■■ Witold Gadowski: Trzeba zdać sobie sprawę z działań lewackiego terroryzmu. Instrukcje płyną z Niemiec

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ wywiady by Maciejewski Kazimierz on 18 Grudzień 2016

Trzeba powstrzymać emocje!

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy blokowanie mównicy sejmowej przez kilka godzin ma służyć demokracji, czy może jest to techniczny wybieg opozycji, żeby zdestabilizować sytuację w kraju?

Witold Gadowski, dziennikarz śledczy, publicysta: Moim zdaniem to był test sił opozycji, lewicowej opozycji, na ile mogą liczyć na wywołanie kryzysu i obalenie rządu. To był test. To są metody lewackiego terroryzmu, z którym mamy do czynienia od jakiegoś czasu na Zachodzie, a który właśnie śledzę, będąc teraz w Berlinie. Centrala agresywnego, lewackiego terroryzmu, ludzi uzbrojonych, którzy walczą z policją i państwem jest na Rubensstrasse i każdy może sobie zobaczyć, jak to wygląda naprawdę – wyjęty właściwie spod prawa obszar. Te właśnie metody są przenoszone do Polski, płyną z Niemiec. Instrukcje – moim zdaniem – też płyną z Niemiec, jak obalić polski rząd. I jest to typowe działanie terrorystyczne na wywołanie kryzysu, zdestabilizowanie sytuacji i rozgrzanie emocji do tego stopnia, żeby doszło do walk ulicznych. Jest to niebezpieczne dla państwa.

L. D.: Widzimy, co się w tej chwili dzieje w Warszawie, jest dość liczna grupa ludzi wspierającyc KOD, osoby z Nowczesnej, z PO – demonstrujący przeciwko rządowi. Czy czekają na to, że przyjdą ludzie wspierający rząd i naszą demokrację i zacznie się ,,jatka”?

W. G.: Moim zdaniem, i z posiadanych przez nie informacji wynika, że instrukcje przenikają z Berlina i dąży się do wywołania starć, w czasie których może polać się krew. Chodzi o to, żeby polała się krew.
Witold Gadowski dla Frondy: Przyjadą wojska USA.. i co dalej Gadowski dla F: Rosyjska agentura w Polsce jest silna

Ci ludzie – posłowie – działają jak lewaccy terroryści – RAF [Rote Armee Fraktion – przyp. red.], Action directe, czy Brigate Rosse – Czerwone Brygady.

Ja się tym zajmowałem i widzę teraz kalkę tamtych działań. Chodzi o rozgrzanie nastrojów i doprowadzenie do rozlewu krwi, co spowoduje, że wybuchną emocje i dojdzie do starć ulicznych.

L. D.: Czy opozycja chce przewrotu?

W. G.: Chcą obalić za wszelką cenę legalny rząd. Do tego otrzymali teraz bardzo mocne wsparcie od byłych funkcjonariuszy bezpieki wojskowej i cywilnej, którzy są żywotnie zainteresowani tym, żeby jak najszybciej obalić rząd, więc zostali wzmocnieni. Czują się silni, mają poparcie z zagranicy i chcą po prostu doprowadzić do przewrotu.

L. D.: Jak pan uważa, co w tej sytuacji powinni robić patrioci, ludzie którzy są za wolną Polską, którzy chcieliby wesprzeć polski rząd?

W. G.: Należy opanować emocje i stosować procedury prawa, ale bez szczególnego rygoryzmu i brutalności. Bo im właśnie chodzi o wybuch brutalności i emocji. Tutaj należy stosować spokojnie i rozważnie obowiązujące przepisy prawa. Nie można reagować agresywnie, nie można reagować też dramatycznie na to, co się dzieje, bo właśnie o to im chodzi. Ci ludzie chcą doprowadzić do tego, że ktoś zginie i nie będą czuć odpowiedzialności za to, że ktoś poniesie śmierć, czy zostanie okaleczony.

L. D.: Wczoraj w nocy, po demonstracjach pod hotelem sejmowym miał miejsce fizyczny atak i lżenie pani poseł prof. Krystyny Pawłowicz, ,,obrońcy demokracji” wykrzykiwali obelgi, rzucali butelkami. Jak Pan to ocenia?

W. G.: Terroryzmem zajmuję się już kilkadziesiąt lat, zajmowałem sie lewackim terroryzmem bardzo dogłębnie, prowadziłem wywiady z lewackim terrorystami takimi m. in. jak Astrid Proll czy Peter Jurgen Bock i dziś mogę powiedzieć, na podstawie wiedzy, która posiadam: to są metody lewackiego terroryzmu i to jest terroryzm.

L. D.: Co w tej sytuacji powinien zrobić rząd, Pana zdaniem?

W. G.: W tym momencie rząd powinien stosować procedury prawa, ale opracować plan kryzysowy na wypadek wybuchu lewackich, terrorystycznych działań na większą skalę. Dlatego, że lewaccy, wyszkoleni aktywiści przenikają do Polski i są wraz z byłymi oficerami bezpieki bardzo groźnymi rozsadnikami takiego terroryzmu.

To jest bunt – terrorystyczny bunt przeciwko państwu i należy przede wszystkim uświadomić obywatelom skalę zagrożenia i uświadomić obywatelom, że jest to działanie, mające na celu obalenie legalnego rządu i oddanie Polski pod całkowity zarząd Niemiec. Przed tym ostrzegają także działacze opozycji niemieckiej, z którym rozmawiam w tej chwili w Berlinie.

Oni wszyscy mówią, że widzą w tym, co się dzieje w Polsce akcję zorganizowaną, mającą na celu zdestabilizowanie sytuacji w naszym kraju i wywołanie terrorystycznych zamieszek.

Doradzam brak emocji, brak gwałtowności, brak brutalności, konsekwentne stosowanie prawa – niech prokuratura się tym zajmuje, a nie politycy.

Dziękuję za rozmowę

Luiza Dołęgowska • fronda.pl
fot. Witold Gadowski, facebook

Advertisements

Comments Off on ■■ Witold Gadowski: Trzeba zdać sobie sprawę z działań lewackiego terroryzmu. Instrukcje płyną z Niemiec