■■ Prof. Żaryn: Ustawa dezubekizacyjna to symbol budowania nowej RP

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ wywiady by Maciejewski Kazimierz on 27 grudnia 2016

W wywiadzie dla portalu RadioMaryja.pl senator prof. Jan Żaryn odniósł się do ustawy dezubekizacyjnej. Jak podkreślił ustawa jest symbolem budowania ery nowej Rzeczypospolitej.

„Ta ustawa to jest wyrównanie sprawiedliwości społecznej. Jest to jakby oddanie czci i hołdu wszystkim ofiarom od 1944 r. do roku 1990, popełnionych przez Służbę Bezpieczeństwa. A także jest to akt podziękowania rodzinom pomordowanych żołnierzy AK, WiN, a także pokłon dla wszystkich internowanych działaczy <<Solidarności>>” – mówił przed głosowaniem senator sprawozdawca komisji Stanisław Kogut. Czy zgadza się Pan Profesor z takim stwierdzeniem?

Oczywiście. Było to bardzo ładne przemówienie senatora Koguta. Jak najbardziej się pod nim podpisuję. Jest to rzeczywiście akt sprawiedliwości, ale i dowód na to, iż Rzeczpospolita po wyborach z 2015 r. się zmienia. Polska za pośrednictwem urzędników oraz – mam nadzieję – posłów i senatorów zbliży się do wymiaru państwa suwerennego i niepodległego, jakim powinna być. Jedną z miar państwa suwerennego i niepodległego jest stosunek do niedawnej przeszłości.

Ale poprzednie władze jakoś szczególnie nie rozliczyły byłych funkcjonariuszy SB.

Nie powinno być tak, jak było przez ostatnie 26 lat III RP, że ci funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa, którzy znęcali się nad polskim narodem i jego przedstawicielami, którzy tłamsili aspiracje niepodległościowe, a zastraszali tych, którzy je chcieli manifestować, żeby posiadali przywileje. Uzyskali je oni tylko i wyłącznie za to, że poddali się władzy PZPR instalowanej w latach 40. przez sowietów i podtrzymywali tę władzę aż do końca lat 80., bez wątpienia stosując najokrutniejsze metody. Godzili się również na to, by temu procesowi podtrzymywania ustroju komunistycznego towarzyszyła zbrodnia. Zatem te przywileje nie mogą być dalej stosowane w niepodległej Polsce. To jest symboliczny znak, że po tylu latach ponad 30 tys. oficerów aparatu bezpieczeństwa zostanie pozbawionych emerytur i rent, które wynosiły o wiele za dużo. Niech ten znak będzie symbolem, że następuje era budowania nowej Rzeczpospolitej.

Ustawa obniża emerytury i renty „za służbę na rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Obniża emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL oraz ich rodzin. Taki zapis możemy znaleźć w ustawie. Przez stwierdzenie „służby na rzecz totalitarnego państwa” rozumieć należy funkcjonariuszy SB? O kogo chodzi dokładnie? Czym w PRL-u było służenie w SB?

Bez wątpienia to pierwsze pokolenie aparatu bezpieczeństwa, które instalowało system w latach 40. i 50. – oficerowie urzędu bezpieczeństwa oraz oficerowie Wojska Polskiego, którzy mieli za zadanie za pośrednictwem informacji wojskowej oddalać to wojsko od pamięci o II RP i o polskich siłach zbrojnych na Zachodzie – stali się autorytetami dla młodych wstępujących do WSW czy do aparatu bezpieczeństwa cywilnego, wywiadu, kontrwywiadu czy różnych departamentów. Te departamenty były zasilane w ciągu kolejnych okresów PRL-u przez funkcjonariuszy, którzy wstępując tam, wiedzieli, że będą podtrzymywać reżim i będą za to wynagradzani. Otrzymywali różnego rodzaju apanaże, tj. mieszkania, nagrody specjalne, wyższe pensje, a następnie renty i emerytury. Aparat bezpieczeństwa jest winny bardzo wielu niecnych czynów. W latach stalinowskich doprowadził on do tego, że skazano na karę śmierci ponad 8800 polskich patriotów. Spośród tychże za pośrednictwem następnych członków tzw. służby sprawiedliwości, czyli prokuratury i sędziów, wykonano tych wyroków ponad 4500. To właśnie aparat bezpieczeństwa jest winien, że w więzieniach stalinowskich znalazło się ponad 250 tys. Polaków. To właśnie aparat bezpieczeństwa, a szczególnie departament IV z lat 60.,70. i 80. jest odpowiedzialny za znęcanie się nad ludźmi Kościoła. Jest on winien tego wszystkiego, co mieści się w tej diabolicznej strukturze specjalnej do dezinformacji i dezintegracji, która w latach 70. i 80. za pośrednictwem funkcjonariuszy SB dokonywała podpaleń, zamachów na życie i wielu przestępstw. Wśród tych przestępców byli m.in. zabójcy ks. Jerzego Popiełuszki. To aparat bezpieczeństwa był winien stałej inwigilacji milionów Polaków, którzy w latach 1944-1989 nie byli skłonni przyjąć reżimu komunistycznego z otwartymi ramionami. To jest bez wątpienia ta formacja, która była – i słusznie – za lata 1956-1989 nazwana organizacją przestępczą. Na czele tej organizacji przestępczej stali komuniści, członkowie biura politycznego KC PZPR. To wszystko składa się na bardzo smutny obraz tegoż aparatu bezpieczeństwa i bez wątpienia ci ludzie nie powinni być dziś honorowani.

