnie będę o tym informował. Niezależnie od opcji politycznej – złodziej jest złodziejem.

jazgdyni • naszeblogi.pl

Comments Off on ■■ Gdańskie bagno rozlewa się na PIS?