■■ Dlaczego POstKODmuNa ma wciąż 30% poparcia?

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 19 grudnia 2016

… wyjaśnienia tego stanu rzeczy przez dziennikarzy, polityków, czy nawet socjologów nie przekonują mnie. Diagnoza nie jest stawiana właściwie gdyż jest stawiana za płytko. Przyczyniła się ona już nieraz do popełniania błędów, takich jak rozpisanie ponownych wyborów w 2007 roku. Jeśli nic nie zmienimy znowu dojdzie do podobnego koszmaru.

Pamiętam ogromne wzruszenie, jakiego doświadczyłem 6 dni po wygranych w 2015 roku wyborach, gdy w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu w obecności rezydenta RP Andrzeja Dudy po raz pierwszy w życiu śpiewałem „…Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”. I wydawać by się mogło, że zmiana, setki pozytywnych posunięć w kolejnych miesiącach, ujawniona potworna korupcja i prywatna poprzedników są oczywiste dla wszystkich. A tymczasem gdy patrzy się na sondaże praktycznie nic się nie zmienia. Wciąż 30% popiera chore układy wywodzące się jeszcze z głębokiej komuny okresu stalinowskiego i nie tylko marzy, ale walczy o ich przywrócenie (sic!). To wręcz niepojęte, że tak oczywiste fakty, jak miliardy wywożone z kraju, zajmowanie kamienic, rozwalanie przemysłu, obrażanie bohaterów narodowych itd nie przekonują zwolenników różnokolorowego lewactwa. To nie mieści się w głowie!

Niestety wyjaśnienia tego stanu rzeczy przez dziennikarzy, polityków, czy nawet socjologów nie przekonują mnie. Diagnoza nie jest stawiana właściwie gdyż jest stawiana za płytko. Przyczyniła się ona już nieraz do popełniania błędów, takich jak rozpisanie ponownych wyborów w 2007 roku. Jeśli nic nie zmienimy znowu dojdzie do podobnego koszmaru.

Zazwyczaj podawane są dwa zjawiska, które mają się przyczyniać do owego stanu rzeczy: układy i manipulacje. Oczywiście, oba te zjawiska istnieją i mają wpływ na rzeczywistość. Żadne z nich nie wydaje się jednak przyczyną a raczej skutkiem czegoś głębszego. Układy wiążą ręce, spajają struktury korupcji zależnościami, hakami, zastraszaniem, wpływami i możliwościami. Pozwalają na karierę w świecie na pograniczu przestępstw i kuszą łatwymi ogromnymi zyskami. Manipulacje wciąż sączące się z niektórych mediów podają setki „słów-kluczy” paplanych potem w większości bezmyślnie przez uczestników wieców KOD. Gdyby któreś z tych zjawisk było przyczyną wciąż utrzymującego się poparcia dla postkomunistycznego obozu PO+KOD+N+SLD wystarczyło by zaproponować nowe skuteczne układy, albo wyjaśnić błąd w rozumowaniu. A tymczasem wyjaśnienia nic nie dają, możliwość uczciwej pracy nie jest atrakcyjna, a jeśli fakty przeczą przekonaniom to tym gorzej dla faktów. Obserwując poczynania tych ludzi, słuchając tego co wykrzykują ma się wrażenie uczestnictwa w jakimś absurdalnym wiecu paranoików.

Prawdziwą przyczyną, leżącą u podstaw tego stanu rzeczy jest mentalność. To głębokie poczucie, charakter w którym dobrze się czuje nasze własne „ja”, coś na czym sami budujemy swój światopogląd, a nawet przekonania religijne czy gust artystyczny.

Zastanówmy się dlaczego widzowie TVN na ogół oglądają doniesienia z tej stacji a czytelnicy Gazety Wyborczej czytają te doniesienia? Ludzie ci, słysząc np. o rozróbach pod Sejmem, wiedzą dobrze kogo chcą popierać i po jakiej stronie konfliktu chcą być. Brakuje im jednak jednej rzeczy – argumentów do potwierdzenia słuszności swojego wyboru. Nie szukają niezależnej obiektywnej oceny. Szukają argumentów poparcia stanowiska które zajmują ZANIM zorientują się w faktach. TVN, GW podają im takie „słowa-klucze” – jak łamanie demokracji, wolne media, itp. Nienawidzą „Kaczyńskiego”, ale gdyby go zabrakło nienawidzili by kogoś innego – podobnie jak miało to z przekierowaniem nienawiści z Lecha na Jarosława po tragicznych wydarzeniach w Smoleńsku. Nienawidzą tak na prawdę wartości które PiS reprezentuje a potrzebują tylko „kluczy”. Chłoną je więc radośni z mediów. Wykrzykiwane potem na wiecach pozwalają brylować tym którzy je na scenie używają.