Według szacunków MSWiA, obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy będzie sprawdzać Instytut Pamięci Narodowej. Czy Instytut będzie w stanie zweryfikować tyle osób? Na jakiej podstawie będzie to robił?

Jestem przekonany, że Instytut Pamięci Narodowej da sobie radę. Instytut jest współautorem tejże ustawy, konkretnie art. 13 i podpunktu, który składa się z listy urzędów szeroko pojętego aparatu bezpieczeństwa czy organów bezpieczeństwa, których funkcjonariusze podlegają tejże ustawie. Ten katalog powstał właśnie za sprawą naukowców, którzy tam od lat pracują i doskonale znają archiwum IPN-u. Archiwiści, którzy pracują w Instytucie bez wątpienia zdolni są do tego, by jak najszybciej i sprawnie odnaleźć teczki personalne, udostępnić je właściwym służbom i te będą potrafiły na zlecenia prezesa IPN-u przygotować odpowiednie informacje dotyczące przebiegu służby.

Czyli możliwość jakiejś pomyłki czy ucieczki od odpowiedzialności będzie niemal niemożliwa?

Sama ustawa przewiduje oczywiście istnienie pewnych sytuacji, które nie mieszczą się w tym standardzie pracy funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa. Takim niestandardowym okresem są miesiące od 12 września 1989 r. do 31 lipca 1990 r., kiedy SB zmieniło się na Urząd Ochrony Państwa. Te miesiące to funkcjonowanie rządu Tadeusza Mazowieckiego. Bez wątpienia można zauważyć, że część funkcjonariuszy, która przyszła wówczas po raz pierwszy do pracy, przyszła tam na prośbę wiceministra Kozłowskiego po to, by podtrzymać przemiany, które następują wówczas po okrągłym stole. Trzeba się liczyć z tym, że w tym okresie weryfikacja funkcjonariuszy SB powinna przebiegać w sposób bardziej elastyczny i ze zrozumieniem kontekstu historycznego.

MSWiA będzie mogło wyłączyć z przepisów ustawy osoby „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”. O jakie przypadki chodzi?

Były takie przypadki. Jeden z funkcjonariuszy, który dziś już nie żyje, ale jego rodzina żyje, w połowie lat 80., już po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, dostał zlecenie od swoich przełożonych, by przygotował i przeprowadził zamach na ks. Adolfa Chojnackiego. Nie wyobrażam sobie, żeby rodzina tego funkcjonariusza SB, który został wyrzucony z tej służby, została skrzywdzona niewłaściwym rozpoznaniem teczki personalnej tegoż funkcjonariusza.

Zmiany mają przynieść około 546 mln zł oszczędności rocznie. Mówiąc o takiej ustawie należy w ogóle poruszać wątek oszczędności dla budżetu czy chodzi tylko i wyłącznie o sprawiedliwość?

Oczywiste jest, że przede wszystkim chodzi o sprawiedliwość. Natomiast, jeżeli przy tej okazji do budżetu trafiają pieniądze, to tylko się cieszyć, bo będzie można je przeznaczyć na dobre, a nie haniebne cele. O to też chodzi suwerennemu państwu i jego pracownikom, którzy mają w swych zadaniach dzielenie dobra wypracowanego przez wszystkich Polaków.

Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

Radio Maryja
fot. janzaryn.pl

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Prof. Żaryn: Ustawa dezubekizacyjna to symbol budowania nowej RP została wyłączona