■■ Jarosław Kaczyński wbija kij w mrowisko

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 8 Styczeń 2017

Trzeba przyznać, że nikt inny tak nie potrafi

Trzeba przyznać, że nikt nie potrafi tak bardzo rozwścieczyć przeciwników politycznych, jak prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Jego pomysły dotyczące działalności opozycji są bardzo dobre, ale jednocześnie jest to wielki kij wbijany w mrowisko.

Groteska, którą serwują nam politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, napotkała na propozycję ze strony Jarosława Kaczyńskiego, który wyciągnął dłoń i proponuje współpracę. Oczywiście prezes PiS chce to zrobić na swoich warunkach, a plan ma doskonały.

Oto pojawiły się z jego strony dwie konkretne propozycje. Pierwsza polega na tym, że co piąte obrady Sejmu odbędą się pod dyktando polityków opozycji, czyli porządek obrad będzie ustalony przez PO, Nowoczesną, Kukiz ’15 oraz PSL. Trzeba szczerze przyznać, że pomysł jest bardzo dobry, został zaczerpnięty z tradycji brytyjskiej, ale widzę w nim drugie dno. Bo jeśli mówimy o wyciągnięciu ręki do opozycji, to muszę się z tym zgodzić. Należy jednak pamiętać, że jeśli tylko opozycja wyraziłaby na to zgodę, z miejsca rozpoczęłyby się w jej szeregach tarcia. Bo czyje plany lub czyj porządek będzie ważniejszy? Platformy czy Nowoczesnej? A może Kukiz ’15, nie mówiąc już o PSL-u. Pomysł obrad Sejmu pod dyktando opozycji to nic innego, jak sprowokowanie wśród tych ludzi kłótni, bowiem każda z partii będzie chciała być tą najważniejszą. No może prócz Kukiz ’15, bowiem ten ruch kilka razy nam pokazał, że działa na zupełnie innych zasadach.

Kolejny bardzo ciekawy pomysł Jarosława Kaczyńskiego to wyłonienie wśród polityków opozycji jej lidera, który uzyskałby rangę wicepremiera. Co to oznacza? Oczywiście że kłótnię! Kto miałby być liderem opozycji? Z logiki wynika, że Grzegorz Schetyna, który jest szefem największego opozycyjnego klubu w Sejmie. Ale przecież musimy pamiętać, że to Ryszard Petru z Nowoczesnej mówi o sobie „lider opozycji” i pod takim szyldem występuje w zagranicznych mediach. Czy widzicie, Państwo, szansę na zgodę w tym temacie? Ja nie widzę żadnej. Nie wspominam już, że mamy Pawła Kukiza oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza z PSL-u. Może panowie będą losować, który z nich będzie liderem, albo ciągnąć słomkę?

Wydaje się jednak, że opozycja nie jest taka chytra na stołki i prestiż, bowiem lider PO Grzegorz Schetyna wprost mówi, że pomysły PiS-u to koncepcja na skłócenie całego środowiska „zjednoczonej opozycji”. I należy pamiętać, że najprawdopodobniej sytuacja zmierza do połączenia PO i Nowoczesnej właśnie w Zjednoczoną Opozycję. Pomysł nie ma co prawda akceptacji Grzegorza Schetyny, wręcz przeciwnie, lider PO jest jego przeciwnikiem, ale forsowany jest przez grupę młodych posłów z Agnieszką Pomaską i Borysem Budką na czele. To oni mają odpowiadać za decyzję o przeciągnięciu protestów do 11 stycznia. Reprezentują osoby z upadłej już grupy Ewy Kopacz, czyli nieoficjalnych przeciwników Grzegorza Schetyny. Borys Budka niejednokrotnie powtarzał, że do wyborów parlamentarnych należy pójść razem, bo tylko taka opcja gwarantuje odsunięcie PiS-u od władzy. Takie pomysły popiera część polityków Nowoczesnej, łącznie z Ryszardem Petru. Oczywiście oni jeszcze oficjalnie tego nie mówią, żeby nie łączono ich z PO, ale warto zauważyć, jak często podczas komentowania wyników badań poparcia dla partii politycznych ze strony polityków Nowoczesnej padają słowa „łącznie z PO przebijamy PiS”. O co w tym chodzi? O połączenie partii właśnie w Zjednoczoną Opozycję, czy może koalicję rządową? Marzenia jak na razie…

Opozycja sama nie wie, czego chce i nie potrafi się jasno zdeklarować, co zamierza dalej zrobić z sejmowym protestem. Do tego jeszcze Jarosław Kaczyński genialnie stara się zburzyć chwilową zgodę polityków PO i Nowoczesnej. Cieszę się, że w skład tego cyrku nie wchodzą politycy Kukiz ’15, bo daje to nadzieję, że w Sejmie jest konstruktywna opozycja, która chce pracować dla Polski.

Komentarz ukazał się w Warszawskiej Gazecie

Łukasz Żygadło • warszawskagazeta.pl
fot. pis.org

z komentarzy:

„Ciągle czytam i często słyszę by okazywać więcej optymizmu „dobrej zmianie”, by dawać więcej czasu rządzącym, że będzie lepiej „może” trochę później. Sytuacja jest wprawdzie trudna, ale PiS doskonale zdaje sobie z tego sprawę i czuwa. Ciężko jest mi takie stwierdzenia komentować, bo nie ma w nich żadnych argumentów, ani nawet samodzielnego myślenia. Optymizm nie opiera się na irracjonalnej wierze ,że „będzie lepiej”, ale na takim kształtowaniu życia, również politycznego i narodowego, by to „lepiej” rzeczywiście następowało. A nie nastąpi, jeśli poprzestaje się na stwierdzeniach tak pustych a w miejsce twardych faktów i politycznych decyzji, zadowala się partyjną demagogią.

Komu troska o sprawy polskie myli się z dobrym samopoczuciem i „świętym spokojem” polecam Mackiewiczowskie – „optymizm nie zastąpi nam Polski”.

Czy domaganie się od państwa respektowania zasad prawa jest iracjonalne? Bo czym że jest ewidentne łamanie prawa przez obcych, okupujących sejm? Naturalną reakcją powinno być przeciwdziałanie takim sytuacjom. Tymczasem ich się nie karze a wręcz nazywa „opozycją”. Takie postępowanie nie gwarantuje, że będzie „lepiej” – będzie tylko gorzej.

Czy my Polacy rzeczywiście możemy wybić się na prawdziwą niepodległość? Przecież ciągle słyszymy, że „sądy są ich”, że „Unia nam przeszkadza”. Jednocześnie nie buduje się społeczeństwa obywatelskiego, które to powinno być fundamentem demokracji, nie chce się wreszcie ostatecznie zerwać z układem magdalenkowym. Sławny już Aneks ciągle zalega szafę prezydencką a IPN nie może zdobyć się na odwagę by ostatecznie upublicznić zbiór zastrzeżony. System stworzony jeszcze za PRL a wzmocniony przez III RP funkcjonuje do dzisiaj i jak widać ma się całkiem dobrze.W zasadzie wszystko działa tak od 27 lat, tylko mniej jawnie.

No, ale ktoś powie, że dzisiaj rządzi przecież PiS. To prawda, rządzi Prawo i Sprawiedliwość, ale ja mam wrażenie, że politycy tej partii zachowują się jakby ciągle byli w opozycji, grzeczni i ustępliwi dla swoich wrogów. A nam, swoim wyborcom życzą więcej optymizmu…”

Kazimierz Jagoda • facebook

Comments Off on ■■ Jarosław Kaczyński wbija kij w mrowisko