Tak samo tworzy się hity disco-polo. Teksty zawierają praktycznie same słowa-klucze, co odbiorcy odbierają jako „swoje”. Powtarzają je potem z radością, a kolejno twórcy używają aby zrobić „hit i koło się zamyka. Nie chodzi tu o krytykowanie tego rodzaju muzyki lecz o pokazanie zjawiska istnienia „kluczy” potrzebnych do dobrego samopoczucia. J.R.R. Tolkien też pisał „ludzie lubią znajdować w książkach to, co i bez nich dobrze wiedzą”. TVN, GW dobrze znają to zjawisko, słuchają tych potrzeb i tak przygotowują program. Zresztą tak samo postępują często media prawicowe. Większość artykułów w popularnych gazetach to eseje zawierające gromko wypowiadane „słowa-klucze”. To nie TVN manipuluje słuchaczami. To raczej widzowie kierują tym jaki program przygotowuje TVN.

Co więc zrobić aby sytuacja wreszcie zaczęła się zmieniać?

Trzeba pracować nad mentalnością. Nie jest to łatwe i niestety prawie nikt tego nie robi, z tej racji, że nawet często nie rozumie że takie zjawisko istnieje. To nie praca doraźna. To nie doraźny szybki zysk polityczny czy medialny. To praca na lata i pokolenia, bo tak, mentalność przechodzi z pokolenia na pokolenie. Chociaż każdy z nas jest wolnym, niezależnym człowiekiem, to jednak w ogromnej większości typ mentalności dziedziczymy po długiej linii przodków opowiadających się albo za istnieniem uniwersalnych wartości, albo ich brakiem i „samowolką” moralną.

Dlatego nasze dyskusje w mediach społecznościowych nie przekonują prawie nikogo, ani z jednej ani z drugiej strony. Zacietrzewiają nas tylko nawzajem. Dlatego 30% POstKODmuNy wciąż łącznie waha się koło takiej liczby. Partyjki te odbierają sobie trochę elektoratu, ale suma pozostaje niezmienna. To co się zmienia to postępująca od 30 lat radykalizacja. W latach 90-tych sporo ludzi nie opowiadało się tak zdecydowanie za jednym czy drugim obozem. Trochę osób, widząc koszmar poprzednich lat owszem zmieniło preferencje wyborcze i opowiada się za jaką grupą prawicową. Nie łudźmy się jednak że to się utrzyma. Te osoby jeszcze przez pokolenie nie będą pewne swoich przekonań. Gdy nadarzy się okazja powrotu do dawnej opcji szybko z niej skorzystają i niestety będzie to wtedy wielki radykalista. Możemy przypuszczać że właśnie takimi osobami są te, które miały chwilowy epizod bycia w partiach prawicowych a obecnie pojawiają się jako celebryci na wiecach KOD.

Zacznijmy więc wreszcie świadomie pracować nad mentalnością Polaków, nad odpowiedzialnością mądrością i uczciwością, aby stały się one na powrót, jak w czasach Pawła Włodkowica czy Kopernika naszymi narodowymi cechami. Obecne rozruchy pod sejmem są efektem tego, że przez rok nie zrobiono w tej kwestii praktycznie nic. Jeśli nie zaczniemy tego robić TERAZ to kolejne wybory przywrócą stan bełkotu gładkich słów Donalda Tuska, zarozumiałych pokrzykiwań Ewy Kopacz, prymitywnych wygrażań Stefana Niesiołowskiego, wymachiwania plastikowymi członkami Janusza Palikota i wielu, wielu szemranych interesów wąskiej grupy międzynarodowych cwaniaków.

Marcin Niewalda • naszeblogi.pl
rys. Andrzej Krauze

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Dlaczego POstKODmuNa ma wciąż 30% poparcia? została wyłączona