■■ Andrzej Gwiazda o proteście opozycji zaplanowanym na 13 grudnia

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, Gwiazda Andrzej by Maciejewski Kazimierz on 5 grudnia 2016

„Swołocz! Oni ujawniają swoje rzeczywiste poglądy”

Dowiadujemy się właśnie, jak ekipa komunistyczna pojmuje kulturę. W tej chwili wygrana opcji polski powoduje, że oni zdejmują maski. Dlaczego tak myślą? Stan wojenny dla takich ludzi jak Mazguła, to były prawdziwe żniwa. Awanse, podwyżki płac i w konsekwencji wysokie dzisiaj emerytury. – mówi w wywiadzie dla wPolityce.pl Andrzej Gwiazda, legendarny działacz „Solidarności”.

wPolityce.pl: W rocznicę stanu wojennego, politycy opozycji będą szli ręka w rękę z płk. Mazgułą, reprezentantem reżimu komunistycznego i oficerem z czasów stanu wojennego. Dołączy do nich Lech Wałęsa. Prowokacja?

Andrzej Gwiazda: Przecież Wałęsa też jest przedstawicielem reżimu komunistycznego!

A pana ocena tego faktu?

Pewien Niemiec, jadąc w tłoku w dawnej Jugosławii, zdenerwował się i powiedział: „za mało was zabiliśmy”. To jest ta mentalność. Dalej tkwimy na tych samych pozycjach. Oni ujawniają swoje rzeczywiste poglądy. Za mało nas zabili w stanie wojennym i to jest dla nich kłopot.

Słowa Mazguły, dotyczące stanu wojennego szokują tym bardziej, że zginęli wtedy ludzie. Mazguła mówi tymczasem o „kulturze” w kontekście wojskowego przewrotu w 1981.

Dowiadujemy się właśnie, jak ekipa komunistyczna pojmuje kulturę. W tej chwili wygrana opcji polski powoduje, że oni zdejmują maski. Dlaczego tak myślą? Stan wojenny dla takich ludzi jak Mazguła, to były prawdziwe żniwa. Awanse, podwyżki płac i w konsekwencji wysokie dzisiaj emerytury.

Stąd taka rozpaczliwa próba obrony przywilejów?

Tak dokładnie. Jest jednak niesłychanie cenne dla Polski, że w końcu Polacy mają możliwość zobaczyć komu chcieli przebaczać. Tej swołoczy usiłowano przebaczyć. Tymczasem oni wprost deklarują, że są wrogami Polski i nie jest przesadą, by powiedzieć, że są „śmiertelnymi” wrogami. W czasach PO strzelało się do górników z broni gładkolufowej. Mogli zabić! Do ostatniej chwili strzelali do nas.

A skąd u Grzegorza Schetyny, przecież działacza antykomunistycznego w latach 80., ta chęć „blatowania” się z przedstawicielami dawnego reżimu?

Może czegoś nie wiemy o Schetynie? Nie wszyscy współpracownicy reżimu byli notowani, a wiele akt zaginęło. Nie znam Grzegorza Schetyny, ale słyszałem niepochlebne o nim opinie ze strony moich wrocławskich znajomych z czasów „Solidarności”.

A skoro jesteśmy przy Schetynie i Wrocławiu. Senator Józef Pinior jest jednym z głównych działaczy dzisiejszej opozycji. Tymczasem zarzuty korupcyjne wobec jego osoby są bardzo niepokojące. Rozmienił swoją legendę solidarnościową na drobne?

No właśnie „legenda”. Ci, których dziś się wymienia, jako najważniejszych działaczy „Solidarności” to są ci, którym tworzono legendy. A legendy się robiło bardzo prosto. Przy okrągłym stole podzielono media i te media tworzyły legendy. Dlatego ja protestuję, gdy ktoś nazywa mnie „legendą Solidarności”. Nie jestem żadną legendą. „Legendy” mamy w raporcie o likwidacji WSI. Kuroń odbywał spotkania z Kiszczakiem, które dziś nazywa się legendą o przesłuchaniach. Tym ludziom dorobiono legendy, czyli sztuczne życiorysy. Komisja krajowa „Solidarności” liczyła ponad 100 osób – kto dziś o nich pamięta? Podobnie było z komisją porozumiewawczą. Kto pamięta dzisiaj drugiego wiceprzewodniczącego krajowej komisji porozumiewawczej? Podpis Wałęsy, zgodnie ze statutem, nie miał wartości prawnej. Musiał go podpisać jeden z wiceprzewodniczących. Dopiero wtedy dokument zyskiwał sens prawny. Jednym z wiceprzewodniczących byłem ja i Ryszard Kalinowski z Elbląga. Czy ktoś pamięta, że żył taki człowiek w Polsce?

To media wykreowały te „legendy”?

W „ich” mediach, po 1989 roku, nazwisko Kalinowskiego nie było nagłaśniane więc nie był on w powszechnym odbiorze „legendą”. Legendą natomiast jest Frasyniuk, a był on tak „ostrym” działaczem, że jak Geremek wyjechał na kilka dni do Francji, to „Solidarność walcząca” prosiła mnie o przyjazd, tłumacząc to zdaniem, że „jak ty przyjedziesz, to Frasyniuk nie będzie miał wyjścia i będzie musiał wyjść na demonstracje.”. Tak wyprowadziliśmy Frasyniuka na demonstracje, a dziś stroszy on swoje pióra.

Wojciech Biedroń • wpolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Andrzej Gwiazda o proteście opozycji zaplanowanym na 13 grudnia została wyłączona