■■ Czego boi się szofer Frasyniuk?

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 6 Styczeń 2017

Szofer Frasyniuk żyje w jakiejś inne równoległej rzeczywistości. On swoje marzenia i chciejstwo uznaje za stan już panujący.

Spójrzmy, co w świąteczny dzień wygadywał „Gazecie Wyborczej”: Tak, przestraszyli, i to bardzo. Tego tłumu zwykłych ludzi i ich spontanicznego wyjścia ulicę. Wszystkich tych, którzy w przededniu świąt rezygnowali na chwilę z zakupów i przychodzili pod Sejm, by wyrazić swoje oburzenie względem praktyk stosowanych przez Kaczyńskiego i jego ludzi. […] Nie wiem, jak to się skończy, ale my, obywatele z pewnością nie możemy się poddawać. Apeluję do wszystkich: przestańcie słuchać tych, którzy mówią wam, żebyście cofnęli się choćby o krok. Zwyciężają tylko ci, którzy prą do przodu z podniesioną głową. Niektórzy twierdzą, że powinniśmy się zachowywać łagodniej czy grzeczniej. Nie!

Gdzie Frasyniuk ujrzał ten spontaniczny tłum?

Pod sejmem policja niezwykle szybko zlikwidowała rozstawione tam barierki gdyż bardzo kontrastowały z topniejącą garstką zadymiarzy.

Frasyniuk najwyraźniej zapomniał jak wygląda prawdziwy spontaniczny tłum. A co do strachu to te coraz bardziej histeryczne nawoływania obywateli do obalenia legalnej władzy są niezbitym dowodem na to, że sam szofer Frasyniuk wyraźnie czegoś bardzo się boi.

W Polsce zawiązała się wielka koalicja strachu, która już tylko w puczu widzi ostatnią szansę na ukrycie własnych szwindli i ocalenie skóry. A co najzabawniejsze paniczną ucieczkę przed prawdą o sobie samym szofer Władek nazywa „parciem do przodu z podniesiona głową”. Chłopisko najwyraźniej postradało resztki rozumu.

Jak strach to i nogi się znajdą – pisał Jan Kochanowski.

Jak widać okrągłostołowa sitwa nie może znaleźć nawet nóg do ucieczki i próbuje uciekać na nogach rozpaczliwie i naprędce organizowanego tłumu.

warszawskagazeta.pl
fot: youtube

Advertisements

Comments Off on ■■ Czego boi się szofer Frasyniuk?