■■ Legendy „Solidarności” w Parlamencie Europejskim ■

Posted in ■ aktualności, Gwiazda Andrzej, Gwiazda Joanna Duda, Wyszkowski Krzysztof by Maciejewski Kazimierz on 2 Grudzień 2016

Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda oraz Krzysztof Wyszkowski – legendy „Solidarności” gościły w środę Parlamencie Europejskim.

Podczas spotkania z europosłami mówiły o początkach Ruchu Społecznego „S” oraz jego roli dawniej i aktualności dziś.

Legendy „Solidarności” przybyły na spotkanie z europarlamentarzystami w Brukseli na zaproszenie poseł Anny Fotygi (PiS), która przypomniała, że „Solidarność” jest dziedzictwem światowym, a jednym z jego ważnych elementów była polska polityka wschodnia, która swoje korzenie miała w zupełnie innych czasach.

– W tym regionie tak wiele nas scala, mimo historycznych podziałów tego, co musimy pokonywać. To doświadczenie zniewolenia sowieckiego jest doświadczeniem, które nas łączy – mówiła Anna Fotyga.

O tym, że „Solidarność” była niezwykłym zjawiskiem nie tylko dla społeczeństw, które zostały wychowane w systemie totalitarnym, przypomniał Andrzej Gwiazda, wskazując na próby dyskredytacji tego ruchu jako całości, co nazwał próbą spłycenia tego zjawiska, zamazania podstawowych pozytywnych skutków, jakie nie tylko dla Polski i Polaków, ale także i innych zniewolonych krajów wywarła „Solidarność”. Zwrócił też uwagę, że „S” niejako z marszu weszła w przygotowany i zaplanowany system totalitarnego oszustwa.

– Różne partie władzy, prowadząc grę między sobą, postanowiły użyć społeczeństwa jako pionka. Ale okazało się, że pionek ma własny napęd i o mało nie przewrócił do góry nogami całej partii – mówił Andrzej Gwiazda, wskazując, że założyciele „Solidarności” już w czasie strajku w Stoczni Gdańskiej mieli świadomość, że w grupach decyzyjnych są agenci.

– Rząd komunistyczny podpisywał porozumienia tylko z tymi liderami strajków, którzy byli uwikłani we współpracę. To nie obniża prestiżu i zasług związku. Jest wręcz przeciwnie. Wprowadzenie stanu wojennego i czołgi na ulicach to klęska tajnych współpracowników – wyjaśniał.

Legendarny przywódca „Solidarności” podkreślił jednocześnie, że to społeczeństwo świadome swoich celów i kierunku działań, zachowując zasady demokracji, samo doprowadziło do klęski agentury.

– Okazało się, że cała liczna agentura nie potrafiła sobie poradzić z demokracją. I to jest, wydaje mi się, również wskazówka i nauka dla wszystkich – mówił Andrzej Gwiazda.

Z kolei Joanna Duda-Gwiazda przybliżyła kulisy powstania Wolnych Związków Zawodowych.

– O tym, że nasz pomysł na Wolne Związki Zawodowe, na zorganizowanie masowego ruchu ludzi pracy, jest doskonałym pomysłem na rozmontowanie systemu totalitarnego, w gruncie rzeczy dowiedzieliśmy się od zaniepokojonej Moskwy. To wówczas do komunistycznych władz w Polsce dotarł z Moskwy komunikat: zajmujecie się małymi grupkami intelektualistów, którzy czytają książki i dyskutują sami ze sobą, tymczasem rośnie wam ruch masowy. Wtedy zaczęły się rzeczywiście zmasowane represje wobec związków zawodowych – przypomniała Joanna Duda-Gwiazda.

Legendarna działaczka „Solidarności” zaznaczyła, że fenomen „Solidarności” wynikał z przestrzegania istotnych zasad, m.in. zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Za główną naukę płynącą z doświadczenia „Solidarności” uznała jawność i przejrzystość życia publicznego. Jej zdaniem, mocne oparcie we wspólnocie, społeczeństwie jest podstawą wszystkich sukcesów także w wymiarze geopolitycznym.

Rolę i znaczenie Andrzeja Gwiazdy, na którym oparł się cały ruch „Solidarności”, podkreślił Krzysztof Wyszkowski.

– Później doszli inni, ale to my uruchomiliśmy cały ten proces, wypracowaliśmy koncepcje działania, w tym również walkę bez przemocy – mówił Wyszkowski.

„Solidarność” porównał do Powstania Warszawskiego, kiedy cały skrzywdzony Naród domagał się wolności.

– NSZZ „Solidarność” była ruchem konkretnych ludzi, ciężko doświadczonych przez historię, reprezentujących bolesne dzieje Polaków w XX wieku. Wystąpiliśmy w imieniu krzywdy narodowej, krzywdy historycznej, krzywdy, którą nasi sąsiedzi ze Wschodu i z Zachodu w 1939 r. rozpoczęli agresją, IV rozbiorem Polski – mówił Krzysztof Wyszkowski.

Podkreślił, że najsilniejszym orężem antykomunistycznym „Solidarności” było słowo demokracja, demokracja wewnątrzzwiązkowa, która niczym dynamit rozsadzała system totalitarny.

Podczas konferencji w PE legendy „Solidarności” wskazywały wyjątkowe zasługi, jakie dla Ruchu Społecznego „Solidarność” położyli śp. prezydent Lech Kaczyński i Anna Walentynowicz.

Spotkanie z legendami NSZZ „Solidarność” z udziałem europosłów oraz licznie zgromadzonych Polaków mieszkających w Belgii, Holandii i w Niemczech zakończyło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą „Solidarność” umieszczoną na budynku PE.

Mariusz Kamieniecki • naszdziennik.pl

Comments Off on ■■ Legendy „Solidarności” w Parlamencie Europejskim ■