■■ W obronie III RP czyli „murem za Józefem P.”

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 1 Grudzień 2016

Szczerze mówiąc mam już dość tych „legendarnych działaczy”, na czele z Wałęsą

Wsadzili Józefa P. i jego asystenta Jarosława W. Za kratki trafiło 9 drobnych przedsiębiorców, których organy ścigania podejrzewają o wręczanie łapówek, bo „legendarny” działacz wrocławskiej „Solidarności” coś im tam miał pozałatwiać z władzami.

Ponoć P. wymyślił rzekomo sprytny sposób, żeby nie wpaść. Brał mało, ale częściej. Duże kwoty łatwiej się wykrywa, a na małe nikt nie zwróci uwagi. Żenada.

Szczerze mówiąc mam już dość tych „legendarnych działaczy”, na czele z Wałęsą. W kółko kłamie, że nie współpracował z bezpieką, choć ślepi już to widzą. Powiedzmy sobie szczerze. Jeśli ma się kogoś wynosić na narodowy piedestał, to musi być to osoba tego godna.

Przypomnę, że mieliśmy w Polsce większych bohaterów niż „legendarni” Pinior i Wałęsa. Narażali swoje życie w walkach o niepodległość, byli niejednokrotnie ranni, a nawet cierpieli w niewoli. Przykład. Zasłużeni generałowie z Nocy Listopadowej. Stanisław Potocki na własnych ramionach taszczył w odwrocie spod Moskwy armaty, kiedy padły wszystkie konie. Raz opowiedział się po złej stronie. Nie wyczuł momentu, który był jasny dla każdego polskiego patrioty, stającego do walki po stronie Powstania. Dlatego dostał kulę na warszawskiej ulicy od swoich. Niestety. Kto wspomina dziś Stanisława „Stasia” Potockiego jako bohatera? A pomylił się tylko raz, ale w kluczowym dla bohatera narodowego momencie.

A dziś? Gęby pełne frazesów, a w rzeczywistości drobne przekręty, donosy i permanentne kłamstwa. Przypomnijmy aresztowanym asystentem Piniora był zarejestrowany współpracownik bezpieki. Małe to i obrzydliwe. Tak rujnuje się legendę całego życia. Ale kolesie trwają na posterunku.

Instynkt ferajny działa szwajcarski zegarek. Władysław Frasyniuk broni kumpla z wrocławskiej „Solidarności”. Twierdzi, że to aresztowanie o podłożu politycznym. A niby jakim miałoby być skoro Pinior działał w Platformie Obywatelskiej. Porównuje do sprawy Barbary Blidy. Kolejnej propagandowej hucpy. Podejrzana o przekręty finansowe związana z SLD kobieta podczas aresztowania postrzeliła się śmiertelnie z własnej broni. Całe dochodzenie prowadzone również w czasach Platformy nie wykazało winy organów ścigania. Mimo to wymachuje się sztandarem nieszczęścia uwikłanej w podejrzane historie kobiety byle dowalić przeciwnikowi politycznemu.

Wielu ludzi głosowało na Prawo i Sprawiedliwość, żeby te wreszcie skończyło z bezkarnością „świętych krów” i oczekuje z coraz większą niecierpliwością efektów prac organów ścigania. Józef P. jest właśnie tego przykładem. Nawiasem mówiąc dochodzenie w sprawie Józefa P. wszczęto jeszcze za czasów Andrzeja Seremeta.

A co na to przedstawiciele „elyt” III RP, o ile kierowcę Frasyniuka można za takiego uznawać. Nawołują emerytów z KOD-u do demonstracji w obronie Piniora. Sądzę, że kilkaset, a może kilka tysięcy wyjdzie na ulicę z tablicami na szyi „Jestem Piniorem”. Utrata władzy przez partię, z którą sympatyzowali kompletnie zachwiała w nich poczucie wartości. Śmieli się i śmieją z moherowych beretów jako synonimu oszołomstwa i obciachu. Niestety marsze w obronie „płatnej protekcji” czy donosicielstwa „Bolka” pokazują degrengoladę umysłową i moralną oraz kompletnie skretynienie członków KOD-u, którym czarne myli się z białym, a dobro ze złem.

Powiem tylko, że daleko wam do „moherowych beretów”. Wyprzedziliście ich o kilka długości, stając się idealnym modelem obciachu, nieosiągalnym już w Polsce chyba dla żadnej grupy społecznej. Jak można dać sobie tak przeprać mózg, żeby maszerować w obronie faceta, którego małość pozbawiła legendy i skompromitowała do reszty. Gdy wasi wodzowie rzucą hasło, podejrzewam, że bylibyście gotowi pójść na ulicę nawet w obronie Trynkiewicza. Swoja drogą chciałbym zobaczyć tych zaczadziałych rencistów z tablicami na szyi „Jestem Trynkiewiczem”.
A co niemożliwe?

Andrzej Potocki • wpolityce.pl
fot. Jakub Kaczmarczyk / PAP

Comments Off on ■■ W obronie III RP czyli „murem za Józefem P.